In Englisch In Italiano Auf Deutsch
Dom Pielgrzyma im. Św. Józefa
Dołącz do nas na Facebook'u
Środa Wielkiego Tygodnia
Iz 50,4-9a; Mt 26,14-25
Wtorek, 2 Lipca 2013

ks. Jarosław Powąska, fot. ks. Mariusz Andrzejczak

Msza św. z udziałem kapłanów odprawiających rekolekcje w Wyższym Seminarium Duchownym w Kaliszu

W Wyższym Seminarium Duchownym w Kaliszu od 1. do 3. lipca br. odbywały się rekolekcje dla kapłanów. W drugim dniu rekolekcji rekolektanci przybyli do naszego Sanktuarium, aby sprawować Eucharystię. Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił prowadzący rekolekcje ks. Piotr Pawlukiewicz, kapłan diecezji warszawskiej.

Galeria

Ks. prał. Jacek Plota, Kustosz Sanktuarium, witając przybyłych kapłanów, powiedział:

Piękną tradycją w Diecezji Kaliskiej jest, że kapłani odprawiający rekolekcje w drugim dniu przybywają do Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, przed cudowny obraz Patriarchy z Nazaretu. Obraz ten jest darem i skarbem dla naszej diecezji, Ojczyzny i Kościoła powszechnego. Kapłani przybywający na to święte miejsce, mogą uczyć się od św. Józefa wiary i posłuszeństwa woli Bożej.

Bardzo serdecznie witam rekolekcjonistę ks. Piotra Pawlukiewicza, znanego rekolekcjonistę i duszpasterza akademickiego. Witam także wszystkich kapłanów odprawiających rekolekcję, do których i ja należę.

Nasze Sanktuarium przed 16-tu laty nawiedził Jan Paweł II, który podczas homilii wyznał, że zawsze przed Mszą św. odmawia modlitwę do św. Józefa. Tę modlitwę odmówimy i my, jako przygotowanie do sprawowania Eucharystii.

 

Ksiądz Rekolekcjonista w homilii powiedział między innymi:

Przychodzimy do św. Józefa, który jest wielkim świętym, tajemniczym świętym, choć Ewangelie nie notują żadnego zdania wypowiedzianego przez Niego. Zaledwie jeden raz Pismo św., pośrednio mówi, że Józef wypowiedział się osobiście, kiedy nadawał Jezusowi imię. Józef był traktowany przez Jezusa jak ojciec.

Czy św. Józef wiedział, w jaki sposób Maryja stała się Matką Jezusa? Czy miał o tym jakieś szczególne objawienie? Oprzyjmy się na przekazie Ewangelii. Maryja przychodzi do Józefa. On, widząc Ją, rozpoznaje, że Maryja będzie miała dziecko, a jednocześnie wie, że to dziecko nie jest jego. Sytuacja dramatyczna, tym bardziej, że niewierną kobietę w tamtym środowisku czekała śmierć przez ukamienowanie. Wobec tego wszystkiego Józef postanawia oddalić Maryję.

Maryja nie tłumaczy Józefowi swego stanu. Broni się pięknem. Patrzy na Józefa czystymi oczami, zdaje się mówić: „Jeśli popełniłabym grzech niewierności wobec ciebie, nie miałabym tak pięknej twarzy”.

W Księdze Rodzaju Bóg zwraca się do Kaina, gdy ten zabił swojego brata Abla: „Dlaczego jesteś smutny i dlaczego twarz twoja jest ponura? Przecież gdybyś postępował dobrze, miałbyś twarz pogodną?” Grzech odbiera radość, piękno, pojawia się smutek na twarzy.

Maryja broni się swoim pięknem. Niejako przemawia do Józefa: „Józefie jestem taka piękna, czy gdybym popełniła grzech mogłabym być taka?”. Wobec rozterek św. Józefa wreszcie anioł obwieszcza, dziecko, które nosi Maryja, poczęło się z Ducha Świętego. Zbudziwszy się ze snu Józef czyni tak, jak mu poleca Anioł Pański.

Józef otrzymał od Maryi jeszcze jeden dar: podczas zagubienia i znalezienia Jezusa Maryja mówi do Jezusa: „Oto ojciec twój i ja”. Maryja przeżywając zagubienie Jezusa nie dramatyzuje, nie czyni wymówek Jezusowi eksponując swój smutek, lęk, obawę. Przeciwnie! Mówi: „Ojciec twój i ja”. Józefa stawia na pierwszym miejscu, siebie na drugim. Józef jest ważniejszy niż Ona.

Tradycja przekazuje, że Józef miał piękna śmierć, gdyż umierał przy Jezusie i Maryi. Módlmy się o naszą śmierć, żebyśmy umierając byli przy Jezusie i Maryi, tak jak Józef.

 

Na zakończenie Mszy św. ks. prał. Jacek Plota zawierzył wszystkich kapłanów opiece św. Józefa.