In Englisch In Italiano Auf Deutsch
Dom Pielgrzyma im. Św. Józefa
Dołącz do nas na Facebook'u

Czwartek, 28 Lutego 2013

ks. Łukasz Przybyła

Pielgrzymka Kapelanów Schronisk dla bezdomnych
im. św. Brata Alberta do św. Józefa

W dniach 28 lutego i 1 marca 2013 roku w Kaliskim Sanktuarium św. Józefa odbywała się Pielgrzymka Kapelanów Schronisk dla bezdomnych mężczyzn im św. Brata Alberta. Na spotkanie przybyło 14 kapelanów wraz z Zarządem Głównym Wrocławia.

Galeria

W czwartek wieczorem, 28 lutego, odbyło się spotkanie organizacyjne w Auli św. Józefa w Domu Pielgrzyma, w którym wzięli udział także gospodarz miejsca, Ksiądz Prałat Jacek Plota oraz kapelan Schroniska dla bezdomnych im. św. Brata Alberta w Kaliszu ks. Mariusz Ziętkiewicz wraz z panią Prezes Bożenną Pietniunas.

Tego samego wieczoru księża kapelani uczestniczyli w Eucharystii dziękczynnej za pontyfikat Benedykta XVI w Katedrze Kaliskiej pod przewodnictwem Biskupa Ordynariusza Edwarda Janiaka.

Następnego dnia kapłani koncelebrowali Mszę Świętą wraz z Biskupem Kaliskim w Kaplicy Cudownego Obrazu św. Józefa o godzinie 12.00. Ksiądz Biskup, rozpoczynając Eucharystię, zwrócił się do jej uczestników: Podczas obecnej Mszy Świętej koncelebrowanej polecamy wszystkie Schroniska im. Św. Brata Alberta w Polsce św. Józefowi, Opiekunowi Kościoła. Chcemy pamiętać i o księżach, którzy posługują na tym niełatwym odcinku duszpasterskim, ale też i o wszystkich, o Panu Prezesie, o strukturach i o tych, którzy z wielkim poświęceniem, samozaparciem służą ludziom bezdomnym. W tym czasie, gdy z jednej strony słyszymy, jak bardzo rozwija się ekonomia w naszej ojczyźnie, a z drugiej widzimy, jak poszerza się bieda codzienna i ludziom brakuje chleba powszedniego, ilu nie może wykupić lekarstwa i potrzebni są inni, którzy mają otwarte serce i miłość do drugiego człowieka ze względu na Pana Boga. W Roku Wiary zawierzmy te sprawy św. Józefowi, prosząc o odwagę w tym samarytańskim posługiwaniu.

Homilię wygłosił podczas Mszy Świętej ks. kan. Jacek Stefański, Ojciec Duchowny Seminarium Duchownego w Kaliszu. Homilia w całości znjaduje się TUTAJ.

W homilii Ksiądz Jacek ukazał postaci Józefa Egipskiego i św. Józefa, podkreślając działanie Bożej Opatrzności w życiu każdego z nich: Obaj, Józef Egipski i św. Józef trafiają do Egiptu za przyczyną Bożej Opatrzności. Józef Egipski po to, aby w przyszłości uratować swoich braci, a św. Józef po to, aby uratować Syna Bożego przed Herodem.

Człowiek niewierzący zazwyczaj widzi rzeczy, które z punktu widzenia wiary nie są tak do końca właściwe. Człowiek niewierzący zazwyczaj nie widzi jak dzieje każdego z nas rozwijają się za przyczyną Bożej Opatrzności. Człowiek niewierzący zwraca uwagę jedynie na jakieś szczegóły zewnętrzne, szuka tego, co błyszczy, idzie za tym, co da się policzyć, pragnie tego, co namacalne.

Zobaczmy, z jaką wykalkulowaną precyzją bracia Józefa Egipskiego przygotowywali zamach na jego życie. Wszystko przemyśleli. Myśleli, że każdy aspekt zbrodni był przez nich starannie przewidziany, nawet kwestia zysku była wzięta pod uwagę. Sprzedali Józefa za 20 srebrników. Nikt z braci Józefa Egipskiego nie pomyślał, że Boży zamysł względem tego człowieka i tak, i tak się zrealizuje. Bo przecież przestępstwo braci doprowadziło w końcu do tego, że Józef dotarł do Egiptu, tam stał się osobą wielce znaczącą, co w końcu sprawiło, że później mógł pomóc tym samym braciom, którzy chcieli go zabić.

Ta sama Boża Opatrzność, która kierowała losami Józefa Egipskiego, kierowała losami św. Józefa. Św. Józef był w stałym ruchu, ciągle gdzieś się udawał, do Betlejem, do Jerozolimy, do Egiptu, do Nazaretu. Był to ruch spowodowany przez Opatrzność Bożą, która została ukryta dla świata ale jawna dla św. Józefa. Dlaczego jawna dla niego? Bo on miał lepszy wzrok, cieszył się bogatym życiem wewnętrznym. Takie jest też znaczenie jego snów. To nie były zwykłe sny, to były sny, w wyniku których ten człowiek wiedział, jaka jest wola Boża, co robić, jakie podjąć działania.

Do tych dwóch postaci Józefów Ojciec Duchowny Seminarium dodał jeszcze jedną, współczesną: W ostatnich latach Pan Bóg dał nam poznać innego Józefa, który podobnie jak Józef Egipski i św. Józef pozwolił się prowadzić przez Boże światło. Do dnia wczorajszego był jeszcze następcą św. Piotra, dziś już jest zwykłym pielgrzymem, przebywającym w ukryciu, jakby sam na Górze Synaj, aby tam modlić się za Kościół i za Kościół ofiarować swoje cierpienie. Nie rozumieją tego ci, którzy dopatrują się we wszystkim tylko elementu ludzkiego, tak jak bracia Józefa Egipskiego, którzy myśleli, że pozbyli się go, i tak jak Herod, który myślał, że pozbył się Chrystusa. Jak to możliwe, ze od czasów biblijnych tak nie wiele się zmieniło?

Nawiązując zaś do nastałej obecnie w Kościele Powszechnym sytuacji, Ksiądz Jacek przestrzegł: W tych dniach będziemy za pewnie słyszeli, już słyszymy, różne trąby wołające o postępowego papieża, który zacznie święcić kobiety, papieża, który zacznie błogosławić parom homoseksualnym, papieża, które powie, że nadszedł czas na postępową antykoncepcję, na eutanazję, na aborcję, postępowy papież.  Z czego wynikają te głosy, czym są motywowane? Są motywowane jednym wielkim nieporozumieniem. Bo przecież Kościół to nie firma, która jedzie na badaniach socjologicznych, która jedzie na głosowaniach. Kościół, to wszyscy ochrzczeni, których prowadzi Chrystus za pośrednictwem następcy św. Piotra. Iluż to ekspertów potrafi przedstawić różne analizy, jakimi reformami papież powinien nas zaskoczyć, co jest złe w Kościele, co w Kościele trzeba jak najszybciej naprawić? Wielu ludzi potrafi zdiagnozować różne problemy, ale nie wielu jest  gotowych podjąć działania we własnym sercu, we własnym sumieniu, by pozwolić Chrystusowi przemienić i odnawiać serce.

(...) Musimy też być ostrożni, by trąby tego świata, nie sprawiły, że damy się wciągnąć w myślenie niegodne osoby wierzącej. Chodzi o sposób myślenia braci Józefa Egipskiego i króla Heroda, którzy podchodzili do wszystkich spraw w płytkich kategoriach, pozbawionych wiary. Pamiętajmy, że wszelkiego rodzaju spekulacje, mowy o intrygach, wystawianie kandydatów na papieża, to wszystko dla człowieka wierzącego, a tym bardziej dla kapłana, jest jedną wielką bzdurą. Bo jakie to ma znaczenie, skąd będzie następny Ojciec Święty, z jakiego kontynentu będzie? Będzie wybrany ten, którego Bóg wskaże, tak zawsze i było tak będzie i tym razem.

I ostatnie symboiczne wskazanie z homilii: Błogosławiony Jan Paweł II odszedł do Pana w Okresie Wielkanocnym. Benedykt XVI odszedł od nas w Okresie Wiekopostnym. Odszedł w ostatni dzień lutego po to, aby od 1 dnia marca ster przejął św. Józef. Odszedł w miesiącu św. Józefa. To właśnie w miesiącu św. Józefa, Patrona Kościoła, zostanie wybrany nowy następca św. Piotra, aby poprowadzić nas dalej. Przyjmijmy więc ten czas w duchu wiary w Bożą Opatrzność, a Pan Jezus z pewnością nas poprowadzi, tak jak poprowadził św. Józefa przez pustynię, przez Wielki Post, przez cale życie. Amen.

Przed błogosławieństwem Biskup Kaliski odmówił Litanię do św. Józefa i zawierzył działalność Schronisk im. św. Brata Alberta w Polsce św. Józefowi.