In English In Italiano Auf Deutsch
/ Home / Pierwsze Czwartki u św. Józefa

 

Rozważanie w Kaplicy Cudownego Obrazu św. Jozefa

podczas modlitwy I-czwartkowej 3 maja 2012 roku


ks. Łukasz Przybyła

Bądź pozdrowiony Święty Józefie, nasz Patronie i przemożny Orędowniku u Boga. Rozpoczęliśmy miesiąc maj, przywołując Ciebie jako Patrona ludzi pracy i borykających się z jej brakiem. Ale wchodzimy w ten miesiąc także z Twoją Małżonką, Maryją, którą dziś Polska czci jako swoją Królową. Dziś uroczystość, święto Twojej, Józefie, Oblubienicy a naszej Matki i Królowej, Maryi. Uroczystość tak bardzo zakorzeniona w tradycji Polskiego Narodu i polskiej rodziny.

Wołamy dziś więc wraz z Tobą, św. Józefie:

Bądź pozdrowiona, Córko Boga Ojca!

Bądź pozdrowiona, Matko Syna Bożego!

Bądź pozdrowiona, Oblubienico Ducha Świętego!

Bądź pozdrowiona, Królowo naszych rodzin, Królowo Polski!

 

Zasługujesz na to miano Maryjo, bo spełniłaś zadanie ziemskiej Matki Boga. Bo byłaś wierną Oblubienicą swojego Męża Józefa. Bo sam Jezus dał nam Ciebie pod krzyżem za Matkę, o czym przypomni nam dziś Liturgia Słowa. Ten gest z krzyża nie ograniczał się tylko do stojącego wówczas pod nim umiłowanego ucznia. Dotyczy on każdego. Także my, jako uczniowie Jezusa, zostaliśmy oddani pod troskliwą opiekę Jego Matki, Maryi

Tam, pod krzyżem otrzymaliśmy nie tylko dar – matczyną miłość Maryi, ale i zadanie przyjęcia Jej do siebie. A przyjąć do siebie oznacza przebywać, być razem, a co za tym idzie – przejąć styl osoby, z którą się przebywa i naśladować jej sposób życia.

 

Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski jest dobrą okazją do tego, aby zastanowić się nad tym, czy spełniamy wolę Jezusa? Czy wzięliśmy Jego Matkę do siebie? Czy wzięliśmy ją jako Naród i czy bierzemy ją każdy z osobna?

 

Królowanie Maryi nad Polskim Narodem potwierdzano w dziejach naszej Ojczyzny wielokrotnie. Uczynił to polski historyk i kronikarz Jan Długosz, nazywając Ciebie Maryjo Panią świata i naszą. Uczynił to W XVI wieku poeta i nauczyciel Grzegorz z Sambora po raz pierwszy nazywając Ciebie Królową Polski i Polaków. Uczyniła to najwyższa władza w Polsce w osobie króla Jana Kazimierza w słowach: Ciebie za patronkę moją i za królowę państw moich obieram. Uczynił to Episkopat Polski w czasie uwięzienia prymasa Stefana Wyszyńskiego wobec milionowej rzeszy wiernych na Jasnej Górze. Uczynił to wreszcie Ojciec Święty Jan XXIII ogłaszając Maryję Królową Polski głównym jej Patronem.

Tylu wielkich ludzi w historii naszej Ojczyzny padało przed Tobą Maryjo na kolana, a za ich przykładem czynił to cały lud Polski.

 

A dziś? Czy Polska potrafi dziś paść na kolana i oddawać cześć swojej Królowej? Czy rządzący naszym krajem pamiętają, że obok rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja dziś Polska czci również swoją Królową – daną za taką już przed setkami lat? I to nie przez byle kogo, bo przez ich poprzednika sprawującego wówczas również władzę – króla Jana Kazimierza? Czy nie dość daleko ta, dzisiejsza, władza odeszła od Maryi, że trudno w niej dostrzec sposób bycia i styl życia Matki i Królowej Polski?

 

Pytamy:

-  skąd się bierze spychanie na margines życia społecznego Kościoła?

- skąd bierze się odwracanie się od wartości chrześcijańskich, którymi od wieków kierowali się Polacy?

- dlaczego utrudnia się a nawet uniemożliwia kontynuowanie zakorzenionego już w świadomości wielu Polaków przekazu medialnego katolickich rozgłośni?

- dlaczego chce się ograniczyć nauczanie o historii naszego kraju w szkołach pod płaszczem rozszerzenia tej dziedziny wiedzy na inne przedmioty? – albo dlaczego religia – katecheza – ma znowu zejść do podziemia?

- dlaczego maleje troska o rodzinę i ciągle co jakiś czas próbuje się uderzyć w życie nienarodzonych lub skrócić życie konających?

- dlaczego mają zniknąć ze ścian krzyże a katolicy mają zaprzestać manifestować swej wiary i przynależności do Boga?

Pytamy: Skąd to wszystko się bierze?

 

A może dlatego, że obecnie rządzący chyba zbyt daleko oddalili się od Ciebie, Maryjo? Może stąd, że zaprzestali przebywania z Tobą, przestawania, bycia – a przez to w konsekwencji nie przejmują już Twojego stylu i sposobu życia? A nawet go negują i chcą wprowadzić swój własny, poprawny politycznie, neutralny wyznaniowo, rzekomo tolerancyjny – a tak naprawdę pogański!?

 

Do nas katolików, chrześcijan, Polaków należy dzisiaj przypomnieć całemu Społeczeństwu o tym, co jest najważniejsze! Na wzór św. Jana stojącego pod krzyżem – trzeba wziąć Maryję do siebie. I na wzór św. Józefa – wziąć Maryję do siebie. Dwukrotnie Ciebie, Maryjo, w tych słowach Bóg dał człowiekowi. Wziąć Ją do siebie - to znaczy upodobnić się do Niej, zawierzyć Jej swoją codzienność bez reszty. Bo uznawać Maryję za Królową oznacza żyć na Jej wzór. Jest w tym zarazem wezwanie do kształtowania autentycznej miłości do Ojczyzny, która przejawia się w prawym sumieniu i rzetelnym wypełnianiu obowiązków swego stanu.

 

Polska historia jest dowodem na to, że to rodzina jest pierwszą szkołą patriotyzmu i że to ona decyduje o trwaniu narodu, tradycji i kultury. Niech w naszych rodzinach nie ustaje miłość i szacunek Maryi, a nie braknie w niej miłości szacunku do Ojczyzny. Niech nasze rodziny przyjmują styl życia Świętej Rodziny a w naszym Narodzie nie zagubi się tradycja narodowa i obyczajowość, postawa obowiązku i poczucie odpowiedzialności.

Chcemy Ci teraz oddać cześć Maryjo, Królowo Polski. Chcemy Cię przywołać i uczcić, śpiewając na Twoją chwałę.