In English In Italiano Auf Deutsch
/ Home / Biblioteka św. Józefa

autor: Błażej Tobolski
Źródło: Przewodnik Katolicki 48/2009

Tu walczy się o życie

Są na świecie takie miejsca, w których Bóg w sposób szczególny wysłuchuje próśb swoich dzieci, zanoszonych do Niego za pośrednictwem świętych. Zwłaszcza, gdy w grę wchodzi ludzkie życie.

Od wieków już w Kaliszu, najstarszym polskim mieście, czczony jest św. Józef w cudownym obrazie Świętej Rodziny z Nazaretu. Wierni z całego kraju, ale także Polacy mieszkający poza granicami ojczyzny, przybywają do sanktuarium tego świętego, aby powierzać mu siebie i swoje sprawy. Tysiące intencji - próśb i podziękowań, napływa każdego tygodnia do tego miejsca, także za pośrednictwem internetu. Kiedy bowiem napotykamy w życiu sytuacje nie do rozwiązania, wobec których stajemy bezradni, jest na to pewny i sprawdzony sposób: „Idźcie do Józefa”. Kto poszedł za tym wezwaniem umieszczonym w kaplicy świętego w kaliskim sanktuarium, nie zawiódł się.

Skuteczny orędownik

Obraz św. Józefa, któremu Kalisz zawdzięcza swoją światową wręcz sławę, znajduje się w kolegiacie kaliskiej pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Jej początki sięgają XIII w., jednak obecną, gotycką świątynię, wzniesiono w 1353 r. Wizerunek ten, jak podaje tradycja, ufundował w 1670 r. uzdrowiony za wstawiennictwem św. Józefa mieszkaniec miejscowości Solec (dziś Szulec). Namalowano go według wskazań przekazanych w widzeniu przez samego świętego, a przedstawia on całą Świętą Rodzinę. W 1770 r. uznany został przez komisję prymasowską za cudowny, a 26 lat później został ukoronowany koronami papieskimi. Wtedy to, po raz pierwszy w dziejach Kościoła, korony nałożono nie tylko na głowy Dzieciątka Jezus i Maryi, ale także na głowę św. Józefa.

– Zaprowadzona w sanktuarium już w XVI w. Księga Łask i Cudów, świadczy o wielce skutecznym orędownictwie św. Józefa, cierpliwie słuchającego próśb i obdarzającego łaskami swoich czcicieli – mówi kustosz sanktuarium, ks. prałat Jacek Plota. Jak przekonuje, nie są to tylko „dawne historie i przekazy”. Cuda za sprawą św. Józefa dokonują się także obecnie. Co roku od 1945 r. do sanktuarium przybywają w pielgrzymce kapłani, byli więźniowie hitlerowskiego obozu koncentracyjnego w Dachau, cudownie ocaleni podczas wojny właśnie za wstawiennictwem św. Józefa. – U św. Józefa Kaliskiego pomocy szuka ponad 300 tys. pielgrzymów rocznie. Pośród różnorodnych spraw powierzanych przez nich temu świętemu, wiele próśb dotyczy pomocy w znalezieniu pracy, dobrego współmałżonka, opieki nad rodzinami czy narodzenia długo oczekiwanego dziecka – wymienia kustosz sanktuarium, pokazując jednocześnie ogromną liczbę nadesłanych świadectw i podziękowań za otrzymane w tym miejscu łaski.

Słowa Jana Pawła II

Dwie z tych spraw wydają się jednak najważniejsze: rodziny i zagrożone życie nienarodzonych dzieci. To na te ogromne bolączki współczesnego świata wskazał Jan Paweł II, kiedy przybył do Kalisza 4 czerwca 1997 r. – Ukazał nam wtedy bardzo wyraźnie św. Józefa, który ochronił Dzieciątko Jezus przed okrucieństwem Heroda, jako „pierwszego obrońcę życia” i „rzecznika obrony życia ludzkiego od chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci” – przypomina ks. Plota. – Także tu, w Kaliszu, Ojciec Święty zawierzył św. Józefowi sprawę obrony życia dzieci nienarodzonych w naszej ojczyźnie i na całym świecie oraz wszystkie polskie rodziny. Podkreślił jednocześnie bardzo mocno, że obowiązek służby życiu spoczywa na każdym z nas – dodaje.

Podczas swojej wizyty Papież przypomniał również Polakom słowa Matki Teresy z Kalkuty, dziś błogosławionej, skierowane do uczestników Międzynarodowej Konferencji ONZ na temat Zaludnienia i Rozwoju, jaka miała miejsce w Kairze w 1994 r.: „Wiele razy powtarzam – i jestem tego pewna – że największym niebezpieczeństwem zagrażającym pokojowi jest dzisiaj aborcja. Jeżeli matce wolno zabić własne dziecko, cóż może powstrzymać ciebie i mnie, byśmy się wzajemnie nie pozabijali?”. Jakże aktualne są i dziś te słowa, którymi, jak się wydaje, świat niestety nie przejął się szczególnie.

Wypełniając papieski testament

Odpowiedzią na papieskie wezwanie były m.in. podejmowane w sanktuarium, ale także w diecezji kaliskiej, programy duszpasterskie zwracające szczególną uwagę na pracę z rodzinami. Zainicjowano również systematyczną Duchową Adopcję Dziecka Poczętego, pomoc matkom samotnie wychowującym dzieci, kobietom w stanie błogosławionym czy rodzinom wielodzietnym.

– Po śmierci Jana Pawła II jeszcze mocniej odkryliśmy ten jak gdyby testament, który nam pozostawił, polecenie, że właśnie tutaj, u św. Józefa w Kaliszu, powinniśmy modlić się za rodziny i w intencji obrony życia – mówi ks. Leszek Szkopek, dyrektor diecezjalnego Radia Rodzina. – Sprawa ta bardzo leżała na sercu naszemu biskupowi Stanisławowi Napierale, jednak wciąż pojawiało się pytanie: jak ten testament wypełnić? W tym czasie w sanktuarium ludzie zaczęli po prostu regularnie się gromadzić na modlitwie. Powstała więc idea, aby zorganizować duże spotkanie modlitewne, na które zaprosilibyśmy media. I tak zrodził się pomysł na pierwszoczwartkowe czuwania modlitewne w intencji rodzin i obrony poczętego życia – wyjaśnia ks. Szkopek, od początku zaangażowany w przygotowanie i prowadzenie tych nabożeństw.

Świat modli się w Kaliszu

Pierwsze tego typu spotkanie odbyło się w Kaliszu 3 czerwca 2004 r. Nie była to data przypadkowa, bowiem tego dnia do sanktuarium zostały uroczyście wprowadzone relikwie św. Joanny Beretty Molli, która poświęciła swoje życie dla ratowania życia swojego nienarodzonego dziecka. Od tego czasu, co miesiąc, kilka tysięcy ludzi gromadzi się u św. Józefa na modlitwie. – Przybywają na nie ludzie z najdalszych zakątków Polski, m.in. z Suwałk, Białegostoku. Spędzają w autobusach i pociągach wiele godzin, aby być tu i modlić się z nami. A wieczorem muszą jeszcze wrócić do domów, bo dom pielgrzyma nie jest w stanie wszystkich ugościć – opowiada ks. Szkopek. O wiele więcej osób łączy się jednak z tym dziełem duchowo, za pośrednictwem TV Trwam, Radia Maryja i Radia Rodzina.

Każde ze spotkań modlitewnych, których centrum stanowi Eucharystia, rozpoczyna się nabożeństwem adoracyjnym przed cudownym obrazem św. Józefa Kaliskiego, w czasie którego odczytywane są niektóre intencje przesyłane i składane przez wiernych. – Nie sposób byłoby przeczytać wszystkich próśb i podziękowań, jakie napływają do św. Józefa, bo są ich tysiące. Wszystkie one są jednak polecane Bogu, również podczas środowej Nowenny do św. Józefa – zapewnia ks. Plota, kustosz sanktuarium. Intencje zostawiają pielgrzymi, napływają one też do sekretariatu sanktuarium pocztą i za pośrednictwem internetu. I to nie tylko z Polski, ale także z Kanady, USA, Australii, Francji, Niemiec, Norwegii, Włoch czy Holandii, zwłaszcza od środowisk polonijnych, które włączają się w tę modlitwę za pośrednictwem TV Trwam.

Nie dajmy się zmanipulować!

Podczas pierwszoczwartkowych spotkań w kaliskim sanktuarium jest także czas na świadectwa oraz konferencje poświęcone konkretnemu zagadnieniu związanemu z rodziną lub obroną życia. – Oprócz modlitwy chcielibyśmy przekazać ludziom wierzącym również rzetelną wiedzę związaną z tą tematyką. Dzięki temu nie dadzą się oni zmanipulować pseudo-ekspertom pojawiającym się często w mediach i promującym choćby aborcję, metodę in vitro czy „bezpieczne” środki antykoncepcyjne. Patrząc na przekaz mediów, wydawać by się mogło, że cały świat już tak myśli i postępuje. My jednak wiemy, że tak nie jest! – tłumaczy ks. Szkopek.

W czasie minionych pięciu lat w Kaliszu jako prelegenci wystąpili m.in.: ks. Mieczysław Piotrowski, redaktor naczelny dwumiesięcznika „Miłujcie się” propagującego Ruch Czystych Serc, dr inż. Antoni Zięba, redaktor pism „Źródło”, „Droga”, „Wychowawca” i „Służba Życiu”, współzałożyciel Krucjaty Modlitwy w obronie poczętych dzieci, czy dr Wanda Półtawska, lekarz, członek Papieskiej Rady ds. Rodziny i Papieskiej Akademii „Pro Vita”.

Podczas kolejnego spotkania, które odbędzie się 3 grudnia, poruszające świadectwo przemiany swojego życia przekaże dr Tadeusz Wasilewski z Białegostoku. Przez wiele lat, jako jeden z najwybitniejszych w Europie specjalistów, posługiwał się programem in vitro. Przeraził go jednak dramat zabijania, jaki ma miejsce podczas stosowania tej metody. Z dnia na dzień odwrócił się od dobrze zapowiadającej się kariery. Obecnie od pół roku prowadzi w Białymstoku klinikę, w której przy zastosowaniu naprotechnologii faktycznie leczy się niepłodność, a nie zabija poczęte ludzkie życie. Jak przyznaje ks. Leszek Szkopek, podejmujący tu, w Kaliszu, wszelkie działania duszpasterskie czy inicjatywy modlitewne, wciąż mają w uszach wypowiedziane w tym miejscu przed kilkunastu laty słowa Jana Pawła II: „Prawo do życia nie jest tylko kwestią światopoglądu, nie jest tylko prawem religijnym, ale jest prawem człowieka”.