In Englisch In Italiano Auf Deutsch
Dom Pielgrzyma im. Św. Józefa
Dołącz do nas na Facebook'u

Sobota, 7 Kwietnia 2012

ks. Łukasz Przybyła

WIELKA SOBOTA - NOC ZMARTWYCHWSTANIA

Wielka Sobota to dzień ciszy i oczekiwania. Dla uczniów Jezusa był to dzień największej próby. Według Tradycji apostołowie rozpierzchli się po śmierci Jezusa, a jedyną osobą, która wytrwała w wierze, była Bogurodzica.

Tradycją Wielkiej Soboty jest poświęcenie pokarmów wielkanocnych: chleba - na pamiątkę tego, którym Jezus nakarmił tłumy na pustyni; mięsa - na pamiątkę baranka paschalnego, którego spożywał Jezus podczas uczty paschalnej z uczniami w Wieczerniku oraz jajek, które symbolizują nowe życie. Święcenie pokarmów na stół wielkanocny w Bazylice św. Józefa trwało od godziny 8.30 do późnych godzin popołudniowych. W tym czasie trwała też Adoracja Najświętszego Sakramentu w Grobie Pańskim.

 

Galeria

Liturgia Światła rozpoczęła się o godzinie 21.00. Przewodniczył jej Proboszcz Parafii Ksiądz Prałat Jacek Plota. Po poświęceniu ognia na zewnątrz świątyni kapłani wraz z asystą weszli do ciemnego kościoła, w którym śpiewem oznajmiono wiernym: Światło Chrystusa. Podczas liturgii po trzech dnaich ciszy odezwały się dzwony i organy, i po raz pierwszy od Środy Popielcowej rozległo się radosne ALLELUJA!

 

Homilię podczas uroczystej Liturgii wygłosił ks. prof. dr hab. Jan Grzeszczak. Na jej początku Ksiądz Profesor nawiązał do bogatej Liturgii Słowa Wielkiej Soboty: Nie ma nigdy w ciągu roku tak rozbudowanej liturgii Słowa, jak tej nocy. Czytania, które przed chwilą usłyszeliśmy, prowadzą nas poprzez dzieje, od zapowiedzi do wypełnienia. Wielkim dziełem Boga jest stworzenie świata i człowieka, ale jeszcze większym – wywyższenie ludzkiej natury poprzez śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Wielkie i pełne cudownych znaków było wyprowadzenie Narodu Wybranego z Egiptu, ale jeszcze wspanialsze – uwolnienie z grzechu, jakie dokonało się na krzyżu.

Następnie Ksiądz Jan przypomniał wydarzenia, jakie towarzyszyły w mininonych dniach i które wspominane były podczas Triduum Paschalengo. Każde z nich ma niepowtarzalny sens: W Wielki Czwartek Chrystus otoczył miłością swój rodzący się Kościół, dając uczniom przykład do naśladowania i ustanawiając sakramenty Eucharystii i kapłaństwa. Wyszedł w ten sposób w przyszłość i chciał, aby łaska zbawienia docierała do każdego, kto wierzy i się nawraca.

Wielki Piątek jest dramatyczny. Chrystus cierpi nie tylko fizycznie, ale jest też odrzucony przez ludzi. W każdym momencie jednak wypełniają się na Nim zapowiedzi Starego Testamentu, które ukazują, ze Bóg jest wierny i dotrzymuje raz danego słowa. Proces Jezusa trwa, Piłat ociąga się z wydaniem wyroku, bo nie znajduje w Jezusie żadnej winy. Wreszcie uwalnia Barabasza, a Jezusa wydaje na ukrzyżowanie. Wymowny jest ten Barabasz z Ewangelii. Jest zbrodniarzem, który zabija dla wyższych celów. Chce w ten sposób wyzwolić swój naród. Jezus swoją śmiercią ukazuje inną logikę. Wszystko zmierza do Golgoty, tego punktu kulminacyjnego cierpienia i odrzucenia Boga. Wreszcie „Wykonało się!”. Potem zalega cisza, która potrwa aż do wielkanocnego poranka.

I ostatnie z wydarzeń Triduum - obecność trzech niewiast w pustym grobie Jezusa: Przed chwilą ujrzeliśmy w Ewangelii trzy Marie, niosące wonności, którymi miały namaścić ciało Jezusa, zgodnie z żydowskimi zwyczajami pogrzebowymi. Są, jak bliscy osoby zmarłej, którzy chcą z nią być jak najdłużej i odwlec w czasie bolesny moment zamknięcia trumny, bo przecież w tym życiu już się nie zobaczymy. Tym bardziej więc musiały się zdziwić, kiedy – myśląc o śmierci – poszły do grobu, ale nie zastały tam Tego, który umarł. Czekał na nie pusty grób i anioł – pierwsi zwiastuni Zmartwychwstania.

Moglibyśmy powiedzieć, że wydarzył się cud, bo zmarły wbrew prawom natury wyszedł z grobu. Każdy cud nas zadziwia, ale po jakimś czasie zdziwienie mija, stajemy się obojętni i zapominamy o cudownym wydarzeniu. Zmartwychwstanie jest czymś więcej, niż takim cudem. Ono ciągle trwa, przenika nas i ogarnia. Jak to się dokonuje?

Tu wierni zostali wprowadzeni w istotę przeżywanej Liturgii:Poprzez wiarę i chrzest. Chrzest towarzyszy liturgii paschalnej, jest jej częścią. Każdy z nas został kiedyś przez chrzest przyjęty do Kościoła. Dokonywało się to najczęściej przez trzykrotne polanie wodą w imię trzech osób Trójcy Świętej. Chrztu można jednak udzielać także poprzez zanurzenie w wodzie, która oznacza śmierć Chrystusa. Ochrzczony jest wydobyty z tej wody, aby mieć udział w zmartwychwstaniu Chrystusa.

Tak więc Zmartwychwstanie nie przemija, ale trwa. Jest wszędzie tam, gdzie człowiek, wzywając Chrystusa, powstaje z otchłani swojego grzechu, tam, gdzie mocą Chrystusa przebacza się drugiemu, wszędzie tam, gdzie rozpoczyna się nowe życie.

I jeszcze jedno cenne nawiązanie - do tegorocznego wystroju Grobu Pańskiego w Bazylice św. Józefa: W naszej Bazylice, nad pustym już grobem, znajduje się w tym roku hasło: „Kościół naszym domem”. Jest tak zobowiązujące, że aż napełnia nas obawą. Tyle złego słyszymy o Kościele w telewizji i internecie, ale ta noc jest zbyt święta, by właśnie dzisiaj to wszystko przywoływać. Ta noc mówi nam, że bycie chrześcijaninem to przywilej i dar. Mówi, że dobrze nam tu być, bo jeżeli Kościół jest naszym domem, to dlatego, że spotykamy się w nim z naszym Ojcem, którego mamy w niebie.

Sobotnią nocną Litrugię uwieńczyła procesja na zewnątrz Bazyliki.

Podczas kończącej Triduum Paschalne uroczystości w Bazylice św. Józefa zostały wykorzystane znaki i symbole bardzo charakterystyczne dla tego miejsca i nie pozbawione świetności. Do Liturgi Światła wykorzystano bowiem doroczny dar pielgrzymujących do Sanktuarium św. Józefa pszczelarzy Diecezji Kaliskiej, jakim jest Paschał z pszczelego wosku. Msza Święta sprawowana była z użyciem repliki kielicha Kazimierza Wielkiego. Podczas Procesji Najświętszy Sakrament niesiony był w XVII-wiecznej barokowej monstrancji a na jej czele szedł krzyż stanowiący replikę krzyża, który bł. Jan Paweł II trzymał w dłoni podczas ostatniego swojego Wielkiego Piątku.

 

Drodzy Parafianie, Czciciele św. Józefa i mili Goście. Fakt Zmartwychwstania, stanowiący fundament naszej wiary, jest dla wszystkich źródłem nadziei. Wydarzenie to zmienia bowiem śmierć w życie. Nie możemy być martwymi świadkami Chrystusowego Zmartwychwstania. Przeżywając razem z Wami Paschalne Misterium Chrystusa, życzymy dużo radości i pokoju będącego owocem zwycięstwa Miłości w Waszych sercach.

 Ks. Prałat Jacek Plota, kustosz Sanktuarium wraz z księżmi współpracownikami.