In Englisch In Italiano Auf Deutsch
Dom Pielgrzyma im. Św. Józefa
Dołącz do nas na Facebook'u
Piątek V tygodnia Wielkiego Postu
Jr 20,10-13; J 10,31-42
https://www.swietyjozef.kalisz.pl/main/jp2kalisz.gif

Zygmunt Baranek

Najważniejsza rodzina, czyli o papieskim ołtarzu

Trzykrotnie miałem możliwość i niewątpliwy zaszczyt projektować ołtarze papieskie. Pierwszy ołtarz papieski zaprojektowałem w 1991 roku we Włocławku, potem w Kaliszu i podczas ostatniej wizyty Ojca Świętego w Bydgoszczy w 1999 roku. Prace projektowe nad kaliskim ołtarzem rozpoczęły się pod koniec 1996 roku. Głównym przesłaniem kaliskiego ołtarza była rodzina. Przystępując do projektowania skoncentrowałem się na elementach kaliskich, tzn. obrazie Świętej Rodziny z bazyliki św. Józefa. Natomiast Rodzina kojarzy mi się z domem. Usytuowanie ołtarza na ówczesnym Placu Kilińskiego stwarzało warunki, by wpisać ów ołtarz w elewacje budynku. Z racji tego, że ołtarz miał być zlokalizowany w bardzo trudnym miejscu, zamkniętej przestrzeni, wykorzystałem jako Dom, stojący tam budynek Domu Towarowego. Istotna była też sprawa kolorystyki ołtarza, stąd wykorzystałem kolory papieskie. Z obu stron ołtarza wznosiły się ku górze kolory papieskie, to one sprawiały wrażenie jakby Święta Rodzina była wynoszona przez Ojca Świętego. Chciałem także podkreślić, że Papież przyjechał tu na własne życzenie i niesie przesłanie dotyczące rodziny. Drugą sprawą było umieszczenie w ołtarzu herbu papieskiego i łuku podtrzymującego dach, który jednocześnie można skojarzyć z tęczą. Co się później potwierdziło, bo w czasie wizyty Ojca Świętego pojawiła się tęcza nad św. Józefem. Była też aureola wokół wieży. Łuk łączący miał przypominać, że słowo Ojca Świętego łączy ludzi. Ze względu na stan zdrowia Papieża przy ołtarzu nie było schodów, wszedł bokiem po pochylni. Prace nad wykonaniem ołtarza rozpoczęły się na początku 1997 roku, natomiast montaż w połowie maja. Głównym wykonawcą była firma budowlana pana Antoniego Kędzi.

Od samego początku nadzorowałem wszystkie prace montażowe. Jednak zbieg okoliczności sprawił, że pod koniec maja poprosiłem Księdza Biskupa o zgodę na wyjazd do Wrocławia. Pojechałem, obroniłem doktorat i wróciłem następnego dnia. Czasami Ksiądz Biskup mi przypomina, że w obronie doktoratu pomógł mi św. Józef.

Ostatnie elementy ołtarza (kwiaty, przygotowane przez ogrodnictwo pana Stanisława Tyca) montowaliśmy w ciągu ostatnich 24 godzin przed wizytą Jana Pawła II, a nawet później.

Tuż przed oddaniem ołtarza służbom ochronny, około godziny jedenastej w nocy przyjechał dowódca ochrony ołtarza i powiedział do mnie: Ojciec Święty pojedzie do katedry... W tym momencie bardzo ucieszyłem się, że nie łączyłem ołtarza z chórem i zostawiłem wolne miejsce jako drogę ewakuacyjną. Dzięki temu Papież tą drogą mógł dojechać do katedry. BOR-owcy bali się tego punktu pielgrzymki, ponieważ ulice w kierunku katedry były wąskie i bardzo trudne do zachowania środków bezpieczeństwa.

Osobiście wizytę Ojca Świętego przeżywałem podwójnie. Po pierwsze jako ktoś kto projektuje i jest odpowiedzialny za ołtarz. W Kaliszu byłem w sektorze zerowym w pierwszym rzędzie i zastanawiałem się: czy ołtarz wytrzyma pod względem technicznym np. napór wiatru. Po drugie wizytę przeżyłem duchowo jako człowiek wierzący. Przyznam się, że te przeżycia zostały trochę zagłuszone przez te pierwsze. Jednak nigdy nie traktowałem kaliskiego ołtarza, czy innego, jako elementu dekoracji, lecz jako formę złożenia hołdu i modlitwy. Już projektując ołtarz chciałem, aby nie rozpraszał ludzi, nie przysłaniał wizyty i słów Jana Pawła II. Wręcz przeciwnie, żeby pozwalał ludziom to słowo przyjąć, zrozumieć oraz przeżyć. Starałem się, aby ołtarz był raczej tłem do słowa i osoby Jana Pawła II.

Teraz, kiedy zbliża się 10 rocznica wizyty Ojca Świętego pomyślałem, że wrócę do takiej formy plastycznej, jaką są obrazy tablicowe. Kiedyś pełniły one funkcję ewangelizacyjną. Maluję je w oparciu o dekalog i to co powiedział Ojciec Święty. Centralną częścią tego poliptyku będzie Chrystus miłosierny.