In Englisch In Italiano Auf Deutsch
Dom Pielgrzyma im. Św. Józefa
Dołącz do nas na Facebook'u
Środa Wielkiego Tygodnia
Iz 50,4-9a; Mt 26,14-25
Środa, 1 Maja 2013

ks. Łukasz Przybyła

XXI Ogólnopolska Pielgrzymka NSZZ Solidarność

VII Pracodawców i Przedsiębiorców

 

Tradycyjnie już 1 maja 2013 roku, w liturgiczne wspomnienie św. Józefa, Rzemieślnika, do Kaliskiego Sanktuarium przybyła XXI Ogólnopolska Pielgrzymka Robotników NSZZ "Solidarność" połączona z VII Pielgrzymką Duszpasterstwa Przedsiębiorców i Pracodawców "Talent". Intnecję generalną tegorocznego pielgrzymowania ujęto w słowach: "Św. Józef człowiekiem wiary."

Galeria

Jak informuje portal solidarność.gda.pl: Świętego Józefa uważamy za patrona godności pracy i pracownika. Tego dnia [1 maja] przypada też Święto Pracy, którego geneza wywodzi się z walki robotników o 8-godzinny dzień pracy. W 1886 r. zastrajkowali robotnicy w Chicago, żądając 8-godzinnego dnia pracy. 127 lat po tych wydarzeniach musimy znów upominać się o to, by pracownik nie był zmuszany do pracy przez kilkanaście godzin dziennie pod przykrywką wydłużenia okresu rozliczeniowego czasu pracy.

Organizatorami pielgrzymki do św. Józefa Kaliskiego były Komisja Krajowa i Zarząd Regionu Wielkopolska Południowa NSZZ „Solidarność”. Na ich zaproszenie do Kalisza przybył także przewodniczący Komisji Krajowej Piotr Duda. Wśród czterdziestu delegacji byli m. in. stoczniowcy, górnicy, energetycy, hutnicy, kolejarze i rolnicy.

Doroczne obchody Święta Ludzi Pracy rozpoczęto od złożenia przez delegację związkowców o godzinie 11.00 wiązanek kwiatów na grobach księży Stefana Dzierżka i Lucjana Andrzejczaka, kapłanów, którzy przed laty wpisali się w duszpasterstwo świata pracy.

Następnie na Placu przed Bazyliką św. Józefa pielgrzymi zgromadzili się wraz ze swymi poczatmi sztandarowymi i w procesji udali się do świątyni, w której w południe Mszy Świętej przewodniczył Biskup Kaliski Senior Stanisław Napierała.

Wszystkich przybyłych przywitał w progach Bazyilki św. Józefa Kustosz Sanktuarium, Ksiądz Prałat Jacek Plota: 1 maja to w naszym sanktuarium kolejny dzień, kiedy w sposób szczególny czcimy naszego potężnego i skutecznego Orędownika u Boga, św. Józefa. Czcimy go jako rzemieślnika, patrona robotników, ludzi pracy. Modlimy się w tym dniu razem ze św. Józefem, Patronem wszystkich, którzy uczciwą pracą zdobywają środki do życia. Wzywając jego orędownictwa chcemy wejść w zacisze nazaretańskiego domu, do szkoły życia Ewangelią na co dzień, szkoły modlitwy, medytacji i milczenia, szkoły życia rodzinnego oraz uczciwej pracy, wszystko to składamy na ołtarzu.

Następnie Ksiądz Prałat powitał imiennie gości pielgrzymki, a wśród nich kapłanów: Biskupa Seniora Stanisława Napierałę, o. Bronisław Sroka, jezuitę, ks. Grzegorza Piątka - Koordynatora Duszpasterstwa Przedsiębiorców i Pracodawców „Talent”, ks. Grzegorza Króla, ks. Bogdana Tyca – Diecezjalnego Duszpasterza Ludzi Pracy, ks. Andrzeja Piłata, ks. Jarosława Staszewskiego, ks. Tomasza Kubiaka i ks. Mateusza Batusa. Następnie powitał parlamentarzystów, posłów Andrzeja Derę i Adama Rogackiego a także Prezydenta Miasta Kalisza Janusza Pęcherza, Przewodniczącego Rady Miejskiej Grzegorza Stawińskiego z Radnymi Rady Miejskiej Kalisza, Przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ Solidarność Piotra Dudę, Przedniczącego Zarządu Regionu Jana Mosińskiego, byłego Wojewodę Kaliskiego Antoniego Pietkiewicza a także czterdzieści reprezentujących świat ludzi pracy sztandarów. Ksiądz Prałat powitał także przedstawicieli Rodzin Katyńskich, Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, Izby Rzemieślniczej w Kaliszu oraz trzy przybyłe do Sanktuarium pielgrzymki rowerowe: z Jarocina, z Pleszewa i z Czajkowa.

Do wszystkich zgromadzonych w Sanktuarium odezwał się na początku Mszy Świętej Główny Celebrans, Biskup Stanisław: Bracia i siostry, pielgrzymi, pragnę teraz przejąć te intencje, z którymi tu przybyliście do św. Józefa w Kaliskim Sanktuarium. Pragę tę Mszę Świętą w tych intencjach odprawić. Będziemy razem modlić się za naszą Ojczyznę, będziemy modlić się za ludzi pracy, pracodawców i pracobiorców. Będziemy w duchowej łączności z Ojcem Świętym Franciszkiem, z którym nasza Kaliska Diecezja w tej chwili spotyka si, ponieważ udała się do Rzymu w Roku Świętym ze swoim Pasterzem Księdzem Biskupem Edwardem Janiakiem. Józefie święty, oręduj za nami w naszej modlitwie w czasie tej Mszy Świętej.

W czasie Mszy Świętej Biskup Stanisław skierował do wiernych słowa homili, w której przywołał patrona dnia i ludzi pracy, św. Józefa, ukazując w nim doskonały wzór dla tych, którzy własną pracą zarabiają na życie i utrzymanie rodziny: Św. Józef był rzemieślnikiem, cieślą. Był dobrym rzemieślnikiem. Znał swój fach. Kochał go. Wykonywał swoją pracę starannie, uczciwie, w terminie, za sprawiedliwą cenę. Odbiorcy produktów, które wychodziły z warsztatu Józefa, byli zapewne zadowoleni. Św. Józef nie narzekał na brak zamówień.

Uznanie dla jakości pracy ze strony ludzi sprawiało Józefowi radość. Szczególne jednak znaczenie miało dla Józefa uznanie, jakie wyrażał mu Jezus, który chciał, aby mieszkańcy rodzinnego Nazaretu, nazywali Go „Synem Józefa, cieśli.” Dla Józefa, człowieka głębokiej wiary, było to ostatecznie uznanie od tego, o którym anioł Pański mu powiedział, że „On zbawi swój lud od jego grzechów” (Mt 1, 21).

Józef wykonywał swoją pracę jako służbę, służbę rodzinie, służbę ludziom, i przede wszystkim służbę Bogu. Józef pracując, chciał pełnić wolę Najwyższego.

Następnie Ksiądz Biskup przywołał dokument Papieskiej Rady „Justitia et Pax” mówiący o „Powołaniu lidera biznesu": Według tego dokumentu przedsiębiorca – lider biznesu – winien wytwarzać dobre towary i rozwijać dobre usługi. Winien solidaryzować się z ubogimi, organizować pracę dobrą i wydajną. Winien umożliwiać swoim pracownikom udział w zarządzaniu przedsiębiorstwem. Winien tworzyć trwałe bogactwo i sprawiedliwie nim się dzielić z pracownikami, klientami, inwestorami, dostawcami, ze społeczeństwem.

Wymieniony dokument pośrednio odnosi się także do pracowników – robotników. Postuluje ich współpracę z przedsiębiorcami. Najlepszy przedsiębiorca niewiele zdoła, jeśli w jego przedsiębiorstwie  zabrakłoby porozumienia i należnej współpracy między nim oraz pracownikami.

Kolejny punkt, na jaki zwrócił uwagę Ksiądz Biskup, dotyczył etyki i morlaności: Bez etyki i moralności praca i wynikające z niej wielorakie relacje, stają się chore. Zamiast służyć ludziom i pomagać im się rozwijać, zaczynają być wykorzystywane jako narzędzia wyzysku, ucisku, udręki a nawet niszczenia. To z kolei powoduje społeczne napięcia, konflikty, podziały.

Żeby uzdrowić pracę, lub raczej podmioty odpowiedzialne za podaż pracy i jej organizację, trzeba wrócić do norm moralnych i etycznych. To zaś wymaga powrotu do wiary w Boga. Moralność bowiem jest złączona z wiarą, jest pochodną wiary.

Dziś jednak coraz bardziej odchodzi się od wiary w Boga w życiu społecznym i publicznym. - kontynuował Ksiądz Biskup i dodał:

Odchodzenie od wiary w Boga powoduje nie tylko odchodzenie od norm moralnych i etycznych. Powoduje coś znacznie gorszego. Powoduje mianowicie działania irracjonalne; działania wbrew rozumowi i logice. Irracjonalne działania są zauważalne także w  Polsce, szczególnie w dziedzinie pracy. Przykład: Niedawno wydłużono o dwa lata czas pracy potrzebny do emerytury. Łączy spięto z powiększeniem zapotrzebowania na podaż pracy. Tymczasem pracy ubywa. Jest jej coraz mniej. Liczba Polaków wyjeżdżających za granicę zrówna się niedługo z liczbą bezrobotnych w Kraju. Ci zaś, którzy w Kraju mają pracę żyją w coraz większym napięciu i lęku przed jej utratą. Muszą być spolegliwi i posłuszni. Muszą bardzo się pilnować, by przypadkiem nie zejść z linii politycznej poprawności. To chore. To irracjonalne.

Trzeba wrócić do etyki i moralności. Żeby zaś wrócić do etyki i moralności, trzeba wrócić do wiary w Boga, co nie przychodzi łatwo.

Na zakończenie Mszy Świętej w Kaplicy Cudownego Obrazu Przewodniczący NSZZ Solidarność Regionu Wielkopolska Południowa Jan Mosiński zawierzył sprawy ludzi pracy św. Józefowi. Podobnie uczynili to przedstawiciele przedsiębiorców i pracodawców.

Przed błogosławieństwem do Księdza Biskupa Stanisława zwrócił się pan Jan Mosiński: Biskupie Stanisławie, Biskupie Robotników, bo takim pozostajesz w naszych sercach, Bóg zapłać za wygłoszone Słowo Boże, za tą dogłębną analizę związaną z pracą, wynagrodzeniem, dialogiem społecznym. Wskazałeś nam istotny kontrapunkt - warsztat pracy św. Józefa. Nic, tylko czerpać, nie bać się. A następnie dodał: Nie wstydzimy się naszej wiary, niech inni sobie kpią z Kościoła, z wiary, z hierarchii. Solidarność była i będzie wierna wartościom chrześcijańskim, wpisanym przecież w jej Statut i tak pięknie ujętymi w Nauce Społecznej Kościoła. To jest dla nas bardzo ważny punkt odniesienia.

I ostatnie słowa Księdza Biskupa Stanisława przed udzieleniem błogosławieństwa: Chyba nawet nie zdajemy sobie sprawy, że to nasze zgromadzenie tu, u św. Józefa, w tym dniu 1 maja, ma wymiar symbolu. To jest wielki symbol. Przed chwilą do św. Józefa odezwali się robotnicy, pracownicy, by zawierzyć siebie. Ale równocześnie odezwali się także i przedsiębiorcy, pracodawcy, aby siebie zawierzyć św. Józefowi. To bycie razem jednych i drugich to właśnie jest jakoś wyczekiwane wszędzie: i w zakładzie, i w Ojczyźnie, i w Europie, i na świecie. Tylko jak do tego doprowadzić? Tutaj ludzie Solidarności macie ogromnie wielkie zadania.

Panie Przewodniczący Piotrze, trzeba dzisiaj przede wszystkim stawić na rozum. Dzieje się dziś coś bardzo niebezpiecznego. Ludzie rozum tracą. Nie wiem czy pamiętacie, ale ś. p. kard. Glemp powiedział niedawno: „Przyszły czasy, że Kościół musi nie tylko walczyć o wiarę, ale także i o rozum.” Właśnie. Wiele jest tych działach takich irracjonalnych. I tu Solidarność musi studiować, unikać, reflektować, żeby te racje były nie tylko przekonywujące, ale i wchodzące w kategorie możliwości dzisiejszych ludzi .  To dzisiaj mentalność ludzi jest ulubiona przez media. Jak tam dostać się, żeby mówić, wskazywać te racje? To jest bardzo trudna sytuacja. Bo to, co się dzieje, o co walczycie, jest uwarunkowane rozmaitymi uzależnieniami, w jakie Polska wpadła w minionym okresie przeobrażeń. To jest ogromne uzależnienie, to nie jest teraz proste. (…) Solidarność ma dzisiaj te zadania szczególnie ważne, ale też i wyjątkowo trudne. Zaryzykuję twierdzenie, że łatwiej jak człowieka zamkną i sobie posiedzi, chociaż to boli, kosztuje, cierpi, niż właśnie w takiej zagmatwanej sytuacji wskazać ludziom drogę, przekonać ich. Ale ktoś to musi zrobić. Jedyny taki podmiot to jest Solidarność, chociaż ze wszystkich  storn na was uderzają.

Trzymać się! Potoście przyszli do św. Józefa, jak to pan Jan powiedział, naładować akumulatory. Wróćcie mocni duchem, odnowieni wiarą w Boga. Jest Bóg i On kocha nas. I jeśli na Nim się oprzemy to powoli będziemy wracać do moralności. Bez Boga nie ma moralności, jest „róbta co chceta.”

Po wspólnej modlitwie uczestnicy pielgrzymki złożyli kwiaty pod pomnikiem Jana Pawła II modląc się o jego kanonizację.

 

W tym roku po raz pierwszy Solidarność zorganizowała festyn rodzinny, który miał na celu przybliżyć mieszkańcom kaliski folklor, a to za sprawą kapel ludowych, które przyjechały z powiatu kaliskiego i pleszewskiego. Festyn rozpoczął się o godz. 14.00. Tu tradycyjnie już Ksiądz Biskup podzielił się chlebem z robotnikami i rzemieślnikami oraz przedsiębiorcami. Kaliszanie, który przyszli w okolice Baszty Dorotki mieli okazję posłuchać m. in. kapeli Cekowianki z Cekowa, Kalina z Blizanowa i Kapeli z Brzezin a także wielu innych młodych wykonawców. Pielgrzymi i uczestnicy Festynu mogli się także posilić przygotowanym w kuchni polowej ciepłym posiłkiem.

Głos zabrał także Przewodniczący Zarządu Krajowego Piotr Duda, który powiedział, że robotnicy przyjechali do Sanktuarium Patrona robotników modlić się o godną i bezpieczna pracę: Nie modlimy się o pracę w ogóle, ale o godną pracę, z wypowiedzi niektórych pracodawców i polityków wynika, że robotnicy powinni cieszyć się, że w ogóle mają jakąkolwiek pracę. My uważamy, że w XXI wieku pewne standardy obowiązują i to nie tylko w UE, ale także w naszym kraju. Praca godna pozwala pracownikowi po ciężkiej pracy, nie tylko na utrzymanie siebie, ale i rodziny, modlimy się także o pracę bezpieczną, bo przecież dużą część swego życia spędzamy w zakładzie pracy – powiedział Piotr Duda.