In Englisch In Italiano Auf Deutsch
Dom Pielgrzyma im. Św. Józefa
Dołącz do nas na Facebook'u

Niedziela, 10 Czerwca 2012

ks. Łukasz Przybyła

Maturzyści AD 1952 - Asnykowcy - u św. Józefa

Przed Cudownym Obrazem Świętego Józefa w sobotę, 10 czerwca, modlili się pielgrzymi, świętujący w tym roku 60 rocznicę egzaminu maturalnego, jaki odbył się w Liceum im. Adama Asnyka w Kaliszu w roku 1952.

Galeria

Eucharystii o godzinie 12.00 przewodniczył Ksiądz Infułat Jan Sikorski, „Asnykowiec”, a zarazem kapłan rodem pochodzący z Sanktuarium św. Józefa.

Absolwentów oraz pielgrzymów z różnych stron Polski, którzy także modlili się w Eucharystii, nawiedzając w tym czasie Polski Nazaret, powitał w imieniu Kustosza Sanktuarium św. Józefa, Księdza Prałata Jacka Ploty, ks. Jarosław Powąska.

 

Rozpoczynając Mszę Świętą dziękczynną Ksiądz Infułat Jan powiedział: Jest dla nas radością, że możemy być tak blisko św. Józefa, przy Obrazie, słynącym wielkimi łaskami i cudami. Dziękujemy Panu Bogu, który wiele dobrego dokonał wśród nas, absolwentów i jubilatów. To niecodzienne wydarzenie, by obchodzić taką uroczystość z maturzystami z przed 60 lat. Zapraszam więc wszystkich pielgrzymów do wspólnej modlitwy.

Liturgię Słowa przygotowali Absolwenci – Maturzyści z przed 60 lat. Homilię natomiast wygłosił główny celebrans, Ksiądz Infułat Jan Sikorski.

Na uroczystości obecni byli również pani dyrektor Liceum im. Adama Asnyka w Kaliszu, prezes Stowarzyszenia „Asnykowców” oraz sztandar szkolny trzymany przez młodzież Liceum.

W homilii Ksiądz Infułat, zwracając uwagę na kobietę z Ewangelii, która wrzuciła do skarbony jeden grosz, zaznaczył, że jeden grosz znaczy więcej, niż wszystkie inne ofiary. Pan Jezus patrzył w serce, umysł i duszę ludzką i zobaczył, że ta wdowa dała najwięcej, bo dała właściwie siebie samą, siebie całą.  

My mamy wiele lat życia za sobą. Z pewnością w życiu goniliśmy za takimi czy innymi błyskotkami, ale dziś patrzymy na to z dystansem i widzimy, że to jest niczym. Patrzymy na to przez pryzmat Jezusa Chrystusa i pytamy: Panie, czy ja dałem Tobie swoje serce? Czy ja dawałem siebie? Przypomnijmy choćby te słynne dwa  słowa Jana Pawła II: być i mieć. Popatrzcie na nas, wszystko, co posiadamy, z tego już nawet korzystać do końca nie możemy, bo tu coś boli, tam coś strzela. (...) Ale są w świecie inne wartości. I dzisiaj dziękujemy w tym miejscu za to, że w szkole byli tacy, którzy nas nauczyli tych innych wartości. A to były trudne czasy. My mieliśmy nauczycieli, którzy nauczyli nas nie tylko mieć, ale też i być, którzy nas nauczyli co to znaczy być człowiekiem. Dziękujemy tu Panu Bogu za nich. I radość nas ogarnia, że mieliśmy takich wspaniałych nauczycieli. Pięknie odnoszą się do nich i pasują tu dziś słowa z Listu św. Pawła, które stanowiły pierwsze czytanie: Poucz, podnieś na duchu, przyjdą bowiem chwile, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili. Te słowa św. Pawła z dzisiejszego czytania niezwykle pasują właśnie do naszych nauczycieli. Dziś bowiem mamy taki czas. Nasz Patron, Adam Asnyk też tęsknił za tą prawdą. W tym miejscu Ksiądz Infułat przypomniał wiersz Patrona Liceum dzisiejszych Absolwentów:

Da Bóg kiedyś zasiąść w Polsce wolnej

Od żyta złotej, od lasów szumiącej,

Da Bóg, a przyjdzie dzień nieustający

Dla srebrnych pługów udręki mozolnej

   Jeszcze oddźwiękną kamienie na młoty

   I z twardym ziemia pogada lemieszem

   I z wszystkich jeszcze kamieni wykrzeszem

   Iskier snop złoty

Więc gdy wiosennym oglądam wieczorem

W mgły otulona zagonów szarzyznę,

Ktoś w moim sercu wykuwa toporem

Moją Ojczyznę

W homilii znalazło się również miejsce dla miasta Kalisza i związanych z nim wielu wspomnień, tym żywszych, im dalej od tego miasta zamieszkali niektórzy dzisiejsi Jubilaci. Dziękujemy za całe nasze miasto, za wspomnienia, które tu odradzają się – zakończył homilie Ksiądz Infułat.

 

Po zakończonej Mszy Świętej Celebrans odmówił modlitwę oddania się w opiekę św. Józefowi, czyniąc to w imieniu własnym jak i zgromadzonych Absolwentów i Jubilatów.