In Englisch In Italiano Auf Deutsch
Dom Pielgrzyma im. Św. Józefa
Dołącz do nas na Facebook'u
Sobota VII tygodnia Wielkanocnego
Dz 28,16-20.30-31; J 21,20-25
https://www.swietyjozef.kalisz.pl/main/homilieBiskupa.gif
 

Służcie do Mszy św. z radością

jak Błogosławiony Ksiądz Popiełuszko,

służcie Jezusowi w duchu Świętego Józefa

Rozważanie Księdza Biskupa Stanisława Napierały

podczas Mszy Świętej z udziałem ministrantów z Diecezji  Kaliskiej

w Sanktuarium Świętego Józefa 25.09.2010

 

Św. Józef, Błogosławiony Ksiądz Jerzy Popiełuszko i Słowo Boże tej liturgii - oto tematy, które krótko pragnę z wami rozważyć.

I

Józef Święty i ministranci. Co jest wspólnego między wami ministranci i św. Józefem? Przybyliście tutaj do Niego, który to miejsce, - jak mówimy – naznacza swoją obecnością i swoim działaniem. Św. Józef-jest w waszych parafiach, ale tu jest obecny w szczególny sposób. Tu jest jego diecezjalne sanktuarium, znane nie tylko w diecezji, ale także w Polsce i poza jej granicami.

Co jest wspólnego między wami? Służba. Św. Józef służył Panu Jezusowi. Służył Mu w inny sposób niż wy. Ale mu służył. Zapewnił Mu dom, warunki życia, ciepło rodzinne. A Pan Jezus kochał św. Józefa. Św. Józef mógł brać Pana Jezusa na swoje ręce, tulić go do siebie, całować.

Ministrant też służy Panu Jezusowi. Służy Mu przy ołtarzu. Oczywiście, nie widzi Pana Jezusa, ale mu służy. Drodzy ministranci, musicie starać się Pana Jezusa zauważyć przy ołtarzu. Jak? Swoją wiarą. Wierzyć, że gdy jesteś przy ołtarzu, jako ministrant- służysz Mu. I to jest piękne. Służysz samemu Panu Jezusowi. A On ciebie kocha, kocha więcej niż innych.

 

II

Ksiądz Jerzy Popiełuszko i ministrant. To jest tak, jak ty i ksiądz, któremu służysz w parafii przy ołtarzu. Ministrant jest w szczególnej relacji do księdza i ksiądz jest w szczególnej relacji do ministranta. Tak było też w przypadku Księdza Popiełuszki. Służyli mu ministranci w Warszawie w kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu. Zobaczcie ornat, który mam na sobie. Mówił Ksiądz Prałat Kustosz, że jest to ornat, w który był ubrany do Mszy świętej Ksiądz Jerzy Popiełuszko w ostatnich latach swojego życia. To jest ten ornat.

Czym się Ksiądz Popiełuszko zasłużył? Żył tylko 37 lat. Został okrutnie zamordowany. Oficerowie Służby Bezpieczeństwa (wy nie wiecie kto to był, ale tacy byli w PRL-u), nienawidzili Księdza Popiełuszki. Co on zrobił takiego, że go okrutnie zamordowali? Zadawali mu najróżniejsze cierpienia, a w końcu go powiązali tak, żeby nie mógł się ruszać. Gdy próbował się uwolnić nogami czy rękami, zaciskała mu się pętla na szyi i go dusiła. Kiedy go zamordowali wrzucili do Zalewu Wiślanego, żeby ukryć swoją zbrodnię. Co on zrobił złego? Odprawiał Msze święte. Msze za ojczyznę. W tamtych latach trzeba było w szczególny sposób modlić się za ojczyznę, bo ona, nasza matka, nie była wolna. Polacy walczyli o wolność swojej ojczyzny. Walczyli o nią także robotnicy w Hucie Warszawa. Pośród nich był Ksiądz Popiełuszko. Odprawiał im Msze święte. Ludzie się na nich gromadzili. Coraz więcej ludzi, tysiące, dziesiątki tysięcy się gromadziło. I to było to „zło”, za które Księdza Jerzego zamordowano. Ksiądz Popiełuszko nie czynił zła, lecz wielkie dobro. Ci, którzy go zamordowali jeszcze żyją. Byli w więzieniu, ale z niego wyszli. Jak oni się dziś czują? A Ksiądz Popiełuszko ze swoją służbą Polsce, robotnikom, Polakom też żyje, ale inaczej. Żyje, ponieważ jest w niebie. Ojciec Święty 6 czerwca tego roku ogłosił Księdza Jerzego Popiełuszkę błogosławionym. Jest wśród świętych w niebie.

Ksiądz Jerzy Popiełuszko miał piękną zasadę, którą warto od niego przyjąć i nią się kierować. Mówił: „Zło- dobrem zwyciężaj”. Zła jest wiele. Nieraz spotykacie zło, a bywa, że wy sami jesteście jego sprawcami. Nie jest to wielkie zło. Na przykład wzajemnie sobie dokuczacie, coś sobie powiecie  co boli. I wtedy odruchowo chcecie odpłacić złem za zło: „Ja ci dam”, „Czekaj”, „Ty mnie tak nazwałeś”, „Ty mi to powiedziałeś”, „Ty mnie tak dotknąłeś- ja ci pokaże”. I zaczynacie się bić. To do niczego nie prowadzi. To nic nie da. Zła nie zwyciężysz złem! Chociaż byś miał przewagę i byłbyś silniejszy- nie zwyciężysz. Zło możesz zwyciężyć tylko dobrem. Tak robił Ksiądz Jerzy Popiełuszko. Zło zwyciężał dobrem.

Ministranci! Zdaje się, że wszyscy macie portrecik Księdza Jerzego. Zobaczcie, jest na nim ministrantem. To wymowny portrecik. Ten wielki kapłan – Ksiądz Jerzy Popiełuszko, rozpoczął jako ministrant. Oczywiście, nie chodzi o to, żebyście starali się być wszyscy księżmi. To byłoby nawet niedobrze. Ale gdyby iluś z was chciało być kapłanami, byłoby bardzo dobrze. Potrzeba księży w konfesjonale! Ludzie chcą się spowiadać. Teraz w naszej Diecezji jest Matka Boża w Obrazie Częstochowskim. Ilu ludzi do Niej przychodzi! Przede wszystkim stają przy konfesjonale, chcą się spowiadać. Wczoraj byłem w jednej parafii. Księża tam ledwo żyją! Tak są oblężone konfesjonały. Potrzeba księdza w konfesjonale. A może ty chciałbyś kiedyś być narzędziem Pana Jezusa w konfesjonale? Potrzeba żeby ksiądz odprawiał ludziom Mszę świętą. Tak, jak Ksiądz Popiełuszko odprawiał. Na Mszy Księdza Popiełuszki gromadzili się ludzie z różnych stron. Jak on odprawiał Mszę świętą, że tylu ludzi się na niej gromadziło?

Drodzy Ministranci! Ksiądz Popiełuszko rozpoczął jako ministrant. Służył ludziom na ziemi. Dzisiaj jest w niebie i tam też służy ludziom swoim orędownictwem. Jestem przekonany, że on tam, z domu Ojca, spogląda teraz na was i za wami się wstawia. Tym bardziej, że tu jest jego znak. Są jego relikwie. Niedawno, miesiąc temu, tutaj je sprowadzono. Przybyli wtedy siostra i brat Księdza Popiełuszki. Księże Jerzy! Widzisz nas, zgromadzonych tu u św. Józefa, ministrantów z Kaliskiej Diecezji. Wstawiaj się za nimi!

 

III

Trzeci temat, to Słowo Boże z pierwszego czytania. Ładnie je przeczytał jeden spośród was. Musiał się przygotować. Do czytania Słowa Bożego zawsze trzeba się przygotować. Nie tylko, żeby poprawnie przeczytać, ale przeczytać ze zrozumieniem. Dopiero wtedy ludzie dosłyszą Słowo Boże. Czy wy wiecie, że w parafiach, gdy zaczną czytać Słowo Boże, wielu ludzi wyłącza się, myślami biegną niewiadomo gdzie, i nie słuchają tego, co Bóg do nich mówi. Dlaczego nie słuchają? Między innymi dlatego, że Słowo Boże nie jest przeczytane tak, jak powinno być przeczytane. A byłoby dobrze przeczytane, gdyby ci, którzy je czytają, przygotowali się. Drodzy ministranci, to na marginesie mówię nawiązując do lektury wykonanej przez waszego kolegę.

A teraz wracam do Słowa Bożego. Zauważcie co Duch Święty mówi dzisiaj, do was- ministrantów. „Ciesz się młodzieńcze w młodości swojej, a serce twoje niech się rozwesela za dni młodości twojej” (Koh. 11,9). Czy wy wiecie, że Pan Jezus chce, żeby ludzie mieli radość? I to pełną radość. Tę radość, która jest w Nim. Gdy przygotowywał się na śmierć na krzyżu, mówił w wieczerniku Apostołom: „Aby moja radość była w was i aby radość wasza była pełna” (J15,11). Pan Jezus chce, aby ludzie się radowali, szczególnie młodzi ludzie. Młodość – mówi Słowo Boże- prędko przemija. Ciesz się młodzieńcze, ciesz się ministrancie, a serce twoje niech się rozwesela. Jest radość prawdziwa i jest radość fałszywa. Ta druga może pochodzić nawet z krzywdy drugiego człowieka, jeśli się komuś źle wiedzie. Jest taka czarna radość. To nie jest radość prawdziwa. Słowo Boże po wezwaniu do radości zaraz upomina. „Wiedz, że z tego wszystkiego będzie cię sądził Pan Bóg” (Koh 11,11). Będzie cię sądził z tego, czym się radujesz. A ty z czego się radujesz? Z tylu rzeczy może człowiek się radować. Najpiękniejszą jest radość, która pojawia się, gdy coś dobrego drugiemu uczynimy. Pan Jezus mówił: Więcej jest szczęścia z dawania, niż z brania. My się cieszymy, kiedy ktoś nam coś da. Jest to słuszna radość, ale większa jest radość, gdy my coś drugiemu damy.

Drodzy ministranci! Życzę wam, radości, prawdziwej radości. Spoglądajcie na księdza, któremu służycie do Mszy świętej i przypominajcie sobie Księdza Jerzego Popiełuszkę. I przypominajcie sobie to dzisiejsze spotkanie ze świętym Józefem w Jego kaliskim Sanktuarium. Przypominajcie sobie jak on służył Panu Jezusowi