In Englisch In Italiano Auf Deutsch
Dom Pielgrzyma im. Św. Józefa
Dołącz do nas na Facebook'u

Święty Józef patron Kościoła powszechnego – nasz patron!

J. E. Ks. Bp Edward Janiak

Konferencja
wygłoszona w Radiu Maryja 14.03.2020 r.

Umiłowani w Panu Jezusie Chrystusie Braci i Siostry!
Z woli Bożej Opatrzności w obecnym roku przeżywamy setną rocznicę urodzin naszego wielkiego rodaka Jana Pawła II, który jako syn polskiej ziemi wniósł to, co najlepsze w polskiej religijności i w polskiej kulturze w obieg Kościoła powszechnego przez jeden z najdłuższych w historii papiestwa pontyfikatów. Równocześnie za sprawą decyzji Ojca św. Franciszka w tym roku, a dokładnie 7 czerwca czcigodny sługa Boży kardynał Stefan Wyszyński, Prymas Tysiąclecia zostanie ogłoszony błogosławionym. Już choćby z tych dwóch powodów rok ten pięknie zaznaczy się w dziejach naszej Ojczyzny, która wśród meandrów historii pozostała wierna religii katolickiej i Stolicy Apostolskiej.

1. Bł. Pius IX ogłasza Świętego Józefa
Patronem Kościoła powszechnego

Oprócz wspomnianych dwóch okoliczności rok Pański 2020 opromienia jeszcze jedna rocznica, która jest droga dla czcicieli Świętego Józefa. 8 grudnia 2020 roku minie 150 lat odkąd papież błogosławiony Pius IX ogłosił Świętego Józefa patronem Kościoła powszechnego. Moment dziejowy, w którym Błogosławiony papież podjął tę decyzję, był znaczący. Kościół katolicki w XIX wieku przeżywał wielkie wstrząsy. Liczne narody pod wpływem rozprzestrzeniających się idei wrogich religii katolickiej chwiały się w swej wierności dla Stolicy Apostolskiej. Europa była w stanie tzw. rewolucji przemysłowej, łudzącej mirażem rozwoju ekonomicznego, za który trzeba było zapłacić wysoką cenę. Robotnicy pracowali bowiem w fabrykach w warunkach niemalże niewolniczych, a ich wynagrodzenie pozwalało zaledwie na przeżycie. Rodziło to nędzę społeczną, za którą w ślad postępowała nędza moralna, źródło poważnych trudności w życiu rodzinnym. Dodatkowo wielu robotników pochodziło z tradycyjnych wiejskich środowisk. Emigrowali do miast w nadziej znalezienia lepszych warunków do życia, pozostawiając dobrze uformowaną i krzepką kulturę, w jakiej wyrośli. Wkraczali do miast, które nie potrafiły pomóc w odnalezieniu się w nowej rzeczywistości i w stworzeniu kultury prawdziwie ludzkiej, przesiąkniętej wartościami chrześcijańskimi. Te procesy owocowały nierzadko podkopywaniem praktyk religijnych i powolnym odstępowaniem od moralności chrześcijańskiej.

Oprócz niełatwych wyzwań społecznych Kościół w drugiej połowie XIX wieku borykał się z uprzedzonymi, a często wrogimi rządami, które chciały ograniczyć papieża w wykonywaniu jego pasterskiej posługi wobec wiernych. W tym celu zdecydowano się na zajęcie Państwa Kościelnego i na odebranie papieżowi swobody w zakresie dysponowania dobrami materialnymi. Papież, pozbawiony praw i własnego terytorium, nie mogąc swobodnie poruszać się po Rzymie, stał się tzw. więźniem Watykanu.

Wobec tak poważnych trudności papież Pius IX postanowił uciec się do nadprzyrodzonego środku, jakim było ogłoszenie Świętego Józefa patronem Kościoła powszechnego, tym bardziej, że przynaglali go do tego kardynałowie i biskupi zebrani na Soborze Watykańskim I. Oto fragment papieskiego dekretu Qemadmodum Deus, w którym papież ten tłumaczył motywy, jakie nim kierowały aby zwrócić się ku Świętemu Józefowi: …w dzisiejszych smutnych czasach Kościół święty, Matka nasza, doznaje tak wielkiego ucisku i prześladowania, że nieprzyjaciele jego zdają się myśleć, iż bramy piekielne przezwyciężyć go zdołają – biskupi całego katolickiego świata upraszali pokornie Ojca Świętego w swym własnym jako też swych owieczek imieniu, by raczył ogłosić św. Józefa patronem całego katolickiego Kościoła. Ponieważ prośby te stawały się coraz żywsze i powszechniejsze, w chwili zebranego Soboru Watykańskiego Ojciec Święty Pius IX, głęboko wzruszony ostatnimi wypadkami, chcąc siebie i wszystkich wiernych polecić szczególnej, a przemożnej opiece św. Józefa, raczył zadośćuczynić żądaniom czcigodnych biskupów, ogłaszając uroczyście św. Józefa patronem Kościoła Świętego.

Warto zwrócić uwagę, że papież polecił, aby wspomniany dekret ogłosić w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, co nie jest bez znaczenia. Świętość i wielkość Świętego Józefa bierze się bowiem z tego, że stając się mężem Maryi, stał się na zasadzie małżeńskiej wspólnoty współdziedzicem wszystkich darów, jakimi cieszyła się Jego małżonka. Ponadto właśnie dzięki małżeństwu z Maryją Józef stał się ziemskim opiekunem, żywicielem i wychowawcą Pana Jezusa, to jest jego ziemskim ojcem. Bł. Pius IX pisał: gdy zaś wypełniły się czasy miłosierdzia Bożego nad ludźmi, gdy miał zesłać na ziemię Jednorodzonego Syna swego, wybrał Józefa (…) i uczynił go panem i księciem swego domu i skarbów swoich. A Józef zaślubił Niepokalaną Najświętszą Pannę, z której za sprawą Ducha Świętego narodził się Pan nasz Jezus Chrystus i był domniemanemu ojcu swemu posłuszny. Tego zatem, którego tylu królów, patriarchów i proroków pragnęło widzieć, św. Józef nie tylko oglądał, ale z Nim rozmawiał i z ojcowską pieczołowitością piastował na rękach swoich, karmił z pracy rąk własnych Przedwieczne Słowo Wcielone, Chleb Anielski, z nieba zesłany dla wszystkich na życie wieczne. Tę małżeńską łączność Maryi z Józefem papież chciał podkreślić, honorując Świętego tytułem patrona Kościoła powszechnego właśnie w maryjną uroczystość Jej niepokalanego poczęcia.

2. Patronat Świętego Józefa a nasze czasy

8 grudnia bieżącego roku minie zatem 150 lat od uroczystego aktu ogłoszenia Świętego Józefa patronem Kościoła powszechnego. Czy data ta jest tylko wspomnieniem historycznego wydarzenia? Na pewno nie! Boże zamysły bowiem trwają przez pokolenia i często ich owoce widoczne są dopiero w przyszłości.

O aktualności patronatu św. Józefa nad Kościołem powszechnym przekonują nas także papieże ostatnich dwóch dekad: Jan Paweł II, Benedykt XVI i Franciszek. Wszyscy oni szczerą miłością kochają Świętego Józefa i każdy z nich w inny sposób podkreślał znaczenie Oblubieńca NMP dla Kościoła powszechnego.

Jan Paweł II w ciągu swego długiego pontyfikatu poświęcił Patriarsze z Nazaretu adhortację apostolską Redemptoris custos, w której medytował nad posłannictwem Świętego w życiu Chrystusa i Kościoła. To właśnie w tym dokumencie papież nazwał małżonka Maryi Patronem Kościoła naszych czasów. Benedykt XVI podczas wielu swoich wypowiedzi zachęcał do odkrycia piękna osobowości Józefa z Nazaretu, gdyż może być On inspiracją dla współczesnych. Obecny papież, Franciszek, nie tylko mówi o znaczeniu Świętego Józefa dla Kościoła powszechnego, ale także poprzez gesty wskazuje na Jego ważność. W tym właśnie duchu zapragnął rozpocząć pontyfikat 19 marca w uroczystość Świętego Józefa, Oblubieńca NMP i Patrona Kościoła powszechnego. W czasie homilii mówił: Dziękuję Panu za możliwość sprawowania tej Mszy Świętej na początku posługi Piotrowej w uroczystość świętego Józefa, Oblubieńca Maryi Panny i patrona Kościoła Powszechnego. Jest to okoliczność bardzo bogata w znaczenie (…) Usłyszeliśmy w Ewangelii, że „Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie” . W słowach tych jest już zawarta misja, którą Bóg powierza Józefowi, aby był custos, opiekunem. Opiekunem kogo? Maryi i Jezusa. Jest to jednak opieka, która obejmuje następnie Kościół, jak to podkreślił bł. Jan Paweł II: „Święty Józef, który z miłością opiekował się Maryją i z radością poświęcił się wychowaniu Jezusa Chrystusa, także dziś strzeże i osłania mistyczne Ciało Odkupiciela, Kościół, którego figurą i wzorem jest Najświętsza Dziewica”. Choćby te wybiórczo przytoczone wypowiedzi papieskie zachęcają do odnowienia świadomości patronatu Świętego Józefa nad Kościołem powszechnym wśród wiernych.

Wróćmy jeszcze na chwilę do motywu, jaki skłonił papieża Piusa IX do ogłoszenia świętego Józefa patronem Kościoła powszechnego. Papież ten wskazywał, że czyni to pod wpływem trudności, jakie piętrzą się wobec Kościoła, dążącego do przekazania ludziom bezcennego daru zjednoczenia ludzi z Bogiem przez łaskę zbawienia. A czy dzisiaj trudności te ustały? Niektóre niewątpliwie tak, inne trwają nadal, ale bardziej zasmucające, że pojawiły się nowe. Z niepokojem spoglądamy na niekończącą się i przybierająca na sile walkę o zabezpieczenie prawa do życia już nie tyko nienarodzonych, ale także ludzi w podeszłym wieku oraz zmagających się z nieuleczalnymi chorobami. Smutkiem napełnia promowana przez niektórych ideologia gender uderzająca w podstawy cywilizacji ludzkiej opartej na podstawowej komórce społecznej, jaką jest rodzina zbudowana na związku mężczyzny i kobiety, który Chrystus podniósł do godności sakramentu, aby umocnić małżonków w ich misji rodzenia i wychowywania potomstwa oraz wiernego trwania we wspólnocie małżeńskiej aż do ostatnich dni swego życia, przez co stają się żywą ikoną oblubieńczego związku Chrystusa i Kościoła. Boleścią przejmują ujawnione przypadki wykorzystania małoletnich zarówno w środowiskach rodzinnych, szkolnych, sportowych jak i niestety kościelnych, które skutkują głęboką raną u skrzywdzonych oraz bywają przyczyną zachwiania w wierze. Z dojmującym zaniepokojeniem obserwujemy także w naszych czasach wściekłe ataki na fundamenty katolickiej wiary oraz niekończące się dyskusje nad utrwalonymi i dobrze poświadczonymi przez tradycję Kościoła zwyczajami i regułami życia, z których to dyskusji nic nie wynika oprócz zamętu, goryczy i rozdrażnienia.

Jak zatem w czasach bł. Piusa IX Kościół doznawał ataków , których celem było podkopanie głównie materialnej podwaliny funkcjonowania, o tyle dzisiaj dostrzegamy ataki na Kościół obecny w duszach ludzkich. Ataki na to co najświętsze. Czy wobec tego mamy załamać ręce, popaść w zniechęcenie i odrętwienie? Tego zrobić nam nie wolno, gdyż Bóg często w najtrudniejszych sytuacjach potrafi interweniować i cudem wyprowadzić z opresji. Doświadczył tego św. Józef, kiedy rozważał możliwość rozstania się z Maryją, kiedy z troskliwością szukał miejsca dla narodzin Zbawiciela, kiedy po interwencji anioła udawał się do Egiptu, by ochronić przed Herodem Jezusa, kiedy z bólem serca szukał wraz z Maryją Jezusa, przebywającego w świątyni jerozolimskiej.

3. Ojcostwo św. Józefa wobec Kościoła powszechnego

Wobec trudności, jakie napotyka dzisiaj Kościół wypełniający misję zbawczą jednania ludzi z Bogiem, możemy i powinniśmy skierować wzrok na Józefa. Papież Benedykt zachęcał: Jeżeli obezwładnia was zniechęcenie, pomyślcie o wierze Józefa. Jeśli pochwyci was trwoga, pomyślcie o nadziei Józefa, tego potomka Abrahama, który wbrew nadziei uwierzył nadziei. Jeśli zawładnie wami rozdrażnienie czy nienawiść pomyślcie o miłości Józefa, który był pierwszym człowiekiem kierującym swój wzrok na ludzkie oblicze Boga.

Trzeba jednak dopowiedzieć, że jest jeszcze głębszy powód, dla którego powinniśmy z ufnością uciekać się pod opiekę św. Józefa i uwypuklimy go, jeśli przywołamy św. Michała Archanioła, którego wzywamy jako obrońcę Kościoła powszechnego. O ile bowiem orędownictwo św. Michała Archanioła służy głównie odparciu przeciwności, jakie napotyka Kościół w ziemskiej pielgrzymce, o tyle patronat św. Józefa ma szerszy zakres. Wypływa on z misji, jaką Bóg zlecił Opiekunowi Zbawiciela w czasie Jego ziemskiej wędrówki. Papież Leon XIII w encyklice Quamquam pluries o opiece św. Józefa uczył: Szczególna przyczyna tego, że św. Józef jest opiekunem Kościoła i że Kościół tak wiele się spodziewa po jego opiece i troskliwości, tkwi w tym, że był małżonkiem Maryi i domniemanym ojcem Jezusa Chrystusa (...) Dlatego jest rzeczą słuszną i należy się św. Józefowi przede wszystkimi innymi, aby teraz swą niebieską potęgą strzegł i bronił Kościoła Chrystusowego tak, jak ongiś najsumienniej strzegł Rodziny z Nazaretu, gdzie było tego potrzeba.

Jan Paweł II komentując te słowa, wyjaśniał: Trzeba modlić się o to orędownictwo; jest ono ustawicznie potrzebne Kościołowi nie tylko dla obrony przeciw pojawiającym się zagrożeniom, ale także i przede wszystkim dla umocnienia go w podejmowaniu zadania ewangelizacji świata i nowej ewangelizacji obejmującej „kraje i narody, w których niegdyś (…) religia i życie chrześcijańskie kwitły [, a] dzisiaj wystawione są na ciężką próbę”. Aby nieść po raz pierwszy prawdę o Chrystusie, lub głosić ją ponownie tam, gdzie została zaniedbana czy zapomniana, Kościół potrzebuje szczególnej „mocy z wysokości”, będącej z pewnością darem Ducha Pańskiego, jak również owocem wstawiennictwa i przykładu jego Świętych.

Powracanie do postaci Świętego Józefa i przypominanie o Jego patronacie nad Kościołem powszechnym nie wynika zatem tylko z pobożnego nastawienia do tego Świętego, czy też może z potęgi Jego wstawiennictwa u tronu Bożego lecz jest podążaniem za wolą Bożą. Bóg bowiem przydzielił Józefowi takie miejsce w historii zbawienia, jakie nie było udziałem żadnego ze świętych. Razem z Maryją uczestniczył w misterium Wcielenia Syna Jednorodzonego Boga Ojca i razem z Maryją jako pierwszy żył na co dzień tajemnicą zbawienia, obcując ze Słowem wcielonym, Jezusem Chrystusem. Zatem Święty Józefa jako pierwszy doświadczył życia w Kościele. Święta Rodzina: Jezus, Maryja i Józef bowiem jest eklesiolą – Kościołem w miniaturze, dlatego też jest wzorem dla całego Kościoła powszechnego. To znaczy wszystko, co dzisiaj stanowi Kościół tam jest już obecne: wiara, nadzieja i miłość, ufne poddanie się woli Bożej, radosne wychwalanie Boga, posłuszeństwo Bożym przykazaniom i modlitewna kontemplacja.

Święta Rodzina jest nie tylko zalążkiem Kościoła, ale jest jakby esencją życia Kościoła. Polega ono bowiem na zażyłym, codziennym i wiernym obcowaniu z Bogiem, który jest tak bliski człowiekowi, że stał się człowiekiem, a chcąc uczynić misterium wcielenia doświadczalnym dla każdego bez wyjątku, dokonuje cudownej przemiany chleba i wina w ciało i krew Chrystusa, aby dusze napełniać łaską i udzielać zadatku życia wiecznego. Maryja i Józef są niezrównanymi mistrzami w tym codziennym życiu Kościoła. Stanowią wspaniały wzór dla każdego chrześcijanina, który powinien nabożnie słuchać Słowa Bożego, to jest być całkowicie gotowym wiernie służyć zbawczej woli Boga objawionej w Jezusie.

W Świętym Józefie, zgodnie ze słowami papieża Pawła VI, odnajdujemy  wzór cnót ewangelicznych, szczególnie pracowitego i pełnego godności ubóstwa, które znając i umiejąc ocenić wartość dóbr materialnych, korzysta z nich na chwałę Bożą i dla własnego pożytku, swej rodzinny i bliźnich.

Święty Józef przez swoją postawę oraz przez potęgę wstawiennictwa u Boga jest prawdziwie ojcem dla Kościoła. Taka zresztą jest etymologia słowa patron, które pochodzi z łacińskiego pater, czyli ojciec. Patron jest jakby ojcem wobec swego podopiecznego, a charakterystyczną cechą jego czujnej troski jest ojcowska miłość.

Święty Józef jako ojciec dla Jezusa i ojciec każdego z nas nie tylko oddala wszelką zarazę błędów i zepsucia, ale przez przykład życia wskazuje na to, co pomaga wzrastać w człowieczeństwie i postępować w świętości. Tworzy on przez to warunki dla rozwoju życia ludzkiego i nadprzyrodzonego.

Święty Józef poprzez zalety, którymi został obdarzony, aby zdobny był kierować Świętą Rodziną, zwłaszcza przez swą mądrość i ojcowska dobroć, mobilizuje Kościół i każdego z nas, abyśmy zwrócili się ku temu, co jest życiodajne, co stanowi podstawę życia Kościoła i co wpływa w sposób zasadniczy na dobre funkcjonowanie rodzin i całych narodów. Jest to oczywiście prymat Boga we wszystkim oraz gorliwe wypełnianie w duchu synowskiej Bojaźni przykazań Bożych z miłości do Boga. Ten rdzeń życia moralnego chrześcijanina stanowi fundament zgody międzyludzkiej i szczęścia rodzinnego. Tylko dzięki wierności tej zasadzie jesteśmy w stanie przezwyciężyć wszelkie przeciwności. Wierność tej regule życia owocuje w życiu człowieka sprawiedliwością, tą cechą, jaką ewangelia wg św. Mateusza określa Świętego Józefa.

Bracia i Siostry!

W roku 150 rocznicy ogłoszenia Świętego Józefa Patronem Kościoła powszechnego, z większą gorliwością wzywajmy Jego opieki nad nami oraz na Kościołem. Prośmy o nią w codziennych modlitwach oraz udając się do sanktuariów Świętego Józefa, zwłaszcza do Jego narodowego sanktuarium w Kaliszu, do którego jako Biskup Kaliski gorąco zapraszam. Promujmy pobożne zwyczaje podkreślające patronat Świętego Józefa nad Kościołem i każdym z nas, do których można zaliczyć odmawianie litanii i innych modlitw ku czci Świętego, a także noszenie szkaplerza Świętego Józefa.

Nade wszystko jednak naśladujmy Świętego Józefa w jego miłości do Boga i przykazań Bożych, w Jego oddaniu dla Jezusa, w Jego czułości dla Maryi, w Jego pracowitym i pełnym godności ubóstwie, które w Bogu widzi zasadnicze bogactwo i w Jego cichym zasłuchaniu w Boże słowo. Niech zachwyci i zainspiruje nas gotowość Świętego Józefa do ponoszenia każdej ofiary duchowej czy materialnej, byle Bóg i Jego wola znalazły swoje miejsce w świecie. Amen.