In Englisch In Italiano Auf Deutsch
Dom Pielgrzyma im. Św. Józefa
Dołącz do nas na Facebook'u
Sobota VII tygodnia Wielkanocnego
Dz 28,16-20.30-31; J 21,20-25
https://www.swietyjozef.kalisz.pl/main/homilieBiskupa.gif
 

bp Stanisław Napierała, 1 czerwca 2003

TYM, KTÓRZY ŻYWIĄ I BRONIĄ - Homilia Biskupa Kaliskiego podczas Odpustu Opieki św. Józefa, z racji VI Rocznicy wizyty Jana Pawła II oraz z okazji Diecezjalnej Pielgrzymki Rolników

Idźcie do Józefa i co on wam powie, czyńcie - mówił do Egipcjan ich władca - faraon. Józef otwierał spichlerze, w których było przechowywane zboże i je sprzedawał ludziom dotkniętym klęską głodu (por. Rdz 41, 55-56).

Józef Egipski, o którym mówi Księga Rodzaju, był figurą - zapowiedzią Józefa - męża Maryi, opiekuna Zbawiciela.

Idźcie do Józefa - czytamy w Kaplicy - Sanktuarium św. Józefa Kaliskiego. I rzeczywiście przybywają tu ludzie w ciągu całego roku ze swoimi troskami, potrzebami, problemami. Składają je w ręce św. Józefa, ufni, że doznają pomocy, od tego, któremu Bóg powierzył największe skarby: swego Syna i Jego Matkę.

Dzisiaj przybyliście Wy, Drodzy pielgrzymi, na doroczne święto Opieki św. Józefa Kaliskiego. Jak w ubiegłych latach, podobnie i tym razem są tu obecni pielgrzymi z parafii kaliskich oraz z parafii Borków, Chełmce, Godziesze, Kokanin, Lisków, Opatówek, Pamięcin, z Winiar Kaliskich.

Witam Was wszystkich z Waszymi pasterzami bardzo serdecznie.

Po raz pierwszy przybyli do św. Józefa w diecezjalnej pielgrzymce nasi rolnicy, ludzie ciężkiej pracy na roli. Witajcie gorąco, Drodzy Bracia i Siostry!

II

Sześć lat temu, 4 czerwca 1997 roku, stanął tu największy pielgrzym - Ojciec Święty Jan Paweł II - Piotr naszych dni. Z uczuciami szczególnej radości i wdzięczności wspominamy tę wizytę w roku 25-lecia Pontyfikatu Ojca Świętego, czyli papieskiej jego posługi Kościołowi na Stolicy Piotrowej. Diecezja Kaliska została wpisana w dzieje tego niezwykłego Pontyfikatu. To Jan Paweł II powołał ją do istnienia przed 11-stu laty. On określił jej granice i struktury. On ją zgromadził przed sześciu laty tu, w Sanktuarium św. Józefa, na sprawowanie Eucharystii, która buduje Kościół i go objawia. Wpatrując się w Obraz Najświętszej Rodziny, Ojciec Święty mówił tu do nas, do całego Kościoła, do wszystkich ludzi dobrej woli, jak wielkim dobrem jest rodzina; jak fundamentalnym jest prawo człowieka do życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

To było prawdziwe budowanie Kościoła naszej młodej Diecezji, budowanie na Piotrze - Opoce i z Piotrem. Tyś jest Piotr - Opoka. I na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą (Mt 16, 18).

Ojciec Święty umacniał nas i naszą wiarę swoim słowem, kiedy św. Józef w znaku swego Kaliskiego Obrazu nawiedzał parafie naszej Diecezji; kiedy Wyższe Seminarium Duchowne w Kaliszu rozpoczynało swoją działalność; kiedy teraz zainicjowaliśmy wielkie dzieło misji Miłosierdzia Bożego, które w ciągu 9-ciu lat mają odbyć się we wszystkich parafiach Diecezji.

Dziękujemy Ojcu Świętemu - Piotrowi naszych dni i za wstawiennictwem św. Józefa modlimy się za Niego, aby Bóg zachował Go w najdłuższe lata w służbie Kościoła Świętego.

III

Dziś w kościołach naszej Ojczyzny czytane jest Słowo Biskupów Polskich w sprawie wejścia Polski do Unii Europejskiej. Przytoczę z niego trzy najważniejsze zdania:

Każdy Polak, tym bardziej człowiek wierzący, w poczuciu odpowiedzialności za przyszłość i należne naszej Ojczyźnie miejsce w rodzinie narodów europejskich, powinien wziąć udział w referendum.

Człowiek wierzący powinien oddać głos zgodnie z możliwie pełnym rozeznaniem i sumieniem uformowanym przez wiarę oraz przez wypływające z niej obiektywne kryteria moralne. Przypominamy, aby nie ulegać w tak ważnej sprawie propagandzie, z którejkolwiek strony by ona pochodziła.

Dla człowieka wierzącego, ale także dla ludzi dobrej woli, którzy cenią doświadczenie Kościoła w sprawach ludzkich, niezawodnym drogowskazem jest nauczanie Ojca Świętego Jana Pawła II, który upominając się o prawa wiary, religii i moralności chrześcijańskiej w zjednoczonej Europie, wyraźnie dostrzega miejsce Polski w strukturach europejskich.

Niestety, dopiero po referendum zostanie ogłoszony projekt konstytucji Unii Europejskiej, z którego dowiemy się, czym ma być w przyszłości ta instytucja i jakie będzie jej oblicze ideowe: czy znajdzie się w niej miejsce dla Boga, dla religii, dla moralności chrześcijańskiej? Fragmentaryczne informacje, jakie docierają, i w ostatnich dniach na nowo pojawiły się, budzą przerażenie.

IV

Z jakim potencjałem gospodarczym Polska staje przed podjęciem ważnej decyzji? To pytanie interesuje Polaków, interesuje zwłaszcza was ludzi pracy na roli. Nasz potencjał gospodarczy, czy raczej jego niedostatek, wynika przede wszystkim z ponad dziesięcioletniego dostosowywania Polski do wymogów Unii. Dziś polska gospodarka jest w stagnacji, jeśli nie w zapaści. Polska jest ogromnie zadłużona i uzależniona od podmiotów zagranicznych. Uzależnienie jest tak rozległe, że sprowadza Kraj głównie do wielkiego rynku zbytu, ogranicza i kontroluje jego możliwości produkcyjne, nie pozostanie wreszcie bez znaczącego wpływu na niezawisłe zarządzanie w Kraju na różnych płaszczyznach sprawowania władzy.

V

Jedynym liczącym się potencjałem, jakim dysponuje jeszcze Polska, jest ziemia. Ona jest w waszych rękach, Drodzy rolnicy. Ziemia to rolnictwo, ziemia to dziedzictwo. Rolnictwo, a więc chleb dla ludzi, a więc życie. Bez chleba nie można żyć, ani produkować, ani prowadzić jakiejkolwiek działalności. Najpierw trzeba żyć.

Żywność należy zabezpieczyć społeczeństwu przede wszystkim na bazie ziemi rodzimej. Dlatego rolnictwo rodzime winno być ogarnięte troską władz przed rolnictwem zagranicznym. Czy ta podstawowa prawidłowość, tak chroniona w krajach zachodnich, jest przestrzegana u nas?

Rolnictwo polskie potrzebuje odnowy i modernizacji. Wy ludzie pracy na roli jesteście tego świadomi i o tym przekonani. W procesie przemian potrzebuje ono wielorakiej pomocy. Ta pomoc jest powinnością państwa. Praca na roli - mówił Ojciec Święty do rolników w roku Wielkiego Jubileuszu Chrześcijaństwa - powinna być wspomagana z funduszy społecznych, które w pełni wynagrodzą trud, jaki się z nią wiąże i będą wyrażać uznanie dla jej ogromnej przydatności.

Rolnicy oczekują, aby ich problemy w procesie reform były dostrzegane i rozwiązywane w duchu sprawiedliwości społecznej. Nie chcą przywilejów, chcą sprawiedliwości. Sprawiedliwość społeczna to najpierw poszanowanie godności człowieka, każdego człowieka, a więc także człowieka pracy na roli. Przeciwko sprawiedliwości postępują ci, którzy ludzi pracy na roli obsypują pogardliwymi i obraźliwymi określeniami, którzy usiłują ich ośmieszać i poniżać.

Sprawiedliwość społeczna niesie powinność podejmowania problemów ludzi, pochylania się z troską nad nimi, by je poznać w ich prawdzie i złożoności, szukać wspólnie dla nich rozwiązań, doprowadzać do uzgodnień, a następnie obopólnie ich przestrzegać. Nie wolno oskarżać i potępiać, jeśli najpierw nie podjęło się problemów prawdziwych i bolesnych, aby je rozwiązać w duchu prawdy i sprawiedliwości. Rolnicy - powtarzam to nieraz - nie są buntownikami. Musi być już im bardzo źle, tak źle, iż zagrożony jest ich byt, że załamuje się w nich postawa szacunku dla władzy i uległość wobec niej, a górę biorą hasła nawołujące do protestów, czy nawet walki.

Dziś protestujących na drogach rolników usiłuje się zastraszać wybiorczymi procesami i karami. Czy to sprawiedliwe w zestawieniu z tolerowaniem nielegalnego importu, który przyczynia się do niszczenia rodzimego rolnictwa? Czy to sprawiedliwe wobec powstających w Polsce zagranicznych hodowli przemysłowych z dziesiątkami tysięcy sztuk trzody; hodowli, gdzie są łamane liczne przepisy prawne, gdzie na szeroką skalę jest niszczone środowisko naturalne, gdzie zatruwani ludzie mieszkający w sąsiedztwie są bezradni w swoich protestach?

A co powiedzieć o wydaniu rozkazu do użycia broni palnej przeciwko protestującym rolnikom? Niech nikt nie minimalizuje tragedii, która miała miejsce w pobliskiej tu Kalisza miejscowości Cienia II. Czy zostali pociągnięci do odpowiedzialności ci, którzy wydali rozkaz strzelania?

Polskie rolnictwo, kontynuując proces przemian i modernizacji, powinno zachować swoją odrębność i rodzimą tożsamość. Jego szansą są gospodarstwa rodzime i produkcja ekologiczna, dająca zdrową żywność.

Wielość różnorodna, jaką przedstawia aktualnie polskie rolnictwo, ma prawo do istnienia i rozwoju. Wielość różnorodna nie jest przeszkodą w budowaniu prawdziwej jedności, lecz stanowi jej tworzywo. Biada ludziom, których zmusza się w imię jakiejś idei lub koncepcji do jedności sprowadzanej do jednolitości lub uniformizmu.

VI

Ziemia to rolnictwo. Ziemia to jeszcze bardziej dziedzictwo. Dziedzictwo wszystkich Polaków. Nie ma bowiem państwa bez ziemi. Nie ma niezależnego i wolnego narodu bez ziemi. Ziemia to zupełnie inna jakość niż fabryki, czy zakłady pracy, czy banki, które w znaczącym wymiarze sprzedano już obcemu kapitałowi. Ziemi trzeba bronić! Nasi przodkowie bronili jej za cenę krwi. Wszyscy powinniśmy bronić naszej polskiej ziemi.

Do polskich rolników przylgnęło piękne określenie: Ci, którzy żywią i bronią. Na progu przeobrażeń, którym w najróżniejszy sposób będzie poddawana teraz polska wieś, aby ją dostosować do modelu unijnego, staje przed Wami, Rolnicy, na nowo wyzwanie, byście żywili naród owocami pracy waszych rąk i byście bronili polskiej ziemi. Starajcie się ją utrzymać i na niej gospodarzyć.

Wiem, jak wielkie i trudne to zadanie. Dlatego jest wam potrzebna pomoc. Potrzebna jest wam moc ducha, która od Boga pochodzi. Razem z wami i za was modlimy się tu o pomoc z wysoka, o Boże błogosławieństwo.

Rolnicy! Trwajcie oparci mocno na wierze w Boga, abyście unieśli w sobie nadzieję nie tylko na przetrwanie, ale na zwycięstwo.

Jestem z wami, towarzyszę wam duchowo i tam, gdzie mogę odzywam się za wami. Proszę też moich kapłanów, szczególnie duszpasterzy parafii wiejskich, aby podobnie byli z wami. Proszę wszystkich diecezjan, tych na wsi i tych w miastach: Bądźmy jedno!

Zawierzam Was, Drodzy Rolnicy, zawierzam wasze rodziny, wasze sprawy i waszą dziejową misję Świętemu Józefowi.

Bracia i Siostry! Pielgrzymi!

W drugim czytaniu dzisiejszej Liturgii słyszeliśmy niezwykłe słowa, jakie św. Jan Ewangelista wkłada w usta uczniom Chrystusa: Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam (1J 4, 16). Uwierzyliśmy miłości!

Uwierzyć miłości, jako sile zespalającej w jedno nasze rodziny, nasze wspólnoty parafialne, nasze środowiska pracy, nasze spotkania, nasze wioski, nasze miasta! Abyście się wzajemnie miłowali - domaga się od nas wszystkich Jezus Chrystus. Rolnicy! Nie pozwólcie się dzielić! Umiejcie się organizować! Bądźcie solidarni: jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Bądźcie mocni jednością, taką jednością, której źródłem jest miłość. Kto trwa w miłości, trwa ostatecznie w Bogu, bo Bóg jest miłością.