In Englisch In Italiano Auf Deutsch
Dom Pielgrzyma im. Św. Józefa
Dołącz do nas na Facebook'u

Czwartek, 27 Grudnia 2012

ks. Łukasz Przybyła

Żywa Szopka przy Sanktuarium św. Józefa!

Jedną z największych atrakcji Bożego Narodzenia w Kaliszu była Żywa Szopka przy Bazylice Świętego Józefa. Prezentowane w niej zwierzęta pochodziły z tego samego miejsca - gospodarstwa agroturystycznego CichoSza z podostrzeszowskiej miejscowości Niedźwiedź.

Galeria

Szopkę można było odwiedzać od Wigilii, kiedy to podczas pasterki dla dzieci o godzinie 21.30 do żłóbka udaliśmy się jak kiedyś pasterze, by oddać pokłon narodzonemu Dzieciątku Jezus. - mówił na specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej organizator i pomysłodawca Szopki, Ksiądz Prałat Jacek Plota. Oczywiście szopka ma przede wszystkim przypominać o wydarzeniu sprzed 2000 lat, jakim było narodzenie Jezusa. W centralnym punkcie szopki staną więc ponad dwumetrowe figury św. Józefa oraz Maryi z dzieciątkiem na ręku.
Szopka z pewnością będzie piękna i bogatsza niż te poprzednie. Ubiegłe lata pokazały, że szopka była bardzo dobrze przyjęta przez mieszkańców Kalisza i nie tylko - mówiła podczas konferencji Iwona Duda, kierownik Biura Promocji Współpracy Międzynarodowej Urzędu Miejskiego w Kaliszu. - Ksiądz Kustosz dał się namówić do tego przedsięwzięcia, ale głównie chodzi o stworzenie niepowtarzalnego klimatu.

W Szopce pojawiły się owce, osły, kucyki szetlandzkie, kozy, króliki, ptactwo i Shogun - pies rasy Labrador Retriver. W tym roku po raz pierwszy był wielbłąd. Co prawda dwugarbny, a nie dromader, który byłby bardziej adekwatny do sytuacji, ale odwiedzający z pewnością byli zadowoleni. Przypuszczam, że w roku następnym przy organizowaniu szopek to zwierzę będzie dużo bardziej efektowne ze względu na rozmiary - przyznał właściciel gospodarstwa agroturystycznego Andrzej Cichosz - Teraz to jest mała, roczna samiczka, niewiele większa od konia przeciętnej miary. Nie będzie więc robiła aż tak dużego wrażenia. Wielbłąd, pomimo, że ma status zwierzęcia gospodarskiego, jest zwierzęciem, które trudno kupić. Dlatego też wzięliśmy z ogrodu zoologicznego to, co akurat mieli.


Wszystkie zwierzęta, które znalazły się w Szopce były odporne nawet na duży mróz. Oczywiście przez cały czas były one pod opieką lekarza weterynarii, który na co dzień również otacza nad nimi opiekę. Zwierzęta były łagodne, więc nie należało się ich obawiać, ale nie wolno było dokarmiać.

Do szopek nie trafiają zwierzęta dzikie, zwierzęta z wolnego chowu. Najczęściej są to zwierzęta gospodarskie, które i tak stoją w niewiele większych boksach, mają ciągły kontakt z człowiekiem, są przyzwyczajone do zabiegów pielęgnacyjnych, do głaskania, do oklepywania. Przypuszczam, że żadna krzywda im się z tego tytułu nie dzieje. Gorzej było, gdyby ktoś wpadł na pomysł organizacji szopek ze zwierzętami na wskroś egzotycznymi i chciałby tam wprowadzić np. daniele, które są zwierzętami bardzo klaustrofobicznymi i na pewno odbiłoby się to na ich zdrowiu. – mówi pan Andrzej Cichosz. Tak więc zadania przygotowania Żywej Szopki powinny podejmować się tylko osoby dobrze znające zwierzęta, ich potrzeby i zachowania. Zdaniem Andrzeja Cichosza wiedzę taką powinni mieć również obrońcy zwierząt. Nierzadko bowiem posługują się argumentami świadczącymi o jej braku.

- Jeżeli ktoś jest dobrym fryzjerem bądź kelnerką to powinien się na tym skupić, a nie udawać znawcę tematu i czepiać się organizacji szopek. Myślę, że bezpośredni kontakt z takimi zwierzakami, poklepanie wielbłąda czy osiołka może bardzo pozytywnie wpłynąć na rozwój młodego człowieka, a zwierzętom krzywda na pewno się nie stanie.

Szopkę przygotowała firma ciesielska-budowlana z Koźminka pod kierunkiem pana Mirosława Goli. Należy dodać, że inicjatywę wsparło Miasto Kalisz, zarówno finansowo jak organizacyjnie.

Ks. Prałat Jacek Plota i ekipa Pana Mirosława Goli przy pracy nad budową szopki.