In Englisch In Italiano Auf Deutsch
Dom Pielgrzyma im. Św. Józefa
Dołącz do nas na Facebook'u

https://www.swietyjozef.kalisz.pl/main/homilieBiskupa.gif
 

Homilia Biskupa Seniora Stanisława Napierały wygłoszona podczas Triduum Różańcowego 15 marca 2014 r.

 

Księże Prałacie Jacku, Pasterzu parafii i Kustoszu Sanktuarium św. Józefa,

Bracia Kapłani,

Drodzy Uczestnicy Triduum Różańcowego,

Bracia i Siostry!

 

Różaniec jest modlitwą medytacji. Odmawiając różaniec rozważamy dzieło zbawienia dokonane dla nas ludzi przez Boga Ojca w Jego Synu Jezusie Chrystusie w jedności z Duchem Świętym. Na początku każdej tajemnicy podążamy myślami i sercem do źródła, a źródłem jest Ojciec nasz w niebie. Następnie w towarzystwie naszej Matki rozważamy poszczególne tajemnice pozdrawiając ją słowami, jakie do niej skierował Boży posłaniec. Różaniec jest modlitwą, która podoba się Maryi. Można to wnosić chociażby z jej objawienia się św. Bernadetcie Soubirous 156 lat temu w Lourdes. Bernadetta ujrzała wtedy Panią odzianą w białą suknię przepasaną niebieską wstęgą z różańcem, którego ziarenka miały złocisty kolor. Pani uczyniła znak krzyża, a kiedy Bernadetta zaczęła odmawiać różaniec, także ona przesuwała ziarenka różańca nie poruszając wargami. Czyż w tym nie powinniśmy widzieć ze strony Maryi aprobaty różańca i zachęty do odmawiania go?

Jesteśmy u św. Józefa, w jego kaliskim Sanktuarium. Na tym miejscu koniecznie trzeba zauważyć, że część różańca, mianowicie tajemnice radosne, jest wspólna Maryi i Józefowi. I tak Zwiastowanie: zwiastowanie miała najpierw Maryja, ale miał je potem także św. Józef. Nawiedzenie: Maryja nawiedziła swoją krewną Elżbietę i wtedy Elżbieta pod wpływem Ducha Świętego rozpoznała w Maryi Matkę Pana tzn. Matkę Boga. A św. Józef wcześniej jeszcze niż Elżbieta dowiedział się od Maryi, swej małżonki, iż stała się Matką Syna Boga Najwyższego. Maryja poszła do Elżbiety, a Józef z tą wiadomością, że jego Miriam jest Matką Syna Najwyższego, pozostał i wadził się i niepokoił, pytał: co on ma z tym zrobić? A potem Narodzenie: Maryja porodziła Jezusa, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie. Był tam św. Józef, świadek tego zbawczego wydarzenia, a potem oboje zanieśli Dziecię Jezus do Jerozolimy, aby je przedstawić i ofiarować Panu. Oboje też po latach szukali i znaleźli Go w świątyni wśród doktorów i uczonych. Tam w świątyni dokonało się objawienie tajemnicy Ojca Jezusa. Kiedy bowiem Maryja wymieniła Józefa jako ojca mówiąc:Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie. Wówczas z ust Jezusa usłyszeli słowa, które musiały ich wprawić w zdumienie i dać im dużo do myślenia: Kim jest Ojciec Jezusa? Czemuście mnie szukali? – mówi Jezus – czy nie wiedzieliście, że powinienem być w sprawach mojego Ojca? (por. Łk 2, 42 – 49).

Po tajemnicach radosnych następują tajemnice bolesne, a po nich chwalebne. W naszych czasach tajemnice różańca wzbogacił bł. Jan Paweł II dołączając do nich tajemnice światła. Czwartą tajemnicę światła, Przemienienie Pana Jezusa,przedstawia Ewangelia jutrzejszej niedzieli, której przed chwilą wysłuchaliśmy. Jezus wziął ze sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką osobno. Tam przemienił się wobec nich twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. Obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie (por. Mt 17, 1–5). Jezus stając się człowiekiem zakrył swoje bóstwo człowieczeństwem. Wyniszczył siebie, jak pisze św. Paweł, przyjął postać sługi podobny we wszystkim do ludzi z wyjątkiem grzechu. W czasie przemienienia na chwilę odsłonił Swoje bóstwo. Blask Jego promieni ogarnął obecnych tam Piotra, Jakuba i Jana. Na chwilę niebo stało się ich udziałem. Panie, dobrze, że tu jesteśmy, wyrwały się te słowa zachwytu z ust Piotra. Przemienienie Pana Jezusa zapowiada to, co nas czeka w przyszłości, po zakończeniu życia tu na ziemi, w niebie. Wszystkie tajemnice różańca prowadzą nas ostatecznie do uczestniczenia w bóstwie, które Jezus na chwilę odsłonił w przemienieniu na górze Tabor. Wszystkie prowadzą nas do udziału w życiu, którym żyje Bóg, a więc do udziału w pełni życia, pełni radości, pełni szczęścia.

Różaniec jest modlitwą bardzo skuteczną w naszej ziemskiej drodze do nieba. Można śmiało powiedzieć, że każdy, kto sięga po różaniec jakby za rękę ujmował Maryję i trzymając się jej podążał do celu. Różaniec jest modlitwą dla wszystkich, dla dzieci, dla młodych, dla posuniętych wiekiem, dla kobiet, dla mężczyzn. Różaniec jest modlitwą prostą i zarazem głęboką. Z wielkim pożytkiem może go odmawiać zarówno dziecko jak też uczony. Uprzytamniając sobie to wszystko nie sposób przejść obok faktu, jakiego doświadcza niemal, każdy kto różaniec odmawia. Co to takiego? To łatwość ześlizgnięcia się z rozważanych tajemnic w roztargnienie, w jakieś dalekie odejście od treści rozważanych. Niech nas to jednak nie zniechęca do różańca. Może otuchy nam doda informacja, że podobne trudności w odmawianiu różańca przeżywają nawet wielcy święci np. św. Teresa od Dzieciątka Jezus wyznaje: „Odmawianie osobno różańca, wstyd mi przyznać się do tego, więcej mnie kosztuje niż noszenie pokutnego narzędzia. Czuję, że odmawiam go tak źle, nadaremnie wysilam się, żeby rozważać tajemnice różańca. Nie udaje mi się skupić umysłu. Przez długi czas zamartwiałam się tym brakiem pobożności, który mnie dziwił, gdyż tak bardzo kocham Najświętszą Maryję Pannę. Teraz mniej się martwię, myślę, że ponieważ Królowa Niebios jest moją Matką, na pewno widzi moją dobrą wolę i nią się zadowala.”

Drodzy Uczestnicy tego spotkania, różaniec to modlitwa, która podoba się Maryi, jak wspomnieliśmy, modlitwa, w której rozważamy dzieło naszego zbawienia, modlitwa, która zapowiada niebo i do niego prowadzi. Modlitwa dla wszystkich bo prosta i głęboka. Niech ta modlitwa będzie modlitwą każdego z nas. Odmawiając ją ujmujemy Maryję za rękę i z nią podążamy przez życie, z nią nie zagubimy się, nie zabłądzimy, nie zginiemy na wieki.