In Englisch In Italiano Auf Deutsch
Dom Pielgrzyma im. Św. Józefa
Dołącz do nas na Facebook'u
Sobota VII tygodnia Wielkanocnego
Dz 28,16-20.30-31; J 21,20-25
https://www.swietyjozef.kalisz.pl/main/homilieBiskupa.gif
 

bp Stanisław Napierała, 7 kwietnia 2005 r.

ŻEGNAMY CIĘ, OJCZE ŚWIĘTY - Homilia wygłoszona podczas Mszy Świętej za papieża Jana Pawła II na Placu św. Józefa

I

Słowiański Papież przemierzył świat z twarzą słowem rozpromienioną...
Poprowadził ludzkość w światło, gdzie Bóg...
Ukazał moc... moc to duch... A trzeba mocy, byśmy ten pański dźwignęli świat...
Rozdał miłość, jak mocarze rozdają broń...
Niebo się nad nim pięknie otworzyło...

Przypominacie sobie te słowa? To słowa poety. Napisał je Juliusz Słowacki w 1848 roku w czasie przyszłym. Tu ze zmianami, zostały przytoczone w czasie przeszłym.

Słowiański Papież przemierzył świat... Sterował Łodzią Kościoła przez ponad 26 lat.

Bóg niezmiernie obdarował Jana Pawła II w talenty zdolności i łaski. Wyniósł Go i uczynił Piotrem - Opoką, na której Jezus buduje swój Kościół. Piotrze, miłujesz mnie więcej? Kochasz mnie? Panie, Ty wszystko wiesz. Ty wiesz, że Cię kocham. Paś baranki moje, paś owce moje! (por. J 21, 15-17).

Stając się Najwyższym Pasterzem Kościoła, Jan Paweł II ukochał Chrystusa więcej niż inni. Utożsamił się z Nim. Dlatego tak bardzo kochał ludzi. Często opuszczał Watykan, aby być blisko nich. Zgromadzał ich w liczbach sięgających milionów. Któż zdoła policzyć tych, którzy dziś, po odejściu Ojca Świętego, oddają Mu cześć i wyrażają wdzięczność? To już nie tylko zgromadzenie milionów ludzi, to wspólnota milionów ludzi zespolonych dobrem, jakie stało się ich udziałem przez posługę Jana Pawła II. Ludzie jakby zatrzymali się zdumieni. Uprzytamniają sobie, jak był im bliski, jak stał się obecny w ich życiu. Z Nim pojawiło się nowe. Jakaś przemiana, jakby wiosna, jakby zmartwychwstanie.

Aleś Ojcze Święty, poruszył świat! Dziś on Cię żegna.

Żegna Cię świat, w którym za Twego Pontyfikatu dokonały się zmiany i przeobrażenia wprost niewyobrażalne. Miałeś w nich, Ojcze Święty, swój udział.

II

Żegna Ojca Świętego Kościół

Był Papieżem, który przygotował Kościół na Wielki Jubileusz Jezusa Zbawiciela świata w roku 2000.

Przewodniczył jego uroczystościom w Rzymie. Wprowadził chrześcijaństwo w trzecie tysiąclecie.

Jan Paweł II głosił Ewangelię Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego, zmartwychwstałego, miłosiernego, jedynego Zbawiciela świata. Głosił ją z mocą. Nazywał rzeczy po imieniu. Głosił ją z miłością.

Była to Ewangelia życia. Prawo do życia od pierwszej chwili poczęcia do naturalnej śmierci nie jest tylko kwestią światopoglądu, nie jest tylko prawem religijnym, ale jest prawem człowieka. Najbardziej podstawowym prawem człowieka (Kalisz, 4 czerwca 1997 roku).

Była to Ewangelia rodziny; rodziny opartej na małżeństwie mężczyzny i kobiety; rodziny, która jest fundamentalnym dobrem człowieka, społeczeństwa, ludzkości. Przyszłość ludzkości idzie przez rodzinę (do pielgrzymów z Kalisza).

Była to Ewangelia nadziei. Wlewał w ludzi otuchę, podnosił im duszę. Głosił nadzieję opartą na wierze w Boga. Nadzieją jest Chrystus!

Ewangelia głosząc dobrą nowinę o Jezusie - mówił Ojciec Święty w Kaliszu - jest również dobrą nowiną o człowieku, o jego wielkiej godności.

Uczy wrażliwości na człowieka. Na każdego człowieka.

Jan Paweł II widział człowieka w każdym bez względu na jego pochodzenie, czy pozycję społeczną. Człowiek jest wielki z racji swego człowieczeństwa, a nie z racji tego, co posiada. Tę prawdę o człowieku czytał w prawdzie o Chrystusie. Wiele razy stwierdzał, że człowieka nie można rozumieć bez Chrystusa.

Bóg i człowiek, to centralne rzeczywistości w papieskim magisterium Jana Pawła II.

III

Żegna Papieża Polska

Polska żegna pierwszego z rodu Polaków, który został powołany na Stolicę Piotrową. Jan Paweł II wyrósł w religijnej tradycji i kulturze narodu polskiego. Jestem synem narodu - mówił 2 czerwca 1980 roku w Paryżu w siedzibie UNESCO - który przetrwał najstraszliwsze doświadczenia dziejów, którego wielokrotnie sąsiedzi skazywali na śmierć, a on pozostał przy życiu i pozostał sobą.

Zachował własną tożsamość, i zachował pośród rozbiorów i okupacji własną suwerenność jako naród, nie biorąc za podstawę przetrwania jakichkolwiek innych środków fizycznej potęgi, jak tylko własną kulturę. 24 lata później stwierdził, że to było świadectwo, jakie mógł dać polskiemu duchowi. I dodał: W czasie podróży apostolskich przekonałem się, że z moim doświadczeniem historii ojczyzny, z moim narastającym doświadczeniem wartości narodu nie byłem wcale obcy ludziom, których spotykałem. Wręcz przeciwnie, doświadczenie mojej ojczyzny bardzo mi ułatwiło spotkanie się z ludźmi i narodami na wszystkich kontynentach. I konkluduje: Polskość to w gruncie rzeczy wielość i pluralizm, a nie ciasnota i zamknięcie (Pamięć i tożsamość, str. 91-92).

W Janie Pawle II skondensowała się pamięć narodu polskiego i jego tożsamość. Czyż nie mamy prawa do szlachetnej i prawdziwej dumy, zwłaszcza, że należymy do pokolenia, które było współczesne Ojcu Świętemu, pokolenia Jana Pawła II.

IV

Żegna Ojca Świętego Kalisz

Żegna Go już od kilku dni. Żegnają Go dzieci, młodzież, dorośli; żegnają Go szkoły, zakłady pracy, urzędy. Żegnają Kaliszanie Ojca Świętego w świątyniach i tu na Placu przy Jego Pomniku. Żegnają Go w swoich rodzinach. Na cześć Ojca Świętego udekorowali ulice i domostwa.

Kalisz szczyci się, że wśród jego obywateli znajduje się imię Jana Pawła II jako Obywatela Honorowego.

1. Dziś w południe w Sali Recepcyjnej Ratusza Kaliskiego odbyła się uroczysta Sesja Rady Miejskiej ku czci Ojca Świętego Jana Pawła II. Rada i Prezydent Miasta wystosowali przesłanie, w którym czytamy:
Budujemy gmach miłości życia, dając przykłady i świadectwa miłości życia. Dzielmy się z innymi naszą wiarą, otaczajmy opieką każdą osobę, zwłaszcza ludzi chorych i niepełnosprawnych. I pamiętajmy o dzieciach. W ten sposób... wystawimy Ojcu Świętemu w sercach drugi pomnik, równie piękny, jak ten na Placu św. Józefa... i przyznamy Mu po raz wtóry Honorowe Obywatelstwo w naszych sercach, myślach i pamięci.

2. Już niedługo minie 8 lat, kiedy na tym miejscu stanął Piotr - Ojciec Święty Jan Paweł II. Zgromadził mieszkańców Kalisza i wielu Polaków z różnych stron naszej Ojczyzny. Przybył jako pielgrzym do św. Józefa.
Przybył do Stolicy naszej młodej Diecezji, którą pięć lat wcześniej powołał do istnienia. Było to historyczne wydarzenie w dziejach najstarszego miasta w Polsce.
Bądź pozdrowiona, ziemio kaliska, z całym swoim bogactwem zamkniętym w przeszłości i teraźniejszości - te słowa pozostają żywe w naszej pamięci i w sercach.
Jakże raduję się, że tę Ofiarę Eucharystyczną sprawuję w Sanktuarium św. Józefa. To Sanktuarium ma bowiem szczególne miejsce w dziejach Kościoła i narodu... Jest ono znane w całej Polsce i nawiedzane przez rzesze pielgrzymów.

3. W bliskości 60-tej rocznicy uwolnienia więźniów - kapłanów z hitlerowskiego obozu koncentracyjnego w Dachau, którą tu w Kaliszu z udziałem Episkopatu Polski będziemy obchodzić w dniu 29 kwietnia, trzeba przypomnieć słowa Papieża, które odnoszą się do tamtego wydarzenia: To Sanktuarium było i jest często nawiedzane przez kapłanów, byłych więźniów obozu koncentracyjnego w Dachau. Żyje ich już coraz mniej... Pragnę podziękować kapłanom, więźniom Dachau, za to, że nawiązali łączność z kaliskim Sanktuarium św. Józefa i że temu, który jest Opiekunem Kościoła Bożego, zawierzyli swoje cierpienia, swój więzienny dachauowski los. Również i za to, że po wyjściu z Dachau trwają w dziękczynieniu.

4. 4 czerwca 1997 roku, dzień wizyty Jana Pawła II w Kaliszu. Dzień pamiętny - dzień, który dał nam Pan - dzień, który rozradował serca mieszkańców Kaliszu. Po Mszy świętej śpiewaliśmy pełną piersią Ojcu Świętemu Barkę, a On śpiewał ją razem z nami. Pozdrawiał jeszcze długo ludzi, błogosławił im. Potem powozem Papamobile powoli oddalił się w stronę kościoła św. Mikołaja, który ustanowił Katedrą naszej Diecezji. Wstąpił do niej, uklęknął na środku i modlił się. Z Katedry orszak papieski odjechał do Seminarium Duchownego, gdzie Ojciec Święty zatrzymał się, spożył posiłek i nieco odpoczął. Przed pożegnaniem poświęcił nowozbudowane budynki Seminarium. Do dziś istnieje przy Seminarium lądowisko, z którego Ojciec Święty helikopterem odleciał do Częstochowy. Tłumy na ulicach Miasta śledziły odlot i długo stały zapatrzone w niebo.

5. Wizytę Ojca Świętego w Kaliszu upamiętnia pomnik, przy którym stoimy. Na nim Papież w stroju pontyfikalnym pochyla się nad dzieckiem - dziewczynką 9-letnią. Jest to obrazowe przedstawienie przesłania, jakie Ojciec Święty zostawił nam w Kaliszu poniekąd jak testament. Mówi ono o wartości życia człowieka i o wartości rodziny. Jest w pomniku postawione symbolicznie pytanie. To pytanie zapisane jest w geście dłoni Papieża i przytulającej się do Niego dziewczynki. Ich dłonie zbliżają się do siebie, ale jeszcze się nie spotkały. Czy dłoń dziewczynki ujmie dłoń Ojca Świętego? Czy młoda, trzecia Rzeczypospolita Polaków uchwyci się nauczania Jana Pawła II i będzie według niego kształtować swoje życie? Oto pytanie? Pytanie dla wszystkich Polaków, najbardziej zaś dla młodego pokolenia.
Droga Młodzieży! Byliście nadzieją i radością Ojca Świętego. Nieraz Wam to mówił. Kochał Was i wyście Go kochali. Kochał, bo od Was wymagał. Wymagał, bo Was kochał. Wśród ludzi żegnających Ojca Świętego wy jesteście najbardziej widoczni wszędzie. Nie lękajcie się pochwycić ręki Ojca Świętego. Miejcie odwagę pójść w swoim dorosłym życiu drogą, którą On Wam wskazał.

6. Słowiański Papież przemierzył świat z twarzą słowem rozpromienioną... Przemierzył ziemię człowiek Boży, przemierzył ją człowiek święty. I ukazał moc... moc ducha... Rozdał miłość, jak mocarze rozdają broń... A myśmy Go widzieli i słyszeli... Jesteśmy świadkami, ile może dokonać dla ludzkości całej jeden człowiek dobry, jeden człowiek Boży, jeden człowiek święty.
Odszedł od nas, by być inaczej z nami, być jeszcze bardziej. My mocno ufamy i jesteśmy przekonani, że wstawiał będzie się u Boga za nami, bo wszedł już do Jego chwały i w pełni w niej uczestniczy. Wprowadziły Go tam chóry Aniołów i świętych; Matka Boża i Święty Józef oraz orszak świętych i błogosławionych, których On wyniósł na ołtarze.
Odszedł, ale wiemy, co mamy teraz po Jego odejściu czynić. Wszak powiedział nam to już w dniu inauguracji swojego Pontyfikatu, a potem wiele razy powtarzał: Nie bójcie się Chrystusa! Niech się otworzą na Chrystusa państwa i narody!
Niech się otworzą dla Niego drzwi naszych serc. Nie ma innego imienia, w którym ludzie mieliby być zbawieni.
Przeto, bracia i siostry, umiłowani! Tak stójmy, mocno w Panu. Tak trzymajmy!