In Englisch In Italiano Auf Deutsch
Dom Pielgrzyma im. Św. Józefa
Dołącz do nas na Facebook'u
Wtorek IX tygodnia Okresu Zwykłego
2 P 3,12-15a;17-18, Mk 12,13-17
https://www.swietyjozef.kalisz.pl/main/otoczmyTroskaZycie.gif

 

Przyczyny nieskuteczności permisywnej edukacji seksualnej (typu C)

Nieskuteczność antykoncepcji wśród młodzieży

50% nastolatków zamieszkujących razem doświadcza zawodności w ciągu roku stoso­wania antykoncepcji (a 30% w ciągu roku zaraża się chorobą przenoszoną drogą płcio­wą). 47% młodocianych niezamężnych kobiet mieszkających razem z partnerem do­świadcza zawodności środka antykoncepcyjnego. Z danych opublikowanych przez Ame­rykańską Akademię Pediatrii wynika, że zawodność stosowania hormonalnej pigułki antykoncepcyjnej u nieletnich kobiet jest kilkanaście razy wyższa w stosunku do zawod­ności u kobiet dojrzałych i dochodzi do 15 proc. „W ciągu całego życia statystyczna ko­bieta doświadczy 1,8 raza zawodności środków antykoncepcyjnych”.

 

niski status socjoekonomiczny

wyższy status socjoekonomiczny

metoda antykoncepcji

niezamężni, nie mieszkający razem

mieszkający razem, niezamężni

niezamężni, nie mieszkający razem

mieszkający razem, niezamężni

pigułka

12,9

48,4

7,6

31,4

prezerwatywa

23,2

71,7

14,0

51,3

Zawodność antykoncepcji wśród nastolatków w ciągu roku (w proc.) na podstawie badania National Survey of Family Growth 1995 (przeprowadzonego na 10 847 kobietach w USA).

„Jedne z badań nad efektami szkolnej edukacji seksualnej dokonane zostały w 1986 r. w USA przez prof. Jacqueline Kasun z Uniwersytetu Humboldta. Według raportu (...) działania te nie spowodowały ograniczenia problemu niechcianej ciąży u nastolatek, ale problem znacznie powiększyły. Jednym z głównych elementów tej edukacji było dostarczenie mło­dzieży szerokiego dostępu do bezpłatnej antykoncepcji (tak jak i innych form regulacji uro­dzeń). Raport Kasun pokazuje, iż pomiędzy poszczególnymi stanami istnieje znaczna roz­bieżność w ilości ciąż u nieletnich. W 1980 r. Kalifornia, Hawaje, Georgia i Nowy Jork stwo­rzyły wprawdzie największą dostępność do bezpłatnych form kontroli urodzeń również dla młodzieży, jednak równocześnie zanotowano we wszystkich tych stanach najwyższy w kraju wskaźnik ciąż u nieletnich oraz aborcji. Tam natomiast, gdzie najmniej wydatkowano na kon­trolę urodzeń (Utah, Dakota Południowa, Idaho, Dakota Północna), zanotowano najniższy wskaźnik aborcji oraz ciąż u niezamężnych. Zdaniem Kasun, to właśnie te rządowe programy stworzyły problem. W Kalifornii w latach 1971­73 przeznaczono na kontrolę urodzeń 4 mi­liony dolarów, natomiast w 1983 już 95 milionów. W ciągu tego okresu wskaźnik ciąż u nie­letnich wzrósł tam aż 30 proc. ponad poziom całego kraju, potroiła się również liczba aborcji w tej grupie wiekowej (60 proc. ponad narodowy poziom). We wszystkich stanach natomiast, w których zredukowano fundowanie kontroli urodzeń, wystąpił spadek ciąż u nieletnich (Minnesota, Utah). (...) Badania Kasun potwierdzone są przez innych autorów”.

Badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych na chłopcach w wieku 15­19 lat do­wiodły, że tematyka poruszana na zajęciach z edukacji seksualnej ma zasadniczy wpływ na to, czy uczniowie będą bardziej lub mniej skłonni do podjęcia decyzji o rozpoczęciu współży­cia płciowego. I tak, gdy na zajęciach omawiano jedynie biologiczne tematy oraz problema­tykę antykoncepcji, wtedy wpływało to na obniżanie wieku inicjacji seksualnej uczniów. Gdy natomiast na lekcjach dyskutowano o zagrożeniu AIDS oraz instruowano, jak mówić „nie” wobec propozycji seksualnej, wtedy uczniowie odkładali moment inicjacji seksualnej.

Konsultacja antykoncepcyjna nie redukuje liczby nieplanowanych ciąż

W Wielkiej Brytanii przeprowadzono badania na ciężarnych kobietach poniżej dwudzie­stego roku życia. Okazało się, że w roku poprzedzającym poczęcie udzielono im porady anty­koncepcyjnej i że korzystały one z tych porad częściej niż kobiety z grupy kontrolnej (ich rówieśniczki, które w tym czasie nie były w ciąży). Badania te wykazały również, że stoso­wanie wczesnoporonnych, doraźnych środków kontroli urodzin (tzw. pigułki „dzień po”) wpływa na zwiększenie prawdopodobieństwa aborcji u danej kobiety w przyszłości.

Samo zwiększanie dostępności antykoncepcji nie redukuje liczby ciąż u nieletnich

Amerykańskie badania prowadzone w Seattle wykazały, że rozprowadzenie wśród uczniów ponad 133 tys. prezerwatyw nie zwiększyło korzystania z nich przez młodzież nawet w najmniejszym stopniu20. W Stanach Zjednoczonych przebadano wpływ istnienia sześciu przyszkolnych klinik z poradnictwem antykoncepcyjnym na wskaźnik ciąż wśród uczniów tych szkół. Okazało się, że działalność tych klinik nie spowodowała zmniejszenia ilości ciąż.

„Wprowadzenie w 1984 r. w Anglii zakazu rozpowszechniania środków antykoncepcyj­nych wśród dziewcząt poniżej 16 lat spowodowało spadek aborcji w tej grupie wiekowej”.

„Większość badań prowadzonych w ciągu ostatnich 20 lat wykazało, że zwiększanie do­stępności antykoncepcji nie zwiększyło w sposób znaczący ani stopnia stosowania antykon­cepcji ani nie obniżyło liczby ciąż u nieletnich” – stwierdził amerykański badacz Douglas Kirby w piśmie „Journal of School Health”.

Samo przekazywanie wiedzy na temat seksualności człowieka nie jest w stanie zmienić zachowań młodzieży

Dwadzieścia lat amerykańskich badań wykazało, że zwiększenie wiedzy jest słabo skore­lowane z dalszymi faktycznymi zachowaniami uczniów, a programy edukacyjne, które sku­piają się na przekazaniu wiedzy, owszem: zwiększają wiedzę ucznia, ale nie mają znaczącego wpływu na jego seksualne czy antykoncepcyjne zachowania.

Amerykańskie badania (National Research Council) dowiodły, że szkolne programy edu­kacji seksualnej, które przekazują wyłącznie suchą wiedzę, nie promując żadnych wartości ani nie zachęcając do abstynencji są nieskuteczne w zapobieganiu niechcianej ciąży u nielet­nich.

Uczestniczenie w permisywnej edukacji seksualnej prowadzi do obniżenia wieku inicja­cji seksualnej u nieletnich. Wśród amerykańskich nastolatków w przedziale wiekowym 14­15 lat udział w zajęciach z edukacji seksualnej zwiększał ryzyko przyspieszenia ini­cjacji seksualnej.

Ograniczenia polityki promowania prezerwatyw

W „Postgraduate Medical Journal” (2005) czytamy: „Od wielu lat wszelkie interwencje mające na celu zapobieganie chorobom przenoszonym drogą płciową skupiały się na stoso­waniu prezerwatyw. Praktyczna skuteczność tej strategii jest jednak ograniczona przez trzy istotne czynniki. Po pierwsze prezerwatywy zapewniają niepełną ochronę przed przenosze­niem się przy kontakcie ze skórą chorób takich jak HPV (wirus brodawczaka ludzkiego), opryszczka, syfilis lub wrzód weneryczny, gdyż nie pokrywają wszystkich narażonych na zakażenie powierzchni. Zatem bezpośredni kontakt skóry z patogenami przez powierzchnię zewnętrznych narządów płciowych ogranicza ochronę, jaką zapewnia prezerwatywa. Po dru­gie znaczny jest odsetek uszkodzeń mechanicznych i błędów w stosowaniu prezerwatyw, szczególnie wśród ludzi młodych. Wreszcie odkształcalność tworzywa poważnie osłabia sku­teczność prezerwatyw w ochronie przed zakażeniami przenoszonymi z wydzieliną, takich jak HIV, chlamydia i rzeżączka. Badania wykazały, że edukacja w kwestii stosowania prezerwa­tyw oraz rozwinięta świadomość zagrożeń nie skutkuje podejmowaniem bezpieczniejszych wyborów seksualnych przez nastolatków w sytuacjach pobudzenia seksualnego, a zaledwie mniej niż połowa osób podejmujących ryzykowne kontakty seksualne konsekwentnie stosuje prezerwatywy. Ma to poważne następstwa, bowiem „nieregularne stosowanie prezerwatyw nie zapewnia żadnej ochrony przed zakażeniem HIV i chorobami przenoszonymi drogą płciową”.

Katarzyna Urban

więcej informacji i bibliografia w internecie:

www.pro­life.pl