In Englisch In Italiano Auf Deutsch
Dom Pielgrzyma im. Św. Józefa
Dołącz do nas na Facebook'u
Piątek V tygodnia Wielkiego Postu
Jr 20,10-13; J 10,31-42
https://www.swietyjozef.kalisz.pl/main/pielgrzymkiWyjazdy.gif

Magdalena Sadowska

Pielgrzymka do Ziemi Świętej

W dniach 24 - 31 stycznia bieżącego roku miała miejsce pielgrzymka do Ziemi Świętej. Hasło tej pielgrzymki to: Ziemia Święta - Śladami Chrystusa.

Galeria

W pielgrzymce uczestniczyło 48 osób pochodzących z różnych miejscowości naszej diecezji m. in. z: Kalisza, Ostrowa Wielkopolskiego, Odolanowa. Organizatorem pielgrzymki był ks. Łukasz Żurawski, opiekę duchową sprawował ks. Robert Lewandowski, natomiast przewodnikiem był ojciec Tomasz Kowalski - franciszkanin z Warszawy.

Każdego dnia pielgrzymki uczestniczyliśmy we Mszy Św. Pierwsza miała szczególny wymiar, gdyż była sprawowana w nocy w  Domu Pielgrzyma przy Sanktuarium przed wyjazdem do Warszawy. Podczas pielgrzymki Msze Św. były odprawiane w ważnych dla nas miejscach m. in. w kościele: św. Katarzyny w Betlejem, Zwiastowania w Nazarecie, na Górze Ośmiu Błogosławieństw, na Górze Tabor, bazylice Grobu Bożego. Jeśli mieliśmy wystarczająco dużo czasu, to odmawialiśmy różaniec i koronkę do Bożego Miłosierdzia.

24 tycznia około godziny 2 autokar ruszył w kierunku Warszawy, a dokładnie lotniska Okęcie. Ten dzień - dzień wyjazdu był dla wielu osób wyjątkowy. Ogromnym przeżyciem była możliwość wyjazdu i pobytu w Ziemi Świętej oraz nawiedzenie miejsc, w których przebywał Jezus. Drugim dla wielu niezwykle stresującym - pierwszy w życiu lot, co było zauważalne przed odlotem. Pogoda w Polsce nie należała do najlepszych, gdyż temperatura w nocy sięgała - 28°C. Po szczęśliwym lądowaniu w Tel Avivie nastroje zdecydowanie się poprawiły, a pogoda temu sprzyjała. Izrael przywitał nas słońcem i temperaturą 17°C. Z lotniska przejechaliśmy do hotelu w Betlejem na obiadokolację i nocleg.

Drugiego dnia po śniadaniu udaliśmy się do Bazyliki Narodzenia Pańskiego, nad którym opiekę sprawuje Kościół Greko Prawosławny. Mieliśmy możliwość nawiedzenia miejsca narodzin Jezusa,  żłóbka  oraz  sąsiedniej bazyliki - św. Katarzyny. Następnie udaliśmy się do Groty Mlecznej, w której za sprawą modlitwy i wstawiennictwa Matki Bożej wiele kobiet otrzymuje dar potomstwa. Przejechaliśmy na Pole Pastuszków, gdzie mogliśmy podziwiać piękne widoki na Betlejem, posilić się tamtejszymi tradycyjnymi potrawami oraz ogrzać się. Tego dnia pogoda spłatał figla - padał deszcz i było chłodno około 8°C. Po obiedzie udaliśmy się do Ain Karem, gdzie dane nam było ujrzeć kościół Nawiedzenia i Jana Chrzciciela. Późnym popołudniem pojechaliśmy do Jerozolimy, aby zobaczyć Yad Vashem, Menorę i Kneset. Po dniu pełnym przeżyć wróciliśmy do Betlejem na nocleg.

Trzeciego dnia opuszczaliśmy Betlejem, które żegnało nas wietrzną i pochmurną aurą. Autokarem jechaliśmy wzdłuż linii brzegowej Morza Śródziemnego i dotarliśmy do Cezarei Nadmorskiej. Na początku obejrzeliśmy film opowiadający historię Cezarei, a później zwiedzaliśmy ruiny rzymskiej stolicy Palestyny - miasto krzyżowców, słynny rzymski akwedukt i amfiteatr. Ruszyliśmy w kierunku Hajfy, gdzie dane nam było zobaczyć Górę Karmel, Grotę Eliasza znajdującą się w kościele Najświętszej Pani Karmelu. Po krótkim odpoczynku pojechaliśmy do Nazaretu, by nawiedzić kościół Zwiastowania i Dom św. Józefa. Potem pojechaliśmy do Kany Galilejskiej, w której pary małżeńskie odnowiły przyrzeczenia. Następnie przejechaliśmy na nocleg do Tyberiady. Po obiadokolacji zorganizowane było spotkanie - małe wesele, na którym poznawaliśmy małżeństwa i pozostałych pielgrzymów.

Kolejny dzień pielgrzymki rozpoczęliśmy od wizyty na Górze Ośmiu Błogosławieństw nad brzegiem Jeziora Galilejskiego. Duchowe przeżycia wzmacniały przepiękne widoki Jeziora, tropikalna roślinność oraz świecące słońce. Ten dzień spędzaliśmy w miejscowościach znajdujących się w pobliżu Jeziora Galilejskiego, w których Jezus dokonywał licznych cudów. Jednym z nich jest Tabga, w której miało miejsce rozmnożenie chleba i ryb. Udaliśmy się także do Kościoła Prymatu Św. Piotra. Wczesnym popołudniem miał miejsce rejs po Jeziorze Galilejskim łodzią wzorowaną na tych, którymi pływali Apostołowie z Jezusem. Nawiedziliśmy także Kafarnaum i Dom św. Piotra. Późnym popołudniem przejechaliśmy do Jardenitu nad Jordan, gdzie odnowiliśmy przyrzeczenia chrzcielne. Dzień zakończyliśmy obiadokolacją.

 

Piątego dnia  z samego rana wyjechaliśmy z hotelu pod Górę Tabor, na którą dostaliśmy się dzięki busom. Mogliśmy podziwiać architekturę kościoła i piękne widoki, które roztaczały się ze szczytu. Później pojechaliśmy do Jerycha, gdzie zatrzymaliśmy się przy sykomorze Zacheusza oraz nieopodal Góry Kuszenia. Jerycho wywarło niesamowite wrażenie, ponieważ wygląda bardzo ubogo, jest zniszczone, ale za to jego mieszkańcy są niezwykle serdeczni. Przejechaliśmy przez kawałek Pustyni Judzkiej do Qumran, a następnie nad brzeg Morza Martwego. Popołudnie spędziliśmy nad Morzem, gdzie tym razem znalazły się atrakcje dla ciała. Wielu zażywało kąpieli w Morzu Martwym oraz "kąpieli błotnych". Po tak mile spędzonym dniu pojechaliśmy do hotelu w Jerozolimie.

Cały szósty dzień spędziliśmy w Jerozolimie. Nawiedzanie rozpoczęliśmy od Bazyliki Bożego Grobu, skąd wyruszyliśmy na spacer po Starym Mieście. Podczas trwania spaceru nawiedziliśmy: Górę Syjon z Opactwem Zaśnięcia i Wieczernikiem, kościół św. Anny, konwent Ecce Homo. Nawiedzenie Wieczernika sprzyjało chwili skupienia i zamyślenia nad Eucharystią. O godzinie 15 rozpoczęliśmy nabożeństwo Drogi Krzyżowej, szliśmy tymi samymi krętymi i ciasnymi uliczkami, którymi kroczył Jezus. Przechodząc przez targowisko zwracaliśmy na siebie uwagę, niektórzy robili nam zdjęcia i przyglądali się z zaciekawieniem, ale byli też obojętni sprzedający, którzy zachwalali swoje towary i po polsku zachęcali, aby wejść do ich sklepików. Atmosfera Drogi Krzyżowej różniła się od tych tradycyjnych, które znamy z naszych kościołów. Ostatnia stacja znajdowała się w Bazylice Grobu Bożego. Mogliśmy po raz drugi nawiedzić Grób Boży i Golgotę, można było zatopić się w modlitewnej atmosferze tego szczególnego miejsca, do którego przybywają chrześcijanie z całego świata. Na zakończenie udaliśmy się pod Ścianę Płaczu, gdzie Żydzi świętowali Szabas.

Przedostatni dzień także byliśmy w Jerozolimie. W tym dniu nawiedziliśmy Górę Oliwną: miejsce Wniebowstąpienia, kościół Pater Noster, Dominus Flevit, Ogród Oliwny, symboliczny "grób" Matki Bożej oraz kościół Piotra In Galicantu. Po południu przejechaliśmy do Betanii, gdzie Jezus wielokrotnie gościł u swoich przyjaciół - Marty, Marii i  Łazarza. Tego dnia dużo spacerowaliśmy, więc mogliśmy poznać klimat Jerozolimy, jej mieszkańców i oczywiście pielgrzymów. Jerozolima to miasto trzech wyznań: Chrześcijaństwa, Judaizmu i Islamu. Mogliśmy się o tym wielokrotnie przekonać. W ciągu pobytu w Jerozolimie kilkakrotnie słyszeliśmy modlitwy wypowiadane przez mułłę dochodzące z mijanych po drodze meczetów, widzieliśmy muzułmańskie kobiety z zakrytymi włosami. Przechodząc przez Jerozolimę nie sposób nie spotkać naszych Starszych Barci w wierze. Mijaliśmy dzieci i dorosłych, którzy mieli głowy nakryte tradycyjnymi jarmułkami.

Ostatni dzień: "Żal odjeżdżać" - tak wielu pielgrzymów mówiło. Po Mszy Świętej pojechaliśmy jeszcze do Jaffy, by pożegnać się z Morzem Śródziemnym. Pogoda dopisała - słońce świeciło pięknie. O godzinie 14 rozpoczęła się odprawa na lotnisku. Nie obyło się bez przeszkód, nasz samolot miał prawie godzinne opóźnienie. Tym razem w trakcie lotu humory dopisywały, każdy myślał o tym, co widział i czuł. Większość podczas lotu dzieliła się swoimi przeżyciami i spostrzeżeniami. W Warszawie przywitał nas delikatny śnieg i mróz, ale nie zdołały one ostudzić atmosfery pielgrzymkowej. Około godziny 2 w nocy dojechaliśmy szczęśliwie do Kalisza, a pod Sanktuarium czekali nasi bliscy. Rozjechaliśmy się do domów z planami na popielgrzymkowe spotkanie.

Pielgrzymka była niezwykła pod każdym względem, a do wielu przeżyć przyczynili się kapłani. Jesteśmy wdzięczni za ich posługę. Szczególne podziękowania należą się Ojcu Tomaszowi, dzięki któremu nawiedzaliśmy Święte Miejsca, a nie zwiedzaliśmy. Często z jego ust słyszeliśmy Słowo Boże odczytywane w szczególnych momentach i miejscach. To był piękny czas, czas rekolekcji, modlitwy i głębokich duchowych przeżyć, które miejmy nadzieję, będą wydawać owoce w przyszłości. Pielgrzymka się skończyła, ale wspomnienia i duchowe przeżycia pozostaną na długie lata w pamięci i naszych sercach.