In Englisch In Italiano Auf Deutsch
Dom Pielgrzyma im. Św. Józefa
Dołącz do nas na Facebook'u
Sobota IX tygodnia Okresu Zwykłego
2 Tm 4,1-8; Mk 12,3 8-44
https://www.swietyjozef.kalisz.pl/main/kustosz.gif

 

ks. Jacek Plota

Wzór życia wewnętrznego - Milczący Święty

Cały piąty rozdział Adhortacji apostolskiej „Redemptoris Custos”, która jest poświęcona św. Józefowi mówi o znaczeniu życia wewnętrznego. Ewangelie mówią wyłącznie o tym co Józef uczynił. Nie znajdziemy w Piśmie Świętym żadnego słowa, które by On wypowiedział. Milczący święty.

Taki przydomek posiada św. Józef. On, mąż milczenia stanowi przykład i naukę dla naszej epoki i naszego świata. Nasze czasy odznaczają się nadmiarem hałasu i nadmiarem słów. Spowodowane jest to rozwojem i rozpowszechnieniem technicznych środków przekazu. Ten postęp przynosi wiele korzyści, jednakże grozi niebezpieczeństwem obniżenia poziomu życia wewnętrznego. Są ludzie, którzy boją się milczenia, ponieważ lękają się znaleźć sam na sam ze sobą.

Święty Józef kochał milczenie, gdyż pragnął pozostać w obliczu Boga. Nie bał się samotności, ponieważ każda chwila jego życia była wypełniona żywą obecnością Bożą. Patrząc na św. Józefa uświadamiamy sobie, że dla zachowania milczenia nie jest rzeczą konieczną zamykanie się w klasztorze. Józef w głębi swej duszy nosił swą własną klauzurę. Jest on wyzwaniem dla każdego chrześcijanina, by czynić to samo, by usiłować w sobie zachować ten przybytek milczenia. Im bardziej obfite w wydarzenia czy burzliwe jest życie, tym więcej potrzebuje ono spokojnego schronienia, gdzie dusza znajduje się w prawdziwym swoim przeznaczeniu w obecności Pana.

Święty Józef, który żył tak intensywnie w obecności Jezusa, chce nas pociągnąć do tego, byśmy zasmakowali w towarzystwie Mistrza, który zechciał w nas zamieszkać. To On Chrystus ma mówić. Józef przypomina, że Chrystusa i Jego tajemnicę można przyjąć tylko w milczeniu. To właśnie milczenie pozwoliło mu razem z Maryją zachowywać w swym sercu i rozważać tajemnice, których był świadkiem.

Józef obcował na co dzień z tajemnicą od wieków ukrytą w Bogu, która zamieszkała pod dachem jego domu. Nieustanna modlitwa i zapatrzenie w przykład świętości ubogiego cieśli z Nazaretu, którego Ewangelia nazywa mężem sprawiedliwym, może być dla nas źródłem głębokiej duchowości.

Wymowne są słowa wspomnianej Adhortacji „Całkowita ofiara, jaką Józef złożył ze swego istnienia, aby godnie przyjąć Mesjasza we własnym domu, znajduje wytłumaczenie „w niezgłębionym życiu wewnętrznym, które kierowało jego postępowaniem i było dlań źródłem szczególnych pociech; to z niego czerpał Józef rozwagę i siłę - właściwą duszom prostym i jasnym - dla swych wielkich decyzji, jak wówczas gdy bez wahania podporządkował Bożym zamysłom swoją wolność, swoje szczęście małżeńskie, godząc się przyjąć w rodzinie wyznaczone sobie miejsce i ciężar odpowiedzialności, ale rezygnując, mocą nieporównanej dziewiczej miłości, z naturalnej miłości małżeńskiej, która tworzy rodzinę i ją podtrzymuje. To poddanie się Bogu, będące gotowością woli do poświęcenia się Jego służbie, nie jest niczym innym jak praktyką pobożności, która stanowi jeden z przejawów cnoty religijności.”

Tak mówi Adhortacja „Redemptoris Custos”. Papież podkreśla, że to podporządkowanie się Bożym zamiarom musiało wiele kosztować Świętego. Tak jak każdy człowiek Józef miał swoje plany, swoje aspiracje. Podporządkowanie woli Bożej często oznacza rezygnację z osobistych dążeń, co zawsze jest ofiarą. Podkreślenie dojrzałości w podejmowaniu decyzji i podporządkowanie się Bożym planom u św. Józefa jak i u wszystkich świętych jest bardzo ważne. Badania współczesnych wykazują, że zdolność decydowania jest słabą stroną dzisiejszego człowieka. Ponadto w epoce postmodernizmu preferuje się wyłącznie autonomię doświadczenia jednostki i nie widzi się potrzeby aktywizowania doświadczenia osobistego przez odniesienie do woli Bożej oraz doświadczenia Kościoła. Postmodernizm uważa też, że nikt nie powinien jednostce nic zalecać, bo jest to ograniczenie wolności osobistej. Te wszystkie nieprawidłowości znajdują swoistą korektę przez odniesienie do sposobu zachowania i formacji osobowej św. Józefa.

W przeciwieństwie do podtrzymywanych powszechnie opinii kontemplacja nie jest aktywnością czysto intelektualną. Św. Jan od Krzyża określa kontemplację jako poznanie miłości. Zatem miłość jest punktem wyjścia kontemplacji, ale także iskrą, którą roznieca. Bez miłości nie ma kontemplacji, a tylko spekulacja, zainteresowanie, intelektualizm. Natomiast miłość skłania do myślenia o sobie nawzajem. Do szukania się, spotykania, dawania siebie. Dziecko nie przestaje myśleć o mamie, gdy ona jest nieobecna przy nim. Zakochani nie zapominają o sobie, nawet jeśli zajęcia ich rozdzielają.

Święty Józef kierowany miłością małżeńską i ojcowską żył dla Maryi i Jezusa. Jezus i Maryja zaś odwzajemniając tę miłość przydawali jej szczególnej wartości i głębi. Opisując tę relację Jan Paweł II w Adhortacji „Redemptoris Custos” mówi: „„Ojcowska” miłość Józefa z pewnością wpływała na „synowską” miłość Jezusa i wzajemnie - „synowska” miłość Jezusa wpływała na pewno na „ojcowską” miłość Józefa: jakże zatem zmierzyć głębię tej jedynej w swoim rodzaju więzi? Dusze szczególnie wrażliwe na działanie Boskiej miłości słusznie widzą w Józefie świetlany przykład życia wewnętrznego.”

Święty Józef jest doskonałym wzorem życia wewnętrznego dla osób konsekrowanych. Autentyczne życie wewnętrzne to nic innego jak ustawiczna wspólnota życia z Chrystusem, trwanie w jego obecności. Osoby Bogu poświęcone w myśl wspomnianej Adhortacji powinny pamiętać, iż autentyczne życie wewnętrzne ma miejsce wówczas, kiedy przezwycięża się pozorny konflikt między życiem czynnym i kontemplacyjnym. Jest to osiągalne dla ludzi, którzy zdobyli właściwy stopień miłości. Tak czynił św. Józef z Nazaretu. To również wyczuwają siostry zakonne, które tak licznie i tak często przybywają do św. Józefa do sanktuarium kaliskiego. Święta Teresa z Avilla pisze: „Kto nie znalazł jeszcze Mistrza, któryby go nauczył modlitwy wewnętrznej, niech sobie tego chwalebnego Świętego weźmie za mistrza i przewodnika, a pod wodzą jego nie zbłądzi”. W tym kontekście można zrozumieć dlaczego św. Teresa od Jezusa, wielka reformatorka Karmelu stała się szczególną odnowicielską kultu św. Józefa w zachodnim chrześcijaństwie. Również kapłani powinni wziąć za swój wzór św. Józefa, który prowadził Jezusa w duchu Ojca Niebieskiego ze słodyczą i mądrością. Kapłan powinien odnosić się do tych, którzy są mu powierzeni jak do drugiego Chrystusa, z szacunkiem podobnym temu, jaki Józef okazywał Jezusowi.

W homilii wygłoszonej 4 czerwca 1997 roku w Kaliszu Jan Paweł II powiedział, iż „kapłani powinni widzieć wzór w św. Józefie, aby mogli z taką czcią i z taką miłością sprawować eucharystyczną ofiarę z jaką on spełniał swoją misją przybranego ojca Syna Bożego. Te ręce, które dotykają Ciała Eucharystycznego Chrystusa pragną wyjednać u św. Józefa łaskę takiej czystości i takiej czci jaką ten Święty Cieśla okazywał swemu przybranemu synowi”.

Można powiedzieć, że nie tylko osoby konsekrowane i kapłani, lecz także wszyscy wierni świeccy wrażliwi na działanie Boskiej miłości powinni widzieć w św. Józefie świetlany przykład życia wewnętrznego.