In Englisch In Italiano Auf Deutsch
Dom Pielgrzyma im. Św. Józefa
Dołącz do nas na Facebook'u

https://www.swietyjozef.kalisz.pl/main/homilieBiskupa.gif
 

bp Stanisław Napierała, 5 czerwca 2005

JÓZEFIE ŚWIĘTY, OPIEKUNIE ZBAWICIELA, NASZ OPIEKUNIE - Homilia wygłoszona przez Biskupa Kaliskiego podczas uroczystości Odpustu Opieki św. Józefa

I

W duchu wizyty, z którą osiem lat temu przybył do Kalisza Ojciec Święty Jan Paweł II, czcimy dziś św. Józefa w Kaliskim wizerunku Najświętszej Rodziny, jako Opiekuna.

Jan Paweł II przybył do Kalisza, aby pokłonić się Józefowi, dziewiczemu małżonkowi Maryi, opiekunowi Zbawiciela, którego wcześniej ustanowił niebieskim Patronem Diecezji Kaliskiej.

Ojciec Święty radował się, że mógł w Sanktuarium św. Józefa sprawować eucharystyczną Ofiarę. „To sanktuarium - mówił - ma bowiem szczególne miejsce w dziejach Kościoła i narodu”. „O szczęśliwy mężu Józefie Święty - modlił się Papież - Tobie dane było Boga widzieć, słyszeć, a nawet nosić, całować, odziewać i strzec”.

W słowach tych, jak podkreślił Ojciec Święty, „ukazuje się św. Józef jako opiekun Syna Bożego”.

„Opiekun” to poniekąd imię Józefa; imię wyrażające misję i posługę, do jakiej został on powołany przez Boga. Opiece Józefa powierzył Bóg straż nad swymi najcenniejszymi i największymi skarbami: Jezusem Zbawicielem i Jego Matką (Pius IX, Jan Paweł II).

Józef pełnił posługę opiekuna wobec Jezusa i Maryi jako głowa Najświętszej Rodziny; Rodziny naszego Zbawiciela. Spełniał ją jak Ojciec. On zapewnił Jezusowi i Jego Matce dach nad głową i utrzymanie. On stwarzał im warunki, aby mogli żyć bezpiecznie, godnie, w pokoju i radości. Otoczony ojcowską opieką Józefa Jezus wzrastał w latach, w mądrości, w łasce u Boga i ludzi; rozwijał się i dojrzewał w swoim człowieczeństwie.

„O Józefie ukochany! Pod opieką Twoją rósł
chleb żywota z nieba dany, Tyś Go na swym ręku niósł.
Tyś Go w ziarnie pielęgnował, by nakarmił ludzki głód,
Tyś nam ustrzegł i zachował ten miłości Bożej cud.”

Sławimy Cię Józefie Święty!

Ojcowskiej posłudze Józef oddał się cały. Pełnił ją z miłości do Jezusa i Maryi; pełnił ją posłuszny woli Bożej, wierny Bogu do końca.

II

Kościół zawsze czcił i wysławiał św. Józefa „najwierniejszego sługę Boga” (Jan Paweł II). Do niego też uciekał się w największych potrzebach i niebezpieczeństwach. Papież Pius IX zawierzył Kościół szczególnej opiece św. Józefa, i ogłosił Go „Patronem Kościoła Katolickiego”. Ojciec Święty był przekonany, że św. Józef, jak ongiś strzegł Świętej Rodziny z Nazaretu, podobnie będzie strzegł i bronił swą niebieską potęgą Kościół w trudnych dla niego czasach.

I tak rzeczywiście się dzieje. Sami, jako młody Kościół Diecezji Kaliskiej, doświadczamy od początku opieki św. Józefa, naszego Patrona.

Ukochany nasz Patron - św. Józef w kopii swego kaliskiego Obrazu przemierzył całą Diecezję już w pierwszych latach jej istnienia. Nawiedził wszystkie parafie i świątynie. Widzieliśmy na własne oczy, jak ludzie Go czczą i kochają, z jaką ufnością zwracają się do Niego, w przeróżnych potrzebach i biedach.

Święty Józef scala i integruje naszą Diecezję utworzoną z części sześciu różnych diecezji. Święty Józef spotkał Wspólnotę diecezjalną poprzez licznych jej przedstawicieli z Ojcem Świętym Janem Pawłem II tu w Kaliszu, Stolicy Diecezji.

Od roku w Kaliskim Sanktuarium św. Józefa zanoszone są za Jego orędownictwem modlitwy w intencji rodzin, którym jest ciężko i w intencji życia nienarodzonych - wypełniamy w ten sposób testament Jana Pawła II. W każdy pierwszy czwartek miesiąca wzywamy wstawiennictwa św. Józefa, „Podpory rodzin” i „Obrońcy życia”. Dzięki transmisjom „Radia Maryja” i Telewizji „Trwam” łączą się z nami w modlitwie tysiące ludzi w różnych miejscach i w Ojczyźnie i poza jej granicami.

„Szczęśliwa jest wasza Diecezja, że ma tak potężnego Patrona” - mówił Jan Paweł II do nas przed ośmioma laty.
Szczęśliwe Miasto Kalisz, które św. Józefa ma za Patrona już od setek lat.
W roku 1998 fakt ten uznała oficjalnie Stolica Apostolska.

Kaliszanie są dumni ze swego Patrona i dyskretnie powierzają Jego piece swoje przeróżne sprawy i potrzeby. Raduje, że w dni święta Miasta Władze wpisują również nawiedzenie Sanktuarium św. Patrona i modlitwę. Św. Józef - Patron pozwala im odczuwać swoją obecność i działanie, opiekuje się Miastem, strzeże je od klęsk, owszem rozsławia je, a nawet promuje. Przyciąga rzesze pielgrzymów w ciągu roku, co nie jest bez znaczenia także w wymiarze gospodarczym. Święty Józef inspiruje tu ludzi do twórczości, do powstawania rozmaitych wspólnot, zespołów, bractw.

W wigilię Odpustu Opieki św. Józefa od kilku lat podąża ulicami Kalisza procesja z kopią Obrazu Kaliskiego, który wcześniej, jak wspomniałem, nawiedził wszystkie parafie i świątynie Diecezji, a dziś znajduje się w kaplicy Wyższego Seminarium Duchownego. Procesję tę nazwaliśmy „Od Wojciecha do Józefa”. Wyrusza bowiem z kościółka św. Wojciecha na Zawodziu, najstarszej części Miasta i kończy się na Placu przy Bazylice św. Józefa, w sąsiedztwie pomnika Jana Pawła II. Procesja powoli staje się tradycją. Daje mieszkańcom Kalisza sposobność wyjścia z domów i mieszkań, by pokłonić się Świętemu Opiekunowi, przechodzącemu w znaku Obrazu ulicami, przy których mieszkają.

Parafrazując słowa znanej pieśni, można powiedzieć: Szczęśliwe Miasto, które sobie patrona - Józefa ma za opiekuna - nie zginie.

III

Upłynie niedługo 120 lat, kiedy Papież Leon XIII skierował do św. Józefa modlitwę o opiekę nad Kościołem. Wielu z nas ją zna i odmawia. Oto jej słowa: „Oddal od nas, ukochany Ojcze, wszelką zarazę błędu i zepsucia. Przychodź nam łaskawie z pomocą niebiańską w walce z mocami ciemności. A jak niegdyś uratowałeś Dziecię Jezus od oczywistej zguby, tak dziś broń Kościół Boży od wszelkich zasadzek i klęski wszelakiej”.

Józefie Święty!

Wpatrzeni w Twój Wizerunek w kaliskim Sanktuarium wołamy: „Broń Kościół Boży od wrogich zasadzek”. Broń Kościół w Europie, którą zamiast czynić wspólnym domem wszystkich, chcianoby przekształcić w jakieś supermocarstwo z pominięciem, właściwie z odrzuceniem Boga, z odrzuceniem moralności opartej na Dekalogu, z odrzuceniem chrześcijaństwa. Gdyby ta „zasadzka” się powiodła, oznaczałoby to odrzucenie dziedzictwa dwóch tysięcy lat obecności w życiu publicznym Europy Chrystusa i Jego Ewangelii, Boga i Dekalogu. Byłoby to zło niewyobrażalne. Na szczęście zło ma swoje granice. Budowniczym wieży Babel pomieszały się języki. Stanowcze „Nie”, postawione ku przerażeniu architektów europejskiego supermocarstwa z pogańskim humanizmem, jako ideologią, zaczyna sprawiać przebudzenie. Ludzie otrząsają się z milczenia, nabierają odwagi, zaczynają mówić prawdę wbrew narzucanej im „poprawności politycznej”. Po co Europa bez Boga? Bez moralności, bez Dekalogu? Nie samym chlebem żyje człowiek!

Pojawiła się sposobność, by odłożyć referenda i wszystko spokojnie przemyśleć na nowo. Pośpiech, najróżniejsze naciski teraz byłyby błędem i nieroztropnością, stawiałyby tylko pytania, komu się tak spieszy i po co do konstytucji opartej na nihilizmie, bez Boga.

Coraz mocniej brzmią nam w uszach słowa Jana Pawła II, które uczynił też słowami swoimi Jego następca Benedykt XVI: Otwórzcie drzwi Chrystusowi! Otwórzcie Mu granice państw i narodów. Nie bójcie się Chrystusa!

Józefie Święty! Przybądź nam łaskawie z pomocą niebiańską w walce z mocami ciemności.

IV

Wśród pielgrzymów, czcicieli św. Józefa są rolnicy. Przybyli z różnych miejscowości z Diecezji i spoza Diecezji. Przybyli również oni by wzywać opieki św. Józefa, by zawierzyć Mu swoje życie i swoją pracę; swoje rodziny, ziemię, gospodarstwa. Proszą św. Józefa, by pomógł im w dokonywujących się przemianach zachować postawę godną praojców, trwać w wierze w Boga, w wierności zasadom Ewangelii, żyć w zgodzie i pokoju; strzec skarbu ziemi; kochać Ojczyznę, pamiętać o tym, kim są, skąd ich ród.

Józefie Święty! Małżonku Maryi Dziewicy! Opiekunie Zbawiciela, módl się za nami! Opiekuj się nami!