In Englisch In Italiano Auf Deutsch
Dom Pielgrzyma im. Św. Józefa
Dołącz do nas na Facebook'u

https://www.swietyjozef.kalisz.pl/main/homilieBiskupa.gif
 

bp Stanisław Napierała, 1 maja 2005 r.

WYZWOLENIE Z PATOLOGII PRACY WYMAGA MORALNEGO ODRODZENIA CZŁOWIEKA - Homilia dla uczestników XIII Pielgrzymki „Solidarności” do Sanktuarium św. Józefa

I

W dniu 1 maja Kościół wspomina św. Józefa Rzemieślnika. Od wielu lat przybywają w pielgrzymce do św. Józefa Kaliskiego ludzie pracy z różnych stron Ojczyzny, zrzeszeni pod znakiem Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność.

Witam Was wszystkich gorąco. Witam Was z panem Januszem Śniadkiem, Przewodniczącym Związku oraz z panem Janem Mosińskim, Przewodniczącym Związku Wielkopolski Południowej.

Wasza dzisiejsza pielgrzymka plasuje się w bliskiej już 25-tej rocznicy powstania Solidarności. Można więc w niej widzieć jakby etap w procesie przygotowania do uroczystego obchodu rocznicy.

II

Wspominając w dniu 1-go maja św. Józefa Rzemieślnika, nazywanego także robotnikiem, kierujemy nasze myśli na pracę, jaką wykonywał ten Święty Patron. Była to praca cieśli. Praca rąk. Fizyczna, ciężka praca. Józef zarabiał nią na życie, na utrzymanie swojej Rodziny. Wysokość zarobków zależała od jakości wykonywanych produktów. Zapewne wyroby wykonane w warsztacie Józefa były solidne. Cieszyły się uznaniem i zyskiwały sobie popyt.

Czy Józef miał kłopoty z znajdowaniem zamówień? Czy doświadczał przestojów w pracy z braku klientów? Czy wiedział, co to jest bezrobocie? Trudno na te pytania jednoznacznie odpowiedzieć, chociaż można, a nawet trzeba je postawić.

Święty Józef kochał swoją pracę. Dawała mu radość i satysfakcję. Patrzył pewno z dumą na wykonane przez siebie przedmioty.

Pracując, pełnił wolę Bożą, służył Bogu i ludziom. Praca była częścią jego drogi do świętości i doskonałości.

III

Od czasu, w którym żył św. Józef upłynęło już 2000 lat. Pomimo postępu i osiągnięć techniki praca ciągle pozostaje głównym sposobem pozyskiwania środków do życia, utrzymania rodziny, rozwoju.

Przed kilkunastu laty Ojciec Święty Jan Paweł II mówił do Polaków o potrzebie uzdrowienia chorej wówczas pracy. Dziś problemem jest niskie zapotrzebowanie na pracę wobec wielkiej jej podaży. Pracy nie starcza dla wszystkich, którzy chcą pracować. Jest duże bezrobocie. W tej sytuacji manipuluje się pracą, co w efekcie rodzi różne patologie.

Patologią są rażące dysproporcje w zarobkach, od kilkuset tysięcy do kilkuset złotych miesięcznie. Tak ogromne dysproporcje nie znajdują uzasadnienia ani w kwalifikacjach, ani w zdolnościach, ani w osiągnięciach zarabiających.

Patologią jest zjawisko wynagradzania z pomijaniem obowiązków ubezpieczeń pracowniczych. Wykorzystując kolejki czekających na pracę, wyrządza się krzywdę ludziom, dając im pracę najczęściej poniżej jej wartości.

Patologią jest bogacenie się przez redukowanie miejsc pracy tam, gdzie nie zachodzi taka potrzeba, co dodatkowo zwiększa bezrobocie.

IV

Po 1. maja ubiegłego roku nastąpiła wędrówka za pracą na Zachód do krajów, które zdawały się otwierać swoje rynki dla nowych członków Unii Europejskiej. Okazuje się, że godziwą pracę znajdują tam ludzie wysoko wykwalifikowani: informatycy, lekarze, pielęgniarki, a więc ci, którzy otrzymali wykształcenie w Kraju kosztem dużych nakładów. Poniesione koszty to swego rodzaju dopłata, jaką uiszczamy za ich pracę za granicą, równocześnie pozbywając się ich jako pracowników, których w przyszłości będzie nam brakowało. Inni, zwykli pracownicy, szukający pracy doznają niekiedy upokorzenia, stają się ofiarami mafijnych grup, i z niczym wracają do Kraju.

V

Człowiek ma prawo do pracy i powinien ją znajdować u siebie, w Kraju. Wyjazdy zagraniczne za pracą łączą się z długimi niekiedy rozłąkami z rodziną, co powoduje bolesne szkody moralne, zwłaszcza w przypadku rodzin młodych.

Wymienione jedynie przykładowo patologie stwarzają u wielu ludzi frustracje. Nie znajdując zainteresowania pracą, którą mogą ofiarować i służyć, którą chcą zarabiać uczciwie na chleb, czują się niepotrzebni.

Inni, nie wierząc, że uczciwą pracą mogą dojść do czegoś, chwytają się działań przestępczych. I tak poniekąd nakręca się spirala patologii, którymi została ugodzona praca.

Są liczne przyczyny patologii. Jedną z nich jest wywrócenie hierarchii wartości, polegające na tym, że celem staje się ekonomia i kapitał, a człowiek środkiem do celu.

VI

Co robić?

Widzimy, że samo prawo nie wystarczy. Nie wystarcza też wykrywanie afer i ściganie przestępczych działań, godzących w pracowników.

Potrzebne jest odrodzenie moralne ludzi; ludzi, którzy ustanawiają prawo; ludzi, którzy są podmiotami kierującymi zakładami pracy, jako ich właściciele; ludzi sprawujących władzę na różnych płaszczyznach życia społecznego i państwowego.

Winno dokonać się odrodzenie najpierw w głowie, czyli w elitach organizmu Państwa. Jest to warunek konieczny, aby odrodzenie mogło dokonać się także w członkach organizmu, a więc w zwyczajnych obywatelach. Przykład idzie z góry.

Czy jest to możliwe? Wielu wątpi. Powiem wyraźnie: Jest to niemożliwe, jeżeli będzie opierać się jedynie na odwoływaniu się do szlachetnych haseł, opartych na czystym humanizmie, postępie, nowoczesności; haseł nawołujących do budowania społeczeństwa równoprawnego, wolnego, solidarnego.

Doświadczenie historii udowadnia, że budowanie na takich hasłach to utopia, to przysłowiowe pobożne życzenia. To budowanie, mówiąc językiem Ewangelii, na piasku.

Prawdziwe odrodzenie człowieka, jego sposobu myślenia, tak, aby stał się człowiekiem prawym, człowiekiem sumienia, możliwe jest jedynie na Bogu. I tu wyłania się przeszkoda. Część elit, część jednak na tyle wpływowa, że zdolna narzucić swoją wizję świata, milcząco odchodzi od Boga i swój milczący ateizm czyni fundamentem stanowienia praw. Czyż tak nie jest w jednoczącej się Europie? Czyż tego dowodem nie jest tzw. Traktat konstytucyjny UE?

Niestety, wpływowe gremia w naszym Kraju, zapatrzone w autorów Traktatu konstytucyjnego chcą przejąć fundament budowania bez Boga i go narzucić Polakom.

Jeszcze jest czas. Można dokonać korekty. Czyż było nam, czyż jest nam źle z tym doświadczeniem dobra, które poruszył w milionach ludzi w Polsce, w Europie, i na świecie Ojciec Święty Jan Paweł II? Przecież jest to dobro, które niejako odruchowo kieruje myśl ludzi ku Bogu, ku wartościom, które są z Ducha! To jest argument wobec którego świat, a zwłaszcza Europa nie może przejść obojętnie.

VII

Święty Józefie Rzemieślniku, Ty, któremu Bóg sam powierzył się w Jezusie Chrystusie, prosimy Cię, strzeż i broń ludzi dających pracę innym i ludzi pracę biorących. Pomóż ludziom, dla których pracy nie ma, strzeż i broń ich rodziny. Pomóż nam usuwać patologie pracy.

Święty Józefie, milczący głosicielu Boga! Polecamy Ci budowanie wspólnego domu jednoczącej się Europy. Pomóż, aby budujący nie odrzucili tego, który jest kamieniem węgielnym budowania. Niech nie lekceważą prawdy bolesnego doświadczenia dziejów budowania bez Boga, zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie. Niech przestaną lękać się Boga! Niech odważą się otworzyć drzwi Chrystusowi!