In Englisch In Italiano Auf Deutsch
Dom Pielgrzyma im. Św. Józefa
Dołącz do nas na Facebook'u

https://www.swietyjozef.kalisz.pl/main/homilieBiskupa.gif
 

Homilia Biskupa Seniora Stanisława Napierały

wygłoszona podczas Wigilii Paschalnej

30 marca 2013

 

Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma go tutaj, zmartwychwstał!

Jak na te słowa zareagowały kobiety, które skoro świt poszły do grobu, aby namaścić ciało Jezusa? Zdumiały się, przeraziły i z wielką radością pobiegły oznajmić to Apostołom. A ci jak zareagowali? Słowa kobiet, pisze św. Łukasz, wydały im się czczą gadaniną i nie dali im wiary. Piotr i Jan pobiegli jednak do grobu, weszli do wnętrza, ujrzeli leżące płótna, w które było zwinięte Ciało Jezusa oraz chustę, która była na Jego głowie, zwiniętą oddzielnie. Zdziwili się. Wracali od grobu zamyśleni. Zaczęli sobie przypominać słowa, jakie mówił im Jezus, gdy był z nimi: Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzeszników i ukrzyżowany, lecz trzeciego dnia zmartwychwstanie.

Trzeciego dnia zmartwychwstanie. To właśnie był trzeci dzień od ukrzyżowania. Powoli poczęła pojawiać się w nich wiara w to, co mówił im Jezus. A więc Ukrzyżowany żyje! Zmartwychwstał! Żyje! Jest prawdziwie Bogiem! Napełniła ich radość, wielka radość., która wkrótce całkowicie nimi zawładnęła, radość, że Jezus żyje. Teraz, kiedy Zmartwychwstały Pan ukazał się im zebranym razem, oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia.

Radość. Zmartwychwstanie Jezusa to radość, radość dla Apostołów, radość dla uczniów Jezusa, radość dla chrześcijan, radość dla wszystkich ludzi. Jest to ta radość, o której Jezus mówił Apostołom w czasie Ostatniej Wieczerzy, radość, która jest w Nim, Jego radość. W Wieczerniku, tuż przed pojmaniem i skazaniem na śmierć, Jezus mówił o niej Apostołom jako o wielkim swoim pragnieniu. Mówił im: Aby radość moja w była w was i aby radość moja w was była pełna. A w Modlitwie Arcykapłańskiej prosił o nią Ojca: Aby mieli radość w sobie w całej pełni.

By uczynić nas, swoich uczniów, uczestnikami tej radości Jezus podjął mękę i śmierć na krzyżu. Jak to rozumieć, mękę i krzyż? Przecież cierpienie i krzyż są symbolem bólu a nie radości. Tak, to prawda, tak jest u ludzi. U Jezusa jest inaczej. Jezus śmierć uczynił drogą do radości zmartwychwstania. Zauważmy, że Jezus nie musiał umrzeć. Umarł, ponieważ sam śmierć przyjął. Przyjął śmierć, aby swoje życie oddać za nas, ludzi, abyśmy my mieli życie i mieli je w obfitości. Umarł, prawdziwie umarł. Śmierć Go jednak nie pokonała, On zwyciężył śmierć, zmartwychwstał. Śmierć uczynił Paschą, przejściem z życia ziemskiego do życia wiecznego. Umierając, Jezus przeszedł do życia, którym żyje Bóg. Jako Bóg Jezus zawsze żyje. To posiadał i nim żył, jako człowiek wszedł w nie przez zmartwychwstanie.

Jezus, Syn Boży, przyjął we Wcieleniu człowieczeństwo zjednoczone w pewien sposób z każdym z nas. Przyjmując zaś mękę i śmierć na krzyżu, w pewien sposób zjednoczył się z każdym z nas także w naszym cierpieniu i w śmierci. Zmartwychwstając, dał nam udział w swojej śmierci i zmartwychwstaniu.

Od śmierci, zmartwychwstania Jezusa życie nasze i nasza śmierć mają charakter paschalny. Jezus uczynił je paschą, przejściem z trudów życia ziemskiego do udziału w radości życia wiecznego. Dzięki paschalnemu charakterowi naszego życia i śmierci możemy jednoczyć się z Jezusem Ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym. Oparci na Nim możemy ciągle powstawać na nowo, możemy codziennie rozpoczynać to, co nam się wczoraj nie udało. Możemy znowu rozpocząć. Możemy podnosić się ze śmierci grzechu do życia w łasce. Możemy wracać z oddalenia od Boga do bliskości, a nawet zażyłości z Nim. Możemy zmartwychwstać z cierpienia i bólu do duchowej radości i nadziei.

Co trzeba czynić, aby stać się uczestnikiem paschalnej radości, a więc uczestnikiem męki śmierci i zmartwychwstania Chrystusa? Udział w paschalnej radości jest darem. Człowiek otrzymuje go za darmo. Winien jedynie otworzyć się na Jego przyjęcie. Dar paschalnej radości zostaje nam udzielony w sakramencie chrztu. Św. Paweł w Liście do Rzymian, którego fragment dziśusłyszeliśmy, tak o tym pisze: My wszyscy, którzy otrzymaliśmy chrzest, zostaliśmy zanurzeni w śmierć Chrystusa. Zatem przez chrzest ,zanurzający nas w śmierć Chrystusa, zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie. Jeśli bowiem przez śmierć, podobną do Jego śmierci, zostaliśmy z Nim złączni w jedno, to tak samo będziemy z Nim złączeni w jedno przez podobne zmartwychwstanie. Zatem w sakramencie chrztu, jak uczy św. Paweł, umarliśmy dla grzechu i powstaliśmy do nowego życia. Jakiego życia? Życia Bożego. Do udziału w życiu Bożym.

Zostaliśmy stworzeni i powołani do życia w Bogu. Jednak przez grzech pierworodny człowiek zamknął sobie przystęp do Niego. Jezus przez śmierć i zmartwychwstanie wyzwolił nas z niewoli grzechu, otworzył nam na nowo przystęp od życia wiecznego i dał nam w nim udział przez sakrament chrztu. Po chrzcie zaś musimy wzrastać w życiu Bożym i wzrastamy w nim, jeśli postępujemy według zasad Ewangelii i Bożych przykazań.

Co to jest życie Boże? To życie, którym żyje Bóg. To pełnia życia, pełnia szczęścia, pełnia radości. Dopóki jesteśmy pielgrzymami na ziemi życie Boże jest dla nas dostępne tylko przez wiarę i w wierze. Kiedy jednak śmierć zakończy ziemski etap bytowania, wtedy przejdziemy z mroków wiary do widzenia Boga takim, jaki jest. I wtedy rozpocznie się w Bogu nasze niebo, pełnia życia, pełnia radości, pełnia szczęścia.

Pamiętajmy, że Jezus chce, aby w nas była jego radość, radość nieba. Aby moja radość była w was i aby radość wasza była pełna. Jezus tę radość nam wysłużył, umierając na krzyżu i nam ją daje w zmartwychwstaniu. Oto paschalna radość. Nasza radość.

Kościół sławi ją dziś uroczystym orędziem zwanym Exlultet. Pięknie ją wyśpiewał ks. Jarosław na początku przy zapalonym paschale. Słyszeliśmy: Weselcie się zastępy Aniołów w niebie, weselcie się słudzy Boga, niechaj zabrzmią dzwony głoszące zbawienie, gdy Król tak wielki odnosi zwycięstwo. Raduj się ziemio, raduj się Kościele Święty, Matko nasza! Paschalna radość będzie rozbrzmiewać teraz w Wielkanocnym okrzyku Alleluja! Będziemy ją słyszeć nawet, albo raczej przede wszystkim, podczas pogrzebowych uroczystości w słowach prefacji. W Nim, w Chrystusie –  mówi prefacja pogrzebowa – zabłysła dla nas nadzieja chwalnego zmartwychwstania. I choć nas zasmuca nieunikniona konieczność śmierci znajdujemy pociechę w obietnicy przyszłego zmartwychwstania. Albowiem życie twoich wiernych o panie zmienia się, ale się nie kończy. I gdy rozpadnie się dom doczesnej pielgrzymki, znajdziemy go nie ręką uczynioną, lecz wiecznie trwały w niebie. Od czasu zmartwychwstania Chrystusa nasze groby to groby radosne. Są one cichym oczekiwaniem na cud Wielkiej Nocy.

 

Bracia i Siostry.

Niech nas wszystkich tu zgromadzonych napełnia radość paschalna, radość, którą przynosi nam Jezus Ukrzyżowany i Zmartwychwstały, który chce, aby Jego radość była w nas i aby radość Jego była w nas pełna. Otwórzmy się na tę Jezusową, Bożą radość. Przyjmijmy ją, uczyńmy ją naszym wyznaniem wiary wobec świata, który weselił się wtedy, kiedy Jezusa krzyżowano, lecz przeraził się śmiertelnie, gdy usłyszał, że Ukrzyżowany Jezus żyje, zmartwychwstał.

Niech nasze radosne wielkanocne Alleluja wszystkim obwieszcza: Jezus żyje! Jest Bóg i On Kocha nas. Niech paschalna nasza radość sławi Zwycięzcę śmierci, Pana życia, którego życia? - każdego życia od początku do naturalnej śmierci. Niech radość, dar Jezusa Zmartwychwstałego, stanie się w każdym z nas mocą duchową, pozwalającą zwyciężać trudności, nie załamywać się, powstawać z upadków, rozpoczynać na nowo. Niech paschalna radość towarzyszy nam codziennie tu, na ziemi, w wierze, a kiedyś w niebie w widzeniu Boga takim, jaki jest i w uczestniczeniu w pełni życia, pełni szczęścia, pełni radości. I śpiewajmy: Otrzyjmy już łzy płaczący, żale z serca wyzujcie, wszyscy w Chrystusa wierzący, weselcie się, radujcie się, bo zmartwychwstał! Zmartwychwstał! Prawdziwie zmartwychwstał! Alleluja!