In Englisch In Italiano Auf Deutsch
Dom Pielgrzyma im. Św. Józefa
Dołącz do nas na Facebook'u

Wtorek, 7 Czerwca 2011

ks. Łukasz Przybyła

Jubileusz XXV-lecia kapłaństwa
Księży Chrystusowców

7 czerwca w południe w Kaplicy Cudownego Obrazu św. Józefa Mszę Świętą sprawowali Kapłani Towarzystwa Chrystusowego, obchodzący w tym roku Jubileusz 25-lecia kapłaństwa. Eucharystii przewodniczył Biskup Kaliski Stanisław Napierała, który był wówczas szafarzem tego sakramentu. Do koncelebry został również zaproszony gospodarz miejsca, Kustosz Sanktuarium św. Józefa, ks. Prałat Jacek Plota.

Galeria

Do Sanktuarium przybyło ośmiu kapłanów, których przedstawił ks. Wiesław Wójcik, wspominając miejsca na świecie, w których na co dzień księża posługują. Zwrócił przy tym uwagę, że przybyli do św. Józefa, patrona rodzin, ponieważ misją Chrystusowców jest posługa wśród rodzin polonijnych poza granicami kraju.

Jubileuszową homilię wygłosił Ksiądz Biskup Stanisław, który na jej początku wyraził radość z możliwości sprawowania razem z Jubilatami Eucharystii: Osobiście mam radość, że z wami, którym dane mi było udzielić sakramentu kapłaństwa w Bazylice Archikatedralnej w Poznaniu, mogę się tu spotkać w dziękczynieniu, w uwielbieniu Boga. Inna zupełnie sytuacja, wtedy ja byłem młodym biskupem. Nie mieliśmy doświadczenia, a dziś to inaczej wygląda z perspektywy tych  25 lat. Można bowiem widzieć to wspaniałe działanie Boga w kapłanie i przez kapłan.  Można je widzieć w waszym przypadku w różnych sytuacjach kulturowych, bo jesteście posłani do winnicy pańskiej w różnych krajach, w różnych miejscach, wśród rozmaitych ludzi, a wszędzie przecież jest ten sam Jezus Chrystus, który wezwał nas, który dał nam udział w swoim kapłaństwie i posługuje się nami jako żywymi swoimi narzędziami w zbawczym dziele. I przez te lata byliśmy świadkami tego Jego przedziwnego działania. Każdy z nas mógłby tu przytoczyć wiele świadectw,  jak Bóg działa w ludziach przez jego kapłańską posługę.

Następnie Ksiądz Biskup zaprosił do spojrzenia na kapłaństwo przez pryzmat daru i tajemnicy, jak określił to w 50 rocznicę swoich święceń kapłańskich bł. Jan Paweł II. Kapłaństwo jest darem i tajemnicą, a ja bym jeszcze dodał – powiedział Ksiądz Biskup – jest ofiarą. Sacerods donum et victima, et misterium.

Teologicznie kapłaństwo jest darem, jest łaską. Nikt nie może powiedzieć, że ma prawo do tego, by być kapłanem. Ludzie się modlą o powołania i na pewno ich modlitwy mają udział w udzieleniu komuś tego daru, ale to nie jest tak, że te modlitwy stają się wymagające wobec Boga, który nie może już komuś tego daru nie dać. Nie, to jest dar, to jest całkowity dar. Otrzymuje je najpierw powołany. Niczym na nie nie zasłużył ani on,  ani nikt z jego biskich. To jest dar dla niego, ale nie tylko, to również dar dla innych, dla kościoła, dla Ludu Bożego. Przez ten dar każdy kapłan staje się żywym skolei darem dla ludzi. I teraz ludzie mają prawo do kapłana w tym sensie, że wiedząc, iż Bóg dał łaskę kapłaństwa temu konkretnie człowiekowi, mogą powiedzieć: „ja mam prawo do księdza, do tego żeby ksiądz mi służył w moim zbawieniu, żeby ksiądz mi głosił Słowo Boże”.  To jest to pojęcie teologiczne kapłaństwa jako daru.

Dalej Ksiądz Biskup wyjaśniał, na czym polega jeszcze obdarowanie człowieka kapłaństwem: Pan Jezus tego, którego wybiera, obdarowuje rozmaitymi dobrami, które są niezbędne do tego, żeby ktoś mógł kapłańską posługę pełnić. Więc daje mu zdrowie, to jest dar bardzo ważny. Dalej, siły fizyczne, pewne kwalifikacje moralne, zdolności intelektualne – to wszystko jest niezbędne do tego, by kapłan mógł pełnić swoją posługę. Nie jest też tak, by kapłan posiadał te dary w wybitnym stopniu, ale to minimum musi mieć i te minimum określa Kościół jako wymogi do kapłaństwa, które są sprawdzane u tego, który się zgłasza do kapłaństwa. To wyposażenie jest zróżnicowane, jeden ma więcej talentów, drugi mniej, ale każdy to minimum powinien mieć. Jan Paweł II to fenomen, to człowiek niezwykle utalentowany. To był geniusz pod względem tego wyposażenia naturalnego. Ale też zadanie mu Pan Bóg dał w Kościele i w świecie niezwykłe. To jest ten dar.

Następnie Ksiądz Biskup dotknął słowem sensu tajemnicy w tym szczególnym obdarowaniu, jakiego doświadcza kapłan: Ten dar idzie w pewną taką przestrzeń tajemnicy. Ale inaczej to rozumiem, niż Jan Paweł II. To jest jakieś to zjednoczenie, do którego Jezus Chrystus powołuje i zaprasza każdego kapłana. Zjednoczenie z Nim to jest sfera mistyczna, komunia, duchowe zespolenie, przywarcie kapłana do Jezusa Chrystusa. Jezus tego chce, ale nie może zadać gwałtu człowiekowi, kapłanowi. Pomaga mu więc w tym w Duchu Świętym, by się otworzył. Duch Święty daje mu radość przebywania z Jezusem Chrystusem i siłę ducha. Jeśli kapłan się otworzy na to – to to jest świętość, doskonałość. Jan Paweł II miał tą łaskę w stopniu wybitnym i on na tę łaskę odpowiadał. I to jest właśnie to misterium Jana Pawła II,  to jest to jego wielkie promieniowanie kapłaństwem na ludzi. Ono się brało z tego zjednoczenia  Chrystusem. Jan Paweł II w tym zjednoczeniu się ciągle pogłębiał i trwał, i gdy wychodził do świata, gdy rozpoczynał swoją posługę, to najpierw był z Jezusem Chrystusem. I to ukrzyżowanie – on umiłował wśród rozmaitych praktyk Drogę Krzyżową. Chyba nie było dnia, żeby on nie odprawił Drogi Krzyżowej. Ukochał Jezusa  Ukrzyżowanego, tak jak św. Paweł: Znać Chrystusa, i to ukrzyżowanego. To jest dar.

Kapłaństwo, oprócz tego, ze jest darem i tajemnicą, jest również ofiarą podkreślił Ksiądz Biskup: Ofiara, victima. Pan Jezus daje kapłanowi w obfitości rozmaite te dary, ale przychodzi czas, jakby dojrzałości człowieka, kapłana, i Pan Jezus powoli zwraca się do kapłana, by on teraz z tych darów, które otrzymał, czynił dla niego ofiarę. I tu pokazuje się świętość, dojrzałość, bo nieraz to jest takie wadzenie się z Bogiem, albo nawet zapominanie o tym, że to, co ma złożyć w ofierze, to przecież otrzymał.

Jeżeli dasz na przykład zdrowie, to za chwilę zaprosi cię byś coś innego oddał. Jan Paweł II, który tak bardzo był obdarowany, coraz bardziej składał z tego wszystkiego ofiarę. Miał elegancki wygląd, ale Pan Jezus mu powiedział:  daj mi ten wygląd. I stał się kaleką. Zabierał mu to, co było mu tak drogie, te spacery po górach: daj mi te twoje nogi. I usiadł na wózku. Był wspaniałym mówcą, wprost aktorem słowa, mistrzem: daj mi ten twój głos. No i potem Jan Paweł  II tak mówił, jak mówił.  Jan Paweł II wszystko oddał. I najbardziej skuteczny, najbardziej oddziaływujący stawał się wtedy, gdy po ludzku stawał się niezdolny do sprawowania posługi kapłańskiej. I wtedy przyciągał miliony młodych ludzi. Współczesny świat chce idoli dla młodych, zdrowych,  wysportowanych, eleganckich. A tu zupełne zaprzeczenie i największy sukces. Bo kapłan jest mocny nie swoimi zdolnościami, nie umiejętnościami, jest mocny mocą Jezusa Chrystusa, więc to jest ta ofiara. Ona staje się jakimś wymogiem naszym i na pewno Pan Jezus nas będzie o to prosił. Tak, już was uprzedzam, że też was to spotka.  Nie jest to łatwe, ale taka jest droga. I taka jest ta tajemnica kapłana: dar i ofiara, to jest prawdziwy kapłan.

Zakończenie homilii stanowiły życzenia: Te życzenia układam po linii Słowa Bożego, które do nas dzisiaj mówiło. Abraham, który targuje się o Sodomę i Gomorę. Tam się złe rzeczy działy. (…) A Abraham wstawiał się. Kapłan, Carissimi, jest żebrakiem wobec Boga. To nie jest moje określenie, to jest określenie Benedykta XVI, który mówił całkiem niedawno sam o sobie: ja jestem żebrakiem wobec Boga. On, Papież. Każdy kapłan codziennie staje i modli się w tylu rozmaitych sprawach. Przejmuje rolę żebraka, nie dla siebie, tylko dla ludzi, do których jest postawiony. I wolno mu, a  nawet trzeba, aby wyszukiwał w tej modlitwie rozmaite argumenty, które jakby po ludzku mogłyby Boga przekonać, tak jak czynił to Abraham. Ale może przyjść i ten moment bólu, że nie wiadomo, co już Bogu powiedzieć, by on udzielił tego, o co ten kapłan żebrze.

W ewangelii jest dziś skolei  sprawa powołania tego uczonego, zachwyconego Panem Jezusem. Pójdę za Toba dokądkolwiek udasz się. Wszystko zostawić i pójść za Jezusem, ażeby głosić Ewangelię. Ewangelia jest celem, zadaniem, do którego kapłan jest powołany. I to jest piękne, móc głosić Ewangelię Jezusa Chrystusa i modlić się, modlić się tą największą modlitwą którą jest sprawowanie eucharystii, ale i sakramentów świętych. I tu, u św. Józefa żebyśmy to sobie wyraźnie uświadomili po tych25 latach. Z resztą zobaczcie na Obraz: Józef i Maryja z Jezusem idą w świat, ażeby Jezusa nieść ludziom i żeby ludzi do Jezusa prowadzić. Powierzamy się św. Józefowi w takim duchu, żebyśmy jako kapłani prowadzili ludzi do Jezusa i Jezusa im nieśli. I życzę wam radości, abyście mieli radość, i żeby radość wasza była pełna, tu na ziemi już, a kiedyś w niebie.

Przed błogosławieństwem Ksiądz Biskup zawierzył Księży Jubilatów opiece św. Józefa przed Cudownym Obrazem.