In English In Italiano Auf Deutsch
/ Home / Biblioteka św. Józefa

Homilia Bpa Mariusza Leszczyńskiego wygłoszona w I czwartek 6 marca 2014 r.

Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć, będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie, zostanie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie (por. Mk 8, 31) – mówił Jezus do swoich uczniów.

Siostry i Bracia w Chrystusie!

Te słowa zapisane na kartach Ewangelii wg św. Łukasza streszczają w sposób lapidarny misterium zbawienia Jezusa Chrystusa sprzed dwóch tysięcy lat. Jezus był zawsze znakiem sprzeciwu dla ludzi, którzy nie chcieli Go słuchać oraz żyć według przykazań Bożych i zasad Ewangelii. Dlatego był przez nich pogardzany i odrzucany. Musiał cierpieć i umierać i to Jego zbawcze misterium trwa do dzisiaj uobecniając się w sposób bezkrwawy we Mszy Św. i dopełniając w cierpieniach ludzi. Te tajemnice zbawcze pozwalają nam wejść w klimat dialogu Jezusa z Apostołami, który miał miejsce w pobliżu Cezarei Filipowej i zrozumieć znaczenie kluczowego pytania, które wówczas skierował On do swoich uczniów: „Za kogo uważają Mnie ludzie?” Oni Mu odpowiedzieli: „Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków”. Wtedy Jezus ich zapytał: „A wy, za kogo Mnie uważacie?” Piotr w imieniu własnym i współbraci zadeklarował: „Ty jesteś Mesjasz”. Wtedy surowo im przykazał, żeby nikomu o Nim nie mówili (por. Mk 8, 27 – 30). Dlaczego takie zastrzeżenie? Jezusowi chodziło o to, ażeby ludzie słuchając Jego słów i patrząc na Jego czyny sami dochodzili do przekonania, że On jest Mesjaszem. Chodziło o to, aby ich wiara była taka jak wiara Piotra. To znaczy, żeby wynikała z doświadczenia życiowego oraz z wewnętrznego przekonania i potrzeby jako owoców daru Boga Ojca. Piotr oświecony przez Boga dał odpowiedź wiary dopiero po długim czasie przebywania z Jezusem, po uważnym słuchaniu Jego słów oraz obserwowaniu Jego życia i posługiwania.

Dziś Jezus pyta każdego z nas: za kogo Mnie uważasz? Ty, który słuchasz, co o Mnie mówią, powiedz kim Ja naprawdę jestem dla ciebie? Ale nie odpowiadaj za szybko. Odpowiedź na to pytanie nie może być łatwą deklaracją. Musi być głęboko przemyślana, przemodlona i otwarta na łaskę Boga. Musi wynikać z wiary znaczonej uczynkami. Niech więc każdy z nas przejdzie podobną drogą jak Piotr, zwłaszcza teraz w Wielkim Poście, aby świadomie wyznać wiarę w Jezusa w trudnych współczesnych nam czasach znaczonych odrzucaniem Boga i niewiarą. Jezus oczekuje od nas odpowiedzi dojrzałej opartej o prawdę Ewangelii i nauczanie Kościoła. Nie wystarczy przecież darzyć Jezusa tylko ludzką sympatią, widzieć w Nim kogoś, kto jest godny zainteresowania z punktu widzenia historycznego, teologicznego, duchowego i społecznego, albo jako źródło inspiracji artystycznej. Nasza odpowiedź na pytanie Jezusa o wiarę musi być taka, jak Piotra: Ty jesteś Mesjasz, Ty jesteś Synem Bożym, w którego wierzę i którego słucham bez zastrzeżeń. Nauki Jezusa nie można traktować wybiórczo dostosowując ją do własnej miary i wygody bo wtedy odrzuca się Mesjasza i siebie stawia się na Jego miejscu. W kwestiach wiary nie można z Jezusem się spierać ani stawiać Mu warunków. To miał na myśli Jezus, gdy do swoich słuchaczy mówił: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze swój krzyż i niech Mnie naśladuje” (Łk 9, 23). Oto radykalizm wyboru ucznia Jezusa. Dziś jak dawniej Jezus oczekuje od swoich wyznawców bezkompromisowej postawy w sprawach wiary i odważnego świadectwa w obliczu pogłębiającej się sekularyzacji oraz zgubnych ideologii ateistycznych i liberalnych. Konieczne jest odważne świadectwo wiary uczniów Jezusa w takich fundamentalnych kwestiach jak obrona życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci, małżeństwa i rodziny oraz chrześcijańskiego stylu wychowywania młodego pokolenia. Zwracał na to uwagę kard. Ratzinger, papież Benedykt XVI, mówiąc: Istnieje ideologiczna agresywność sekularyzmu, a laicyzm nie jest już elementem neutralności, lecz staje się ideologią narzucaną przez politykę. Bóg w naszym społeczeństwie zepchnięty został na margines. W życiu społecznym panuje niepokojące zagubienie. Bezkarnie atakuje się świętość małżeństwa i rodziny. W imię prawa do wolności indywidualnej usprawiedliwia się niektóre zbrodnie przeciwko życiu, znieważa się godność człowieka, szerzy się plaga rozwodów i wolnych związków. Aby uczniowie Jezusa mogli tym przerażającym zjawiskom skutecznie przeciwdziałać muszą słuchać Jezusa i Jego Kościoła oraz powrócić do pełni życia według zasad Ewangelii. Tylko wtedy, jak uczył bł. Jan Paweł II będą mogli budować w świecie trwały gmach cywilizacji chrześcijańskiej przysposabiając siebie i innych do odpowiedzialnej i aktywnej obecności w podstawowych strukturach i formach życia społecznego takich jak rodzina, szkoła, środki masowego przekazu, ochrona zdrowia, kultura oraz sfera społeczna i polityczna.

Dziś zadaniem szczególnie pilnym dla chrześcijan jest obrona świętości życia, które jest darem Boga. Trzeba więc, aby przypominali głośno światu, że człowiek nie może siebie stawiać w miejscu Stwórcy i decydować o życiu swoim i bliźnich. Nie może też tworzyć takich praw, które sankcjonują niszczenie życia, czego przykładem jest niedawna decyzja parlamentu belgijskiego zezwalająca na eutanazję dzieci. Prawo naturalne, uczył papież Benedykt XVI, jest ostatecznie jedynym skutecznym bastionem przeciwko samowoli władzy czy oszustwom manipulacji ideologicznej. Pierwszorzędną troską wszystkich, a w szczególności tych, którzy ponoszą publiczną odpowiedzialność jest zatem pomagać w tym, aby rozwijało się moralne sumienie. W odniesieniu do sfery życia oraz do świętych więzów małżeńskich, które nie zależą od „widzimisię” człowieka. Żadne prawo ustanowione przez ludzi nie może obalić tej normy ustanowionej przez Stwórcę. Zapominanie o tym oznaczałoby osłabienie rodziny, pokrzywdzenie dzieci i uczynienie niepewną przyszłość społeczeństwa. Rodzina jest najdoskonalszym i niezastąpionym środowiskiem, w którym człowiek może się narodzić z godnością oraz wzrastać i rozwijać w sposób integralny. Zaś obowiązkiem wspólnoty chrześcijańskiej jest wychowywanie dzieci i przekazywanie im podstaw wiary. Rodzina chrześcijańska przekazuje wiarę, gdy matka i ojciec uczą dzieci modlitwy i gdy modlą się razem z nimi. Wspólna modlitwa członków rodziny w domu i w kościele, zwłaszcza podczas niedzielnej Eucharystii, jest źródłem ich wzajemnej miłości i wierności oraz skuteczną obroną przed zagrożeniami ze strony negatywnych ideologii. O obowiązku świętowania niedzieli mówił bł. Papież Jan Paweł II m. in. w kazaniu wygłoszonym w Lubaczowie 3 czerwca 1991 roku. Niedziela jest dla nas, którzy uwierzyliśmy w Chrystusa, dniem szczególnie świętym. W tym dniu gromadzimy się wszyscy wokół ołtarza, ażeby zaczerpnąć ze świętości Chrystusa i ażeby cały nasz tydzień uczynić świętym. Dzisiaj, kiedy część katolików zaczyna zaniedbywać coniedzielną Mszę Św. trzeba nam przypomnieć sobie szczególnie o tajemnicy tej Bożej miłości jaką zostaliśmy obdarzeni w Chrystusie i która się uobecnia na Jego ołtarzu. Nie łudźmy się, odchodząc od źródeł miłości i świętości odchodzi się od samego Chrystusa. Niech zatem niedziela będzie oparciem dla chrześcijańskiego życia, dla naszych rodzin, dla wszystkich uczniów Jezusa. Niech daje im zawsze okazję do świadectwa, że czas dany nam przez Boga i z Nim przeżywany jest ofiarowaną nam sposobnością, ażebyśmy mogli przemieniać ulotne chwile obecnego życia w zasiew wieczności. Maryjo, święta Boża Rodzicielko i święty Józefie prowadźcie nas do Jezusa, uczcie nas Go słuchać oraz żyć według Jego Ewangelii i wskazań Jego Kościoła, a w ten sposób wyznawać przed ludźmi wiarę w Mesjasza, Syna Boga żywego. Amen