In Englisch In Italiano Auf Deutsch
Dom Pielgrzyma im. Św. Józefa
Dołącz do nas na Facebook'u

https://www.swietyjozef.kalisz.pl/main/homilieBiskupa.gif
 

bp Stanisław Napierała, 6 października 2005 r.

OTWÓRZMY NIEWINNIE BRZMIĄCE SŁOWO „ABORCJA”. ZAGLĄDNIJMY DO JEGO WNĘTRZA - Słowo Biskupa Kaliskiego, wygłoszone w Bazylice św. Józefa

I

Spełniając polecenie Ojca Świętego Jana Pawła II, modlimy się w Sanktuarium Św. Józefa w Kaliszu, zwłaszcza w pierwsze czwartki miesiąca, w sprawach najwyższej wagi, jakimi są życie ludzi nienarodzonych oraz zagrożone rodziny. Naszym orężem jest modlitwa, którą zanosimy do Boga za wstawiennictwem Św. Józefa - obrońcy życia i podpory rodzin.

Czy ta nasza walka nie jest utopią? Któryż z wielkich tego świata weźmie sobie do serca naszą modlitwę i postanowi działać przeciwko zakusom wprowadzania aborcji lub działać w służbie rodzinom opartym na małżeństwie mężczyzny i kobiety? W kategoriach czysto ludzkiej logiki modlitwę można zaliczać do utopii. My jednak ją zanosimy i zanosić będziemy głęboko przekonani o jej mocy i skuteczności, która nie jest z ludzi, lecz z Boga. W tym przekonaniu umacnia nas Jezus Chrystus. Ewangelia tej Liturgii przynagla nas, abyśmy byli w modlitwie wytrwali. „A ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka znajdzie, a kołaczącemu otworzą” (Łk 11,9-10).

II

Prosimy i kołaczemy w intencji życia nienarodzonych i rodzin, którym ciężko, nazajutrz po liturgicznym wspomnieniu Św. Siostry Faustyny - apostołki Bożego Miłosierdzia - sekretarki Jezusa Miłosiernego. Dwudziestego piątego sierpnia minęła 100 -tna rocznica jej urodzin. Ta najbardziej popularna Święta naszych czasów kieruje nam myśli i serca ku Miłosierdziu Bożemu, które jest ratunkiem dla świata.

W miłosierdziu jest nadzieja ocalenia istot najbardziej niewinnych i bezbronnych, jakimi są ludzie poczęci - nienarodzeni. O miłosierdzie dla nich błagamy Boga i ludzi.

III

Z wyobraźnią miłosierdzia przypatrzmy się człowiekowi w okresie jego życia od poczęcia do narodzenia, a więc życia pod sercem matki. Najbardziej w tym okresie uderza rozwój człowieka i jego tempo.

W procesie rozwoju człowieka, podobnie jak każdej istoty żywej, wyróżniają się dwa momenty, lub raczej dwa stadia krańcowe, które wyznaczają początek i kres. Początkiem jest poczęcie, kresem śmierć.

Poczęcie, czyli początek istnienia człowieka, charakteryzuje eksplozja życia. Tempo jego rozwoju jest tak wielkie, że wystarczy dziewięć miesięcy, by ukształtował się w łonie matki człowiek, zdolny po urodzeniu do samodzielnego życia. Oczywiście, po narodzeniu rozwój człowieka postępuje dalej, zmierzając do osiągnięcia pełnej dojrzałości cielesnej i duchowej.

Rozmyślnie przywołuję tu prawdę o rozwoju człowieka, rozwoju rozciągającym się na wiele lat. W świetle tej prawdy wyróżnia się decydujące znaczenie pierwszego stadium, związanego z poczęciem. Człowiek w tym stadium, dzięki współczesnej technice, staje się „oglądalny”. Można obserwować z tygodnia na tydzień kształtujące się w nim poszczególne części ludzkiego organizmu. Jest to widok, który pozwala poniekąd ujrzeć siebie w swym początku istnienia. Każdy bowiem z nas znajdował się na tym etapie istnienia i życia. Jest to widok, który wyzwala w człowieku odruch troski, by nie stała się krzywda bezbronnej ludzkiej istocie. Jest to widok, który rozbraja w człowieku złowrogie myśli i uczucia, by na ich miejsce pojawiła się potrzeba pospieszenia z pomocą rozwijającemu się małemu człowiekowi.

IV

Wiedząc o tym, trudno znaleźć słowa, które by wyrażały zło związane z targnięciem się na życie ludzkiej istoty w pierwszym stadium jej istnienia i rozwoju. Jak to zło nazwać? Wynaturzenie? Okrucieństwo? Bestialstwo? Niestety, mamy z tym do czynienia tam, gdzie dokonuje się coś, co nazwano aborcją.

Aborcja - niewinnie brzmiące słowo. Otwórzmy je! Zajrzyjmy do jego wnętrza. Spójrzmy w oczy kryjącej się w nim prawdzie. A prawda jest przerażająca. Prawdą zamkniętą w aborcji jest ciało porozrywane w kawałki, ociekające krwią. Ciało człowieka zabitego w pierwszym stadium jego rozwoju.

Kogoś, kto odważy się pokazać publicznie ohydną prawdę aborcji na kilku fotosach, chciano by zasądzić na karę za „drastyczność zdjęć”. To nie zdjęcia są drastyczne. Drastyczną jest rzeczywistość, jaką zdjęcia przedstawiają. Ta rzeczywistość, gdy zacznie krzyczeć przez obrazy ukazujące ją na zdjęciach, oskarża i woła o pomstę do nieba. Oczywiście, ta rzeczywistość pozbawia dobrego samopoczucia wszystkich, którzy w zabójstwie najbardziej niewinnych bezbronnych maczają ręce.

V

W zabójstwie aborcji uczestniczy wiele ludzi oraz instytucji współczesnego społeczeństwa, które mieni się cywilizowanym. Należą do nich najpierw ci, którzy uchwalają prawa, określające warunki i sposób dokonywania aborcji.

Jakże upokarzające i żałosne były scenki w kampanii do parlamentu. Niektórzy kandydaci w swoim programie stawiali na aborcję. Widocznie są przekonani, że znajdą się wyborcy, którzy na nich oddadzą głosy.

W zabójstwie aborcji biorą udział wszyscy, którzy w jakikolwiek sposób jej dokonują. Są wśród nich lekarze. Oni wiedzą, co robią. Oni widzą szczątki ludzkie ociekające krwią. Widzą tę krew na swoich rękach. To straszne.

W zabójstwie aborcji uczestniczą ci, którzy do niej nakłaniają, czy o nią zabiegają dla swojego dziecka, dla wnuczka, dla krewnego.

VI

Wszyscy, którzy mają udział w aborcji, są odpowiedzialni za śmierć zadaną niewinnym ludzkim istotom.

Niech nie myślą, że usprawiedliwia ich prawo pozwalające na aborcję. Nie ma takiego prawa, ponieważ go być nie może. Żaden parlament nie ma mocy stanowić prawa, które pozwalałoby zabijać człowieka na jakimkolwiek etapie jego istnienia i rozwoju.

Uczestniczący w aborcji są odpowiedzialni przed Bogiem - dawcą i Panem życia. Są odpowiedzialni też przed ludźmi, do których zabicia się przyczynili. Przecież istoty ludzkie pozbawione życia w aborcji nie przestają istnieć po zadaniu im śmierci. I tam po drugiej stronie kiedyś nastąpi spotkanie. Ujrzą się wzajemnie ci, którzy dali im życie i którzy przyczynili się do pozbawienia ich życia.

VII

Bracia i Siostry! Słuchacze i Telewidzowie! Zapewne zauważyliście, że skoncentrowałem się na życiu poczętych nienarodzonych istot ludzkich. Potrzeba bowiem im rzeczników. Oni w dysputach na temat aborcji najczęściej są pomijani. A przecież oni są najważniejsi. Oni mają prawo do życia, jak wszyscy inni ludzie.

Stając się rzecznikami prawa do życia ludzi poczętych nienarodzonych, winniśmy kolejny raz przypomnieć słowa, jakie tu w Kaliszu powiedział Ojciec Święty Jan Paweł II: „Prawo do życia nie jest tylko kwestią światopoglądu, nie jest tylko prawem religijnym, ale jest prawem człowieka. Najbardziej podstawowym prawem człowieka”. „Cywilizacja, która odrzuca bezbronnych, zasługuje na miano barbarzyńskiej. Choćby nawet miała wielkie osiągnięcia gospodarcze, techniczne, artystyczne oraz naukowe”.

Winniśmy kolejny raz przytoczyć słowa, które Jan Paweł II w Kaliszu powtórzył, a wypowiedział je rok wcześniej: „Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości”. I dodał z bólem: „Wierzcie, że nie było mi łatwo to powiedzieć. Nie było mi łatwo powiedzieć to z myślą o moim narodzie, bo ja pragnę dla niego przyszłości, wspaniałej przyszłości”.

Na koniec Ojciec Święty apelował: „Potrzebna jest, więc powszechna mobilizacja sumień i wspólny wysiłek etyczny, aby wprowadzić w czyn wielką strategię obrony życia. Dzisiaj świat stał się areną bitwy o życie. Trwa walka między cywilizacją życia a cywilizacją śmierci. Dlatego tak ważne jest budowanie kultury życia: tworzenie dzieł i wzorców kulturowych, które będą podkreślały wielkość i godność ludzkiego życia; zakładanie instytucji naukowych i oświatowych, które będą promowały prawdziwą wizję osoby ludzkiej, życia małżeńskiego i rodzinnego; tworzenie środowisk wcielających w praktykę codziennego życia miłość miłosierną, którą Bóg obdarza każdego człowieka, zwłaszcza cierpiącego, słabego, ubogiego, nienarodzonego”.

VIII

Modlimy się za ludzi poczętych i nienarodzonych, którym grozi niebezpieczeństwo aborcji. Prosimy dla nich o miłosierdzie i wołamy: Miejcie miłosierdzie dla najmniejszych, najbardziej niewinnych, którzy sami nie mogą się bronić ani protestować. Pozwólcie im żyć!

Z wyobraźnią miłosierdzia modlimy się o miłosierdzie dla tych, którzy w jakikolwiek sposób dopuścili się lub uczestniczyli w zabójstwie aborcji. Niech Bóg miłosierny dotknie ich swoją łaską, by poznali zło, jakie spowodowali i się zmienili. Są przecież przykłady ludzi, którzy propagowali aborcję i jej dokonywali na wielką skalę, a później nastąpiła w nich przemiana. Stali się apostołami życia. Taki na przykład dr Natanson dokonywał tysięcy aborcji w Ameryce, aż dopadła go łaska miłosierdzia. Przejrzał. Nawrócił się. Ten człowiek jak mało kto zna prawdę o tym, jakim złem jest aborcja. Mówi o tym z mocą i przekonaniem. Gdy głosił aborcję największe media otwierały się dla niego. Dziś, gdy głosi życie przeciwko aborcji, te same media zamknęły się dla niego. Oto jak działa cywilizacja śmierci we współczesnym świecie.

Modlimy się o miłosierdzie dla tych, którzy zmagają się z pokusą aborcji; z pokusą, która na nich nastaje z coraz większą siłą posługując się pseudoargumentami i racjami.

Modlimy się wreszcie, już dziś, za nowy polski Parlament, aby w przyszłości nigdy nie podejmował działań sprzecznych ze swoim powołaniem.

Modlimy się i modlić się będziemy wytrwale pomni na słowa Pana: „Proście, a będzie wam dane: szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam” (Łk 11,9-10).