In Englisch In Italiano Auf Deutsch
Dom Pielgrzyma im. Św. Józefa
Dołącz do nas na Facebook'u
Sobota VII tygodnia Wielkanocnego
Dz 28,16-20.30-31; J 21,20-25
https://www.swietyjozef.kalisz.pl/main/homilieBiskupa.gif
 

Narodowa tragedia w blaskach Miłosierdzia

Słowo Biskupa Kaliskiego wygłoszone podczas Mszy św. w Bazylice – Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, w sobotę, 10 kwietnia 2010 roku, godz. 20.00, w dniu katastrofy samolotu rządowego

Bracia i Siostry, Polacy,

Pokój wam! Te słowa Chrystusa, które usłyszeli apostołowie w wieczór dnia Jego Zmartwychwstania, kiedy byli zamknięci i owładnięci trwogą, Jezus jakby wypowiadał dzisiaj do narodu Polskiego. Pokój wam! W tragedii, którą mamy przed oczyma; tragedii niewyobrażalnej, która zaskoczyła wszystkich i ludzie ciągle jeszcze nie mogą uwierzyć, że się wydarzyła, Jezus mówi: Pokój wam! Nie lękajcie się! Ja jestem! Zapewne wielu z nas tu obecnych słowa Jezusa trudno pogodzić z tragedią, ale taka jest rzeczywistość. Spróbujmy w nią wniknąć. 

I

Pierwsze, co uderza w tragedii jest to, że tam znaleźli się ludzie postawieni na najwyższych urzędach w Polsce, łącznie z Prezydentem. Ludzie rozmaitych orientacji i poglądów, razem udali się do Katynia, gdzie 70 lat temu zginęli w zbrodniczy sposób pomordowani Polacy, postawieni wysoko i służący Ojczyźnie. To zestawienie daje do myślenia.

II

Śmierć to druga myśl, jaka narzuca się wszystkim. Niespodziewana. Nagła. Próbujemy wyobrazić sobie jak oni przeżywali ostatnie chwile, gdy spostrzegli, co się dzieje.

Śmierć, której wszyscy się lękamy, jest wielką nauką. Wobec śmierci rzeczy, które wydają się ważne schodzą gdzieś na daleki plan albo w ogóle przestają być wspominane. Wobec śmierci wszystko wraca do wymiarów właściwych prawdzie każdej rzeczy, każdej sprawie, każdemu człowiekowi. Z pozycji śmierci wszystko zaczyna wyglądać inaczej. Śmierć zaskakuje, chociaż jest przyszłością, o której wie każdy człowiek. Wszystko w przyszłości jest niewiadome, ale śmierć jest pewna. Ona mówi, gdy tylko człowiek przy niej zatrzyma się, o wartości życia na ziemi, o wartości czasu, o odpowiedzialności. Mówi, że jako jednostki, społeczności, wspólnoty powinniśmy żyć razem, współdziałając, tworząc, pomagając sobie, niosąc jeden drugiego ciężary. W obliczu śmierci spory i kłótnie wydają się marnowaniem czasu.

Tyle można by dokonać rzeczy wielkich, tyle można by zbudować dla dobra Ojczyzny i dobra każdego z nas, gdyby tylko była współpraca, gdyby był szacunek, gdyby była miłość.

Oczywiście, jesteśmy zróżnicowani. Każdy człowiek jest niepowtarzalną indywidualnością. Każdy jest inny. I dobrze że tak jest. W ten sposób wszyscy razem tworzymy wielość różnorodną, która jest bogactwem. Musimy się jednak ciągle uczyć z bogactwa tego korzystać, bogactwem tym gospodarować, a nie niszczyć. Różnijmy się! Trzeba się różnić, żeby widzieć rzeczywistość z różnych aspektów, ale niech to nas nie dzieli. Niech nie będzie powodem kłótni, walki, czy wprost wyniszczania jedni drugich. Różnijmy się, żeby wzajemnie się ubogacać. Miejmy szacunek jedni dla drugich. Starajmy się poznawać sposób myślenia innych i go szanować. Oto mądrość, która płynie z nauki śmierci.

Zdaje się, że w tragicznej sytuacji, w jakiej dziś znaleźliśmy się my, Polacy, zaczynamy tę mądrość postrzegać. Żebyśmy tylko potrafili mądrością się kierować.

III

Śmierć zaskakuje. Zaskoczyła wszystkich. Zaskoczyła przede wszystkim tych, którzy zginęli. Oni stanęli już przed Jezusem Chrystusem ukrzyżowanym, zmartwychwstałym, Królem wszechświata, Panem dziejów, Królem wiecznej chwały.
I chcemy wszyscy, aby chwała Chrystusa zmartwychwstałego stała się ich udziałem.

Jak stanęli tam, po drugiej stronie, przed Chrystusem? Możemy raczej powiedzieć, jak Chrystus stanął przed nimi. Stanął przed nimi w swoim Miłosierdziu. Dzisiaj wigilia Święta Miłosierdzia. Jutro będziemy wielbić Boże Miłosierdzie. Jutro jest Dzień, który dał nam Pan Miłosierny. Dzień, w którym każdy może uzyskać odpuszczenie całej winy i darowanie wszystkich kar, wiecznych i doczesnych. Oni stanęli u progu tego Dnia. Dlatego z nadzieją kierujemy nasze modlitwy ku Chrystusowi zmartwychwstałemu, ażeby wszystkich ich objął swoim Miłosierdziem. Bez względu na to, jak daleko od Niego w ciągu życia tu na ziemi się znaleźli. Jeśli Jezus za wszystkich umarł, to wolno nam prosić dla wszystkich o miłosierdzie, ażeby wszyscy znaleźli się w Jego chwale i cieszyli się udziałem w pełni życia, Bożego życia, które jest pełnią radości i szczęścia. I tak nasz smutek, ból i zaskoczenie łączą się z wielką nadzieją, która jest z wiary w Boga. Niech będzie uwielbiony Bóg, który jest Miłością Miłosierną!