In English In Italiano Auf Deutsch
/ Home / Biblioteka św. Józefa

Jego Eminencja ks. kard. Joachim Meisner
Kalisz, 5. maja 2014r.

Kazanie na cześć św. Józefa

Kochani Siostry i Bracia!

1. Ponad pięćset lat w historii Kościoła św. Józef nie miał swojego, pojedynczego artystycznego wizerunku. W obrazach zawsze był prezentowany jakby na marginesie, obok ważniejszych postaci, chociażby wtedy gdy przedstawiano św. Rodzinę w Betlejem, podczas ucieczki do Egiptu czy w Nazarecie. Dopiero od XVII wieku pojawiają się w chrześcijańskiej sztuce obrazy, które przedstawiają św. Józefa jako postać centralną.

Św. Józef jako Opiekun Kościoła do XX wieku nie miał swojego obrazu, ani rzeźby w bazylice św. Piotra w Rzymie. W Świętym Roku Jubileuszowym 1950 mała dziewczynka, która wraz z matką przybyła do Rzymu z Niemiec na próżno szukała w Bazylice św. Piotra wizerunku św. Józefa. Z tego powodu dziecko napisało list do papieża Piusa XII. Papież odpowiadając na to ufundował ołtarz z wizerunkiem św. Józefa w lewej nawie Bazyliki. Ale w Bożej Historii Zbawienia św. Józef był zaplanowany jako stojący z boku, na marginesie, niejako w cieniu, który jednak był zawsze tam, gdzie była potrzeba. Bóg chyba szczególnie upodobał sobie tych „skazanych na margines życia”.

W 6. rozdziale Ewangelii św. Jana jest opis pobytu Jezusa na pustyni i spotkania z 5000 głodnych mężczyzn. Ci nie mieli prowiantu w torbach, ale za to czuli wielki głód w żołądkach. Jezus powiedział Apostołom: „Dajcie im jeść!”. Ale skąd wziąć, a jednocześnie nie ukraść. I wtedy odezwał się Apostoł Andrzej: „Tutaj jest chłopiec, który ma pięć chlebów i dwie ryby; ale co to znaczy wobec tylu ludzi”.

Pan przywołał go, stojącego na uboczu, na środek. On oddał niewiele, to co posiadał, w ręce Pana, ponieważ był tak samo ubogi, jak wszyscy inni.

Chrystus „to niewiele” cudownie pomnożył, tak że wszyscy się nasycili i pozostało jeszcze dwanaście koszy ułomków. Bóg lubi stojących na uboczu. Dlatego ten mały chłopiec z pustyni reprezentuje sposób życia św. Józefa.

Dlatego św. Józef został postawiony „na marginesie”, na obrzeżach życia Maryi i historii Jezusa. Stąd też św. Józef stoi „na marginesie” życia Kościoła i na obrzeżach tożsamości Chrześcijan. Także jako Patron Kościoła Powszechnego – jaksłyszeliśmy – pozostałjakby na uboczu. W moim długim życiu jestem po raz pierwszy w tym sanktuarium św. Józefa. Dlatego jestem wdzięczny za zaproszenie do Kalisza, gdzie św. Józef nie stoi na uboczu, na marginesie, ale w środku – międzyJezusem i Maryją.

2. Św. Józef to Mąż czynów nie słów. Znane są tylko jego dokonania, ale nie przekazano żadnego jego słowa. Dlatego św. Józef ucieleśnia idealny obraz chrześcijanina. Chrystus mówi wyraźnie: „Nie każdy, który mówi: Panie, Panie! wejdzie do królestwa niebieskiego, ale ten kto pełni wolę Mojego Ojca”. Także Słowo ciałem się stało, ukazało się poprzez czyny i pragnie, aby poprzez czyny dawano o Nim świadectwo.

W ubiegłym roku, w uroczystość Wszystkich Świętych, wybrałem św. Józefa na mojego głównego Patrona, ponieważ w ciągu mojego biskupiego życia pisano i przekazywano głównie moje słowa z wykładów, kazań czy książek, ale nie przekazywano prawie moich czynów. Ale w istocie, ważne jest, gdy człowiek osiąga „słuszny” wiek, aby mniej mówić, a więcej czynić. I dlatego św. Józef jest szczególnym Przewodnikiem starszych Biskupów, kapłanów i chrześcijan.

Według Ewangelii uczynki mają zawsze pierwszeństwo przed słowami. Św. Józef jest – jeślitak można powiedzieć – niejest „bohaterem w gębie”,ale „świadkiem czynów”. On nie wypowiada wielkich słów, ale „przemawia” bardziej przez czyny. Błogosławiony ten chrześcijanin, o którym niewiele się pisze, ale jest znany przez swoją cichą, lecz pełną treści służbę Ewangelii. Jego słowo jest ukryte w czynie.

3. Św. Józefjest człowiekiem postawionym wobec nadludzkich wymagań. Żył ciągle w sytuacjach, które zmuszały go do podejmowania niezwykle trudnych decyzji. Najpierw tajemniczy, błogosławiony stan jego małżonki. Jak to zrozumieć i przyjąć! Wszystkie Boże obietnice dotyczące jego przybranego syna : „Będzie wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego”– zajego życia nie spełniły się. Pośpieszna ucieczka przed tyranem – Herodemdo Egiptu, nie wskazywała na to, że to Dziecko będzie nazwane Synem Najwyższego. Wszystko naraz: Obietnice i spełniająca się rzeczywistość były dla Józefa ogromnie trudnym wymaganiem.

Ale poprzez bliskość z Chrystusem, swoim przybranym Synem, św. Józef potrafił te wymagające życiowo sytuacje we wspaniały sposób wykorzystać. „Wystarczy ci Mojej łaski, ponieważ moc w słabości się doskonali” – powiedziałPan do św. Pawła. To praktykował już św. Józef w swoim życiu. Szczególną zdolnością, cnotą w wymagających sytuacjach życia była i jest cierpliwość św. Józefa. On potrafił czekać, bowiem wierzył w moc Bożej Opatrzności.

Bóg jest zawsze obecny i stoi przy nas. To Józef wiedział. Dlatego nie uciekał od trudności. Cierpliwość jest jedną z najważniejszych postaw, cnót, które powinien posiadać duszpasterz, a nawet każdy chrześcijanin. Jak długo muszą czekać matki i ojcowie na swoje utracone dzieci? Jak długo musi czekać proboszcz na wiernych, którzy odwrócili się od Kościoła? Jak cierpliwie musimy czekać na nasze nawrócenie w naśladowaniu Chrystusa?

Św. Józef przez trzy dni, razem z Maryją, cierpliwie szukał zagubionego Jezusa. To ciekawe, że nawet Józef i Maryja stracili z oczu Jezusa, nawet jeżeli tylko na trzy dni. Ale przecież znamy przypadki ludzi, którzy po trzydzieści i więcej lat żyją z dala od Chrystusa, których zachęcamy do powrotu i cierpliwości. Kiedy Józef i Maryja poznali, że utracili Jezusa, uczynili to samo, co my powinniśmy czynić, gdy zaczynamy gubić Jezusa w swym życiu: udać się na trzy dni, albo dłużej na rekolekcje.

Bycie blisko Jezusa pozwoliło św. Józefowi przezwyciężyć wszelkie trudności. I w taki sposób stał się „specjalistą” w czasach kryzysu Kościoła. Stał się Patronem dla wielu wspólnot zakonnych, parafii i poszczególnych wiernych, którego wzywa się w trudnościach. Dlatego teżstał się Patronem dobrej śmierci. Bo to największa próba dla człowieka, przy której potrzeba takiego „specjalisty” od sytuacji kryzysowych, jakim jest św. Józef. Na niego można liczyć. Nie zabraknie Go, gdy będzie potrzeba.

Zrozumiałem to, gdy czytałem kronikę domu opieki dla umysłowo chorych dzieci z roku 1942. Dom z 200 chorymi dziećmi był prowadzony przez Siostry Miłosierdzia od św. Wincentego. Reżim Hitlera nakazywał zabijać chorych umysłowo, czy to byli dorośli czy też dzieci. Nazywano to eutanazją– dobrąśmiercią. Siostry przynosiły każdego wieczora wielką figurę św. Józefa przed główne drzwi domu z obliczem zwróconymi w stronę miasta. Przy tym modliły się: „Święty Józefie, wzmacniamy Twoje barki naszą modlitwą. Ty zachowaj nasze dzieci od hitlerowców”.

W roku 1942 naziści podjęli ostatnią próbę złamania sióstr. Zarzucono im, że nakazały dzieciom opluwać portret Hitlera, który musiał wisieć w domu opieki. Zorganizowano prawdziwy proces sądowy. Siostry przygotowywały się na najgorsze odprawiając nowennę do św. Józefa. Na środku sali procesowej postawiono obraz Hitlera.

Przyprowadzono pierwsze chore dziecko, które miało potwierdzić oskarżenie, iż siostry nakazały opluwać portret Hitlera. Przewodniczący zapytał chłopca czy widzi portret. Pytany potwierdził, że tak. Potem został zapytany kogo portret przedstawia. Odpowiedź chłopca brzmiała: „To jest święty Józef”. Nastała konsternacja i wielka cisza w sali. Proces musiano zakończyć, gdyż zarzut stał się bezzasadny.

Święty Józef Patron domu opieki uratował dzieci, gdy pozwolił się identyfikować z portretem Hitlera. W taki sposób działa św. Józef. Papież Benedykt, który nosi imię Józef słysząc tę historię powiedział, że taka genialna metoda ratunku przez przyczynę św. Józefa jest jedyna w swoim rodzaju. Dlatego niech wam się nie zdarza nie doceniać św. Józefa.

4. Następnie św. Józefjest świętym dyskretnym. On milczał, gdy zawierzono mu tajemnicze poczęcie i błogosławiony stan Maryi i nie naraził Jej na zniesławienie. Nie urządził skandalu medialnego, ani nie zwołał konferencji prasowej na temat: „oczekiwania dziecka przez Dziewicę Maryję”. On czekał i milczał. W swojej niewiedzy trzymał się Wszystko Wiedzącego Boga.

Tak, Józef stał się milczącym Wtajemniczonym w Boże Tajemnice. Takich osobowości potrzebuje Bóg szczególnie w dzisiejszym świecie spośród biskupów, kapłanów i ludzi świeckich. W dobie mediów wiemy jak gadatliwość i plotkarstwo mogą zatruć albo zafałszować atmosferę wśród ludzi i sprowokować skandal obciążając określonych ludzi. Słusznie mówi się: „mowa jest srebrem, ale milczenie złotem”. To zaświadcza święty Józef swoją osobą.

Duszpasterskie owoce posługi kapłańskiej w dużym stopniu zależą od umiejętności milczenia. Za dużo mówiący, plotkujący ksiądz nie jest polecany jako spowiednik. Także w Kościele mniej byłoby problemów, gdyby biskupi i kapłani więcej czynili niż mówili, więcej milczeli niż gadali.

Boża Miłość jest nieogarniona, ale potrafi ogarnąć każdego z nas. To pokazuje życie świętego Józefa. Gdy Bóg przemówił do niego przez anioła we śnie, aby mu wyjaśnić tajemniczy, błogosławiony stan jego małżonki Maryi, to Józef okazał się godny Maryi. On niczego nie zdradził. On niczego nie ujawnił. Nie uczynił żadnej, fałszywej aluzji. Trwał w oczekującym milczeniu. I przez to pozwolił Bogu działać przez swoją osobę.

5. Św. Józef reprezentuje Boga. Jego postawa stała się normą życia chrześcijańskiego. Dzięki temu, że umożliwił Maryi pełnienie cudownego macierzyństwa z mocy Ducha Świętego, dał Bogu przestrzeń i czas w naszym świecie. Żyjemy w rozstrzygającej godzinie dla nas, dla Europy, dla całego świata. Bardzo potrzebujemy ludzi o postawie św. Józefa, reprezentantów Boga w dzisiejszym, biednym świecie, szczególnie na wschodzie Europy, ale jeszcze bardziej na jej zachodzie, tak wszędzie.

Kościół pozostaje w służbie Słowa Bożego, aby ewangelizować świat, w którym będziemy żyć i pokazywać wiarę chrześcijańską tak, aby człowiek rozpoznał swoje Boże podobieństwo. Dlatego jest poszukiwana i oczekiwana postawa Józefowa. Poszukiwani są kobiety i mężczyźni, reprezentanci Boga w naszym społeczeństwie. Pełnienie tego zadania zapewni naszym narodom nadzieję i przyszłość. Amen