In Englisch In Italiano Auf Deutsch
Dom Pielgrzyma im. Św. Józefa
Dołącz do nas na Facebook'u
Sobota VII tygodnia Wielkanocnego
Dz 28,16-20.30-31; J 21,20-25
https://www.swietyjozef.kalisz.pl/main/homilieBiskupa.gif
 

bp Stanisław Napierała, 19 marca 2001

Homilia biskupa kaliskiego wygłoszona w Uroczystość św. Józefa Oblubieńca NMP w Bazylice św. Józefa

I

„Sławmy z radością wielkość św. Józefa, który dzisiaj odszedł do nieba, aby pozyskać życie wieczyste”. Tak Kościół modli się w brewiarzu w dzisiejszą uroczystość. Pięknie Kościół określił śmierć św. Józefa jako „odejście do nieba”. Gdy św. Józef umierał, gdy „odchodził do nieba” towarzyszył mu Pan Jezus i towarzyszyła mu Maryja. Taka jest świadomość ludu Bożego. Dlatego św. Józef jest wzywany jako patron dobrej śmierci. Nie można wyobrazić sobie piękniejszej śmierci, jak śmierć św. Józefa.

„Sławmy z radością wielkość św. Józefa”. Wśród świętych to wielki Święty. Ośmielam się powiedzieć, że pierwszy po Maryi. Wielki, ponieważ przez Boga obdarzony szczególnym wybraniem i misją. Bóg Jemu powierzył największe swoje skarby Jezusa i Jego Matkę. Bóg Józefowi zlecił misję, aby tymi dwojga opiekował się, więcej, aby Im stworzył rodzinę.

Jezus Chrystus nasz Zbawiciel w zamierzeniu Boga miał mieć rodzinę. Miał Matkę, z której począł się za sprawą Ducha Świętego. Posługę ojcowską Bóg zlecił św. Józefowi. I tak to widzimy naszego Zbawiciela, Boga-Człowieka w rodzinie.

Niemożliwe jest zrozumieć Jezusa bez Maryi, ale także i bez Józefa. Niemożliwe jest rozumieć Maryi bez Jezusa, to jest oczywiste, ale także i bez Józefa. I nie zrozumiemy Józefa, jeżeli Go nie będziemy widzieć jako opiekuńczego ojca Świętej Rodziny. Sławmy więc z radością wielkość św. Józefa.

II

W programie duszpasterskim naszej Diecezji na pierwszy rok nowego wieku i nowego tysiąclecia umieściliśmy informację i równocześnie zadanie, że wiek XXI będzie w szczególny sposób czasem św. Józefa. Proroctwo? To nie jest proroctwo. To jest konkluzja pewnego rozumowania, opartego na rzeczywistości, w której żyjemy. Dziś zagrożone jest ojcostwo. Dziś bliska jest kryzysowi rodzina. Ojcostwo i rodzina, to dwie wartości, z którymi św. Józef jest w szczególny sposób złączony.

Jest wiele powodów, dla których dziś trzeba mówić o zagrożeniu ojcostwa i o bliskim kryzysie rodziny. Zagrożenie ojcostwa bierze się chyba stąd, że miłość jest „chora”. Miłość jest „chora” w rodzinach. Ojcostwo dzisiaj jest sprowadzane głównie do rodzicielstwa i zapewnienia potomstwu środków materialnych. Jest to oczywiście bardzo ważne, ale nie wystarczy. Potrzebna jest miłość ojca. A ona przejawia się w tym, że ojciec staje się darem dla swojej małżonki i dla swoich dzieci. To dobrze, że ojciec jakoś jest przedsiębiorczy i zapewnia rodzinie dobre warunki egzystencji. Przynosi pieniądze, może dużo pieniędzy. Co za wspaniały ojciec! Jednak w jego rodzinie nie ma radości, nie ma tego, co nazywamy szczęściem rodzinnym, a gdy wsłuchać się w głos dzieci, to można zauważyć, że są smutne, jakby nie miały ojca. I mógłby ktoś powiedzieć: czego wy chcecie? Przecież ojciec wasz tyle pracuje. Przynosi wam tyle pieniędzy. Macie ładne mieszkanie, dobrze wyposażone. Czego wy chcecie? Ojca! Ojca chcemy! - pada odpowiedź. Cały tydzień go nie mamy. On ciągle jest zajęty swoją pracą, swoimi sprawami. A my byśmy chcieli chociaż na chwilę go mieć.

Rodziny mają ojców tak, jakby ich nie miały. I tu gdzieś leży podstawowy powód zagrożenia ojcostwa. Zobaczmy św. Józefa. Trudno mu było zrozumieć to, co się stało z Maryją. Trudno mu było przyjąć sytuację, że stała się matką. Ale skoro dowiedział się z objawienia Bożego, że Maryja stała się Matką za sprawą Ducha Świętego, i on miał ją przyjąć razem z tym, który się w niej począł do swojego domu i zapewnić im opiekę ojcowską, uczynił natychmiast to, co mu powiedział anioł. Wziął Maryję Matkę do swojego domu. Maryja i Jezus stali się tym, co było najważniejsze w życiu Józefa. On był cały dla nich. Nie tylko jego praca, nie tylko to, co zarobił, on cały był dla nich.

I dlatego w dzisiejszą uroczystość zwracamy się do św. Józefa z prośbą pełną nadziei, aby pomógł naszym ojcom. Modlimy się za nich, aby zrozumieli jak bardzo są potrzebni, niezastąpieni.

Drodzy ojcowie, tu obecni i wy, którzy słuchacie tych słów przez nasze radio diecezjalne, Radio Rodzina, zechciejcie zastanowić się, czy czasem nie popełniacie błędu, stawiając na pierwszym miejscu pracę, a nie rodzinę. Nie mówcie, że pracujecie dla rodziny. Rodziny chcą mieć was! Dzieci na was czekają. Ojcze, nawet nie wiesz, jak jesteś wielki w tym oczekiwaniu. Jeżeli dzisiaj sławimy z radością wielkość Józefa, to sławimy w Nim także twoją wielkość ojcze!

III

I drugi powód, dla którego w programie duszpasterskim diecezjalnym stwierdziliśmy, że wiek XXI będzie czasem św. Józefa. To rodzina. Rodzina bliska kryzysowi. Bo jeżeli brak ojca w rodzinie, to nie dziwmy się, że ona nie będzie kwitła. Jeżeli brak ojca, to rodzina nie będzie wspólnotą, a więc tym, czym być powinna, czym jest w swoim powołaniu: wspólnotą miłości, wspólnotą życia, wspólnotą osób. Jeżeli brak ojca, to rodzina stanie się jedynie zbiorowiskiem. Członkowie rodziny będą razem, bo potrzebują mieszkania. Będą razem, obok siebie, ale nie będą wspólnotą. Trudno wtedy by rodzina była środowiskiem, które jest potrzebne człowiekowi, ażeby mógł się prawidłowo rozwijać. I znowu św. Józef, jego rodzina nazaretańska, jest dla nas objawieniem prawdy, czym ma być rodzina.

IV

Św. Józefie, patronie naszej Diecezji, Opiekunie Świętej Rodziny! Powierzamy Ci w dzisiejszą Twoją uroczystość naszych ojców i nasze rodziny. Powierzamy Ci wielką rodzinę diecezjalną, którą jest Kościół. Święty Józefie, dziękujemy Ci za Twoją obecność w tych wszystkich dziewięciu latach istnienia Diecezji. Czujemy Twą obecność wprost namacalnie. Św. Józefie, czuliśmy Twoją obecność i pomoc, gdy budowaliśmy Seminarium Duchowne. Czuliśmy Cię, gdy budowaliśmy Kurię, gdy tworzyliśmy podstawowe struktury diecezji. Wszędzie byłeś obecny, dyskretnie, ale skutecznie.

Dziękujemy Ci św. Józefie, że zechciałeś w kopii swojego kaliskiego Obrazu nawiedzić wszystkie parafie naszej Diecezji. Trwało to prawie dwa lata, a wcześniej jeszcze nawiedziłeś św. Józefie wszystkie wspólnoty zakonne, gdzie siostry prosiły Ciebie, abyś wyjednał błogosławieństwo dla parafii, które miałeś nawiedzić. To była wspaniała rzecz. Dzisiaj, gdy jedziemy drogami, prowadzącymi we wszystkie kierunki diecezji, możemy powiedzieć, św. Józefie, że Ty je przemierzyłeś, że Ty na nich byłeś. W tym roku przypada piąta rocznica zakończenia Twoich nawiedzin w parafiach i we wspólnotach zakonnych. Ludzie myślą, jak wspomnieć tamte Twoje nawiedziny, jak Cię uczcić, jak do Ciebie się zwrócić na początku czasu, który Bóg nam daje, jako wiek XXI i trzecie tysiąclecie.

Św. Józefie, mówimy, że Ty w szczególny sposób będziesz w tym nowym czasie obecny, bo jesteś potrzebny, aby swoim wstawiennictwem u Boga ratować zagrożone ojcostwo naszych ojców i żeby ratować rodzinę. Bez rodziny niemożliwy jest prawidłowy rozwój człowieka, bez rodziny wyrosną ludzie z patologią, ludzie agresywni, ludzie bez doświadczenia miłości, niosący jednak niezaspokojony jej głód w swoich sercach.

Teraz udam się do kaplicy przed Obraz św. Józefa i proszę was wszystkich tu obecnych i was, którzy towarzyszycie nam duchowo poprzez Radio Rodzina, abyśmy wspólnie zawierzyli siebie, nasze rodziny, diecezję, naszą ojczyznę św. Józefowi.