In English In Italiano Auf Deutsch
/ Home / Biblioteka św. Józefa

Homilia ks. bpa Jacka Jezierskiego wygłoszona w I czwartek miesiąca 2. października 2014 r. w Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu

Drodzy uczestnicy Mszy Św. zgromadzeni w Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Drodzy Siostry i Bracia uczestniczący w tym nabożeństwie dzięki przekazowi mediów katolickich. Pozdrawiam Księży Biskupów urzędujących: biskupa kaliskiego Edwarda, biskupa pomocniczego Łukasza, pozdrawiam Księży Biskupów Seniorów: księdza biskupa Stanisława i Teofila. Pozdrawiam Kapłanów licznie dziś zgromadzonych i Was, Siostry i Bracia.

Św. Józef był współczesnym Jezusowi, ale przynajmniej o pokolenie starszym od Niego. Należał do Narodu Wybranego, był Żydem. Odznaczał się żywą religijnością. Z zawodu był rzemieślnikiem bądź robotnikiem, człowiekiem, który pracował fizycznie. Utrzymywał rodzinę pracą własnych rąk, dokonywał obróbki drewna: było to stolarstwo, ciesielstwo. W okolicy Nazaretu było jednak trudno o taką pracę, drewna było mało, uchodziło za towar luksusowy, drogi, sprowadzano je z innych okolic. Na wyroby z drewna mogli pozwolić sobie ludzie zamożni. Dlatego jest prawdopodobne, że św. Józef był też kamieniarzem, ciosał kamień, wykonywał z niego płyty, progi. Stosunkowo niedaleko od Nazaretu Rzymianie budowali w tym czasie miasto z amfiteatrem i stadionem. Był tam duży rynek pracy. Pewnie św. Józef dochodził do tego powstającego miasta i tam znajdował zatrudnienie. Dlaczego poświęcamy naszą uwagę Izraelicie z Nazaretu? Oczywiście dlatego, że został on mężem Maryi, a później opiekunem i wychowawcą Jezusa. Św. Józef otrzymał ważne posłannictwo w dziejach zbawienia. Pan Bóg wybrał tego spokojnego mężczyznę, jak mówią o nim Ewangelie: męża sprawiedliwego, do wypełnienia odpowiedzialnej misji. Tak więc zwykły, zwyczajny, niepozorny człowiek stanął przed wielkim zadaniem. Jak mógł wyglądać ślub Józefa i Maryi? Wydaje się, że nie odbiegał on wiele od zaślubin jakie pokazuje film pt. Skrzypek na dachu. Żydowski obrzęd zawierania małżeństwa co do swej istoty pomimo upływu wieków pozostaje ten sam. Józef został więc mężem Maryi, nie był jednak ojcem Jezusa. Syn Boży stał się człowiekiem w sposób nietypowy i wyjątkowy. Jedynie Bóg jest Ojcem Jezusa. Dla św. Józefa była to tak samo wielka tajemnica, misterium jak i dla nas. Jak to możliwe? Jak się to stało? Pan Bóg jest Stwórcą wszystkiego, jest Dawcą istnienia i życia. On określił prawa natury, a więc porządek panujący w świecie przyrody. On uruchomił wielki, skomplikowany proces życia we wszechświecie, w dużym zakresie ewolucyjny. Bóg panuje jednak nad rzeczywistością. On wybrał też sposób przyjścia swojego Syna do nas poprzez Maryję. Stało się to dzięki stwórczej mocy Ducha Świętego. Poprzez macierzyństwo Maryi przyszedł do nas Jezus. Św. Józef stał się świadkiem tej tajemnicy, zaakceptował tę tajemnicę. Przyjął ją dzięki swej żywej wierze, ale też dzięki zaufaniu do Maryi. Czuł bowiem, że ona go nie zwodzi i nie wprowadza w błąd. Każdy chrześcijanin ma mniejsze lub większe problemy ze swoją wiarą, z religijną wiarą. Św. Józef miał też pewne wątpliwości i rozterki. Był zaskoczony macierzyństwem Maryi, tym wszystkim, co się w związku z tym wydarzyło, sytuacją, w której się znalazł. Jednak wiara w Boga i miłość do Maryi pomogły mu nie odrzucić jej, zaakceptować Jezusa i po ojcowsku opiekować się Nim. Św. Józef był dobrym opiekunem, nauczył Jezusa modlitw Izraela. Uczynił to pewnie wraz z Maryją. Być może przekazał Jezusowi umiejętność czytania w języku hebrajskim. W tym języku zostały spisane Księgi Starego Testamentu. On też prowadził małego Jezusa za rękę co szabat do synagogi na modlitwę. Wreszcie św. Józef nauczył Jezusa pracy fizycznej, stopniowo przyzwyczajał chłopca do znoszenia trudu, do wysiłku związanego z pracą. On też wprowadził Jezusa w arkana pracy, którą sam wykonywał. Nauczył Go posługiwać się prostymi narzędziami. Jezus poznał trud pracy fizycznej, trud podejmowany przez miliardy ludzi, dzięki św. Józefowi. To ogromnie ważne doświadczenie potrzebne każdej osobie. Być może wspomnienia Jezusa z dzieciństwa i młodości pobrzmiewają później w słowach: „Przyjdźcie do mnie wszyscy utrudzeni i obciążeni”. Św. Józef uważany przez wielu współczesnych mu za ojca Jezusa, dobrze wypełnił wobec niego obowiązki opiekuna i wychowawcy. Był na co dzień z Dzieckiem, Młodzieńcem, młodym Mężczyzną, towarzyszył Mu. U jego boku Jezus wzrastał w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi. Amen