In Englisch In Italiano Auf Deutsch
Dom Pielgrzyma im. Św. Józefa
Dołącz do nas na Facebook'u
Poniedziałek V tygodnia Wielkiego Postu
Lb 21,4-9; J 8,21-30
Wtorek, 12 Lutego 2019

Płomień Miłości
Niepokalanego Serca Maryi

Już 4 lata od założenia Wspólnoty Płomienia Miłości
Niep. Serca Maryji przy św. Józefie.

Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna (Hbr 1, 1-2a).

[Słowo] przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli (J 1, 11).

Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? (Iz 49,15a).

Bóg poszukiwał i poszukuje człowieka. Izraelowi nie wystarczyło świadectwo proroków, dzisiejszemu przeciętnemu katolikowi obojetnieje nawet świadectwo życia, smierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Bóg jednak nie przestaje szukać, nie przestaje dobijać się do oziębłego serca. Nie sposób nie zauważyć, że im bardziej ulegamy ześwieczczeniu, im bardziej relatywizujemy nauczanie Kościoła, z tym większą troską i intensywnością Bóg dopomina się o swoją własność.

Wieki XIX i XX to czas dramatycznej walki z Kościołem, prześladowań, czas wojen, rewolucji, zwodniczego „oświecenia”, laicyzacji i rozwoju zgubnych ruchów i ideologii. To też paradoksalnie czas wielkiej łaski dla Kościoła, bo Bóg w swojej miłości uznał za stosowne posłużyć się dla naszego ocalenia najdoskonalszym narzędziem i oddaje nam Tę, której serce przepełnione jest żarem miłości dla grzesznego człowieka. Pojawiają się coraz częstsze zjawiska płaczących wizerunków Matki Bożej, w tym także ikon w Kościele wschodnim, mające poruszyć sumienia i ostrzec przed sprawiedliwym sądem, a przede wszystkim coraz chętniej Maryja przychodzi osobiście do swoich dzieci, by nawrócić ich ku swojemu Synowi. Oprócz wielkich i powszechnie znanych objawień maryjnych w miejscach takich jak Lourdes, Fatima, Rue du Bac, Gietrzwałd, La Salette, Akita czy Kibeho, nie brakuje także tych mniej znanych czy bardziej intymnych. Wiele z nich uzyskało już aprobatę Kościoła, inne wciąż są badane.

 

Erd. W latach 1961-1981 łaski objawień maryjnych i duchowych rozmów z Jezusem i Maryją dostąpiła Elżbeta Szanta (po mężu Karolina Kindelmann), uboga wegierska wdowa, matka szóstki dzieci. Elżbieta przeżywała chwile oschłości, duchowych ciemności i beznadziei. Miała świadomość swoich niedoskonałości, intelektualnego i duchowego ubóstwa, a od porzucenia relacji z Bogiem powstrzymała ją właściwie tylko wierność swojemu tercjarskiemu, karmelitańskiemu powołaniu i nałożonym w związku z nim praktykami religijnymi. Do tej wierności wielokrotnie odnosiła się Matka Boża, podkreślając, że jedno Ojcze nasz, jedno Zdrowaś Maryjo odmówione w stanie oschłości ma większą wartość niż płomienne, długie modlitwy zanoszone w chwilach pocieszenia i uniesienia. Elżbieta spisywała swoje doświadczenia, zalecone przez Matkę Bożą modlitwy i wskazówki. Treść objawień uzyskała aprobatę biskupa.

 

Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny. Objawienia z Erd w nierozerwalny sposób związanie są z objawieniami w Fatimie. Nabożeństwo pierwszych sobót, o które prosiła wówczas Maryja, nie zostało podjęte i wystarczająco rozpowszechnione, niewiele jest na świecie, może poza Polską, miejsc, w których wynagradza się Niepokalanemu Sercu Maryi za zniewagi i grzechy w formie, o jaką prosiła sama Matka Boga, być może dlatego Maryja raz jeszcze wskazuje na swoje Serce gorejące, płonące miłością, jako na arkę mającą być dla nas schronieniem. Przed czym mamy się chronić? Dzisiaj więcej mówimy o Bożej miłości, miłosierdziu, niemalże pewnym zbawieniu, niż o nieuniknionym sądzie i Bożej sprawiedliwości. Nie zniknęła jednak niestety rzeczywistość grzechu, nie przestał działać szatan, przeciwnie, widać wyraźnie, jak coraz zacieklej walczy, by pociągnąć nasze dusze na zatracenie. Maryja mówi wyraźnie, w jak wielkim niebezpieczeństwie jesteśmy, dlatego prosi o rozpowszechnianie nabożeństwa do Płomienia Miłości Jej Niepokalanego Serca jako sposobu na oślepienie szatana. Nie jest to nic nowego ani dziwnego, jesli weźmie się pod uwagę protoewengelię z Księgi Rodzaju i rolę Maryi w historii zbawienia.

Maryja mówiąc o Płomieniu Miłości Jej Serca podkreśla ogrom i żar swojej miłości do nas, blask bijący od niego rozjaśnia ciemności grzechu i wskazuje mam drogę jak niegdyś słup ognia Izraelitom na pustyni.

 

Chrystocentryzm objawień maryjnych. Można zaryzykować stwierdzenie, że jeśli objawienia maryjne nie są skoncentowane na Jezusie, nie są autentyczne. Maryja zawdzięcza wszak swoją godność faktowi Bożego macierzyństwa, a jej pokora nie pozwoliłaby zatrzymać uwagi na sobie kosztem Jej Boskiego Syna. Także i w objawieniach w Erd Maryja wciąż odwołuje się do Jezusa Chrystusa przypominając, jak wielką wagę ma choćby nabożeństwo do Ran Pana Jezusa, nieco już zapomniane w Kościele, a stanowiące wielkie pragnienie Matki Bożej. Maryja prosi o publiczne oddawanie czci Ranom m.in. poprzez pięciokrotne czynienie znaku Krzyża świętego, znaku, którego często się dziś wstydzimy, wykonujemy niedbale, którego uczynienie w pewnych sytuacjach wymaga niemal heroizmu, znaku, za który prześladowani chrześcijanie wciąż oddają życie. Jezus w rozmowach z Elżbietą powtarza też to, co mówił już św. Faustynie: że przychodzi szczególnie do grzeszników, by okazywac im swoje miłosierdzie. Zachęca do ufnej i wytrwałej modlitwy, do samozaparcia, żalu za grzechy i rozważania Jego męki. Chce proszącym udzielać swych łask, tęskni za każdym człowiekiem, prosi o modlitwę za grzeszników. Te treści za swoim Synem powtarza też Maryja.

 

Msza Święta. Szczególne miejsce w objawieniach z Erd zajmuje Msza Św.. Maryja podkreśla, że godny udział we Mszy Św. jest najskutecniejszym sposobem oślepiania szatana, zaś uczestnictwo w nieobowiązkowej Mszy w ciągu tygodnia owocuje przeobfitymi łaskami dla osoby, w której intencji Msza została ofiarowana. Do Stołu Pańskiego winna prowadzić nas nie rutyna czy przyzwyczajenie, ale ogień miłości. Chrystus podkreśla też przebóstwiającą moc swojej Przenajdroższej Krwi i prosi o podejmowanie wiernej i jak najczęstszej adoracji Najświętszego Sakramentu.

 

Pokuta, ofiara i post. Matka Boża ubolewa, że świat cierpi z powodu swojej materiarialistycznej niewoli, a troska o dobra doczesne stanowi mur między człowiekiem i Stwórcą. Pojawia się więc w Jej orędziach wezwanie do podejmowania postu o chlebie i wodzie, zwłaszcza w poniedziałki. Wartość takiego postu jest nie tylko wynagradzająca i kształtująca duszę podejmującego to wyrzecznie, ale jest tez ogromną pomocą dla dusz w Czyśćcu cierpiących, zwłaszcza dusz kapłańskich. Mamy podejmować dobrowolne ofiary dla Bożej miłości, a przede wszystkim przyjmowac cierpienie zesłane nam dla naszego uświęcenia. Maryja podkreśla, że przez cierpienie najbardziej zbliżamy się do jej bolejącego Serca, ponadto czeka nas za nie niewyobrażalna nagroda w Niebie i tylko o takiej powinniśmy myśleć nie szukając jakiegokolwiek zysku czy nagród tu na ziemi. Pragnienie dobra i ofiara są nierozłączne, nie da się dojść do Nieba bez wysiłku.

 „Pokuta, pokuta, pokuta” - to wezwanie Matki Bożej z Fatimy jest w Erd powtórzone z pełną mocą. Pokuta jest konieczna nie tylko dla naszego zbawienia, ale też dla dobra całej wspólnoty (współodpowiedzialność członków Kościoła za siebie jest istotnym punktem objawień). Wolelibyśmy o niej nie myśleć, często sprowadzamy ją do odmówienia np. litanii zadanej przez spowiednika, tymczasem Maryja prosi m.in. o nocne czuwania, podejmowanie rozmaitych, zgodnych ze stanem wyrzeczeń, o przekraczanie naszych możliwości. Pokuta musi „boleć”.

 

Dusze czyśćcowe. Maryja nie zapomina o tych, którzy dla swojego zbawienia nic już zrobić nie mogą. Prosi o ofiarowanie za nich Mszy Św., postu, daje nam nowe też narzędzie: ofiarowanie za dusze czyśćcowe i za konających modlitwy „Zdrowaś Maryjo” z odwołaniem do Płomienia Miłości Niepokalanego Serca NMP jako szczególnie miłej Jej i skutecznej modlitwy wstawienniczej.

 

Kapłani. W swojej pokorze Matka Boża prosi Elżbietę o przekazywanie swojego posłannictwa pod ocenę kapłanom. Ich również zachęca do postu, a zwłaszcza do tego, by w żadnym kazaniu nie pomijali Jej Imienia. Prosi ich o ufność, wierność, gorliwość i rozbudzanie miłości do Matki Kapłanów. Z drugiej strony podkreśla konieczność wzmożonej podlitwy za kapłanów i o powołania  kapłańskie, mówięć, że często nasza modlitwa jest właśnie tym, czego im brakuje do odważnego pójścia za głosem Pana.

Maryja podkreśla również wartość innego powołania - do małżeństwa i rodzicielstwa mówiąc o szczególnych i wyjątkowych łaskach związanych z przyjęciem każdego dziecka.

 

Formy nabożeństwa. Godzina święta. Mamy uważać czwartki i piątki jako osobliwe dni łaski. W te dni zgodnie z prośbą Maryi mamy odprawiać w rodzinie Godzinę Świętą rozpoczętą i zakończoną pięciokrotnym znakiem Krzyża, a wypełnioną pieśniami, rozważaniem Drogi Krzyżowej, Różańcem, innymi dowolnymi modlitwami i lekturą duchową. Dobrze, by modlitwie towarzyszyła zapalona świeca jako znak obecności Jezusa i przypomnienie obietnic Maryi.

Matka Boża prosi również o odmawianie Koronki do Płomienia Miłości Jej Niepokalanego Serca:

Na cześć pięciu Ran Pana Jezusa żegnamy się pięć razy:
W Imię Ojca i Syna i Ducha Św. Amen.
Na dużych paciorkach różańca:
Pełne Boleści i Niepokalane Serce Maryi, proś za nami, którzy się do Ciebie uciekamy.
Na małych paciorkach:
Matko ratuj nas przez Płomień Miłości Twojego Niepokalanego Serca!
Na zakończenie: (3x)
Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.

Matko Boża, rozlej na całą ludzkość działanie Twojego Płomienia Miłości teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

 

Matka Boża prosi o jak najczęstsze odmawianie modlitwy kończącej koronkę. Warto dodawać ją do innych modlitw, Maryja uważa ją bowiem za skuteczny środek oślepiania szatana. Matka Boża prosi również o nabożeństwo do jej Przeczystego Oblubieńca św. Józefa, naszego szczególnego orędownika.

 

Czas burzy. Maryja mówi wprost, że czas, w którym żyjemy to czas burzy, czas szerzącej się nienawiści, bezbożności i grzechu, a nasze położenie jest coraz bardziej dramatyczne. Zbliża się niezwykle bolesne, ale i zbawienne oczyszczenie. W tym czasie Maryja nie pozostawi nas samych, to jej wyraźna obietnica. Będzie nam towarzyszyć, światłem Płomienia Miłości rozbudzi oziębłe i ospałe dusze, będzie nam arką schronienia, rozświetli nasze ciemności. Razem z Nią uratujemy świat.

 

 

 

Wspólnota. Matka Boża oczekuje od nas zaangażowania, mówi o naszej ogromnej odpowiedzialności za Kościól i za losy świata. Odpowiedzią na Jej wezwanie jest rozwiający się na świecie, a powstały na Wegrzech w 2009 roku Ruch Płomienia Miłości Niepokalanego Serca Maryi

 

zaaprobowany oficjalnie przez kard. Petera Erdö, arcybiskupa Esztergom-Budapeszt.

 

W roku 2015 z inicjatywy pani Ireny Berkowicz powstała przy Parafii Wzniebowzięcia NMP w Kaliszu pierwsza w diecezji (i prawdopodobnie w Polsce) Wspólnota Płomienia Miłości Niepokalanego Serca Maryi. Swojego błogosławieństwa udzielił jej ks. Prałat Jacek Plota 2. lutego 2015 roku. Data ta jest Bożym zrządzeniem naszym świętem patronalnym, Maryja prosiła bowiem o obchodzenie święta Płomienia Miłości Jej Niepokalanego Serca  właśnie wraz ze świętem Matki Bożej Gromnicznej. Pierwszym oiekunem grupy był ks. Szymon Rybak, obecnie jest nim ks. Michał Świgoniak. Wspólnota liczy ok. 50 osób różnego stanu i wieku, spotykamy się w każdą 1. niedzielę miesiąca w Sanktuarium św. Józefa na Mszy Św. i wspólnej modlitwie Koronką do  Płomienia Miłości Niepokalanego Serca Maryi, w której uczestniczy coraz więcej wiernych. Wspólnota organizuje pielgrzymki i wyjazdy formacyjne (m.in. do Gietrzwałdu, Krakowa, Zakopanego, Wadowic, Gdańska) oraz dni skupienia w Sadowiu czy Domu Formacyjnym Ojców Jezuitów w Kaliszu. Bierzemy czynny udział w życiu parafii i diecezji i w szczególny sposób odpowiadamy na wezwanie Maryi do modlitwy za kapłanów otaczając modlitewną opieką kilku księży w ramach Apostolatu Margaretka. Modlimy się w intencji Kościoła, osób konsekrowanych, konających i dusz czyśćcowych, za grzeszników, osoby chore i cierpiące, za dzieci nienarodzone i za rodziny, za prześladowanych chrześcijan i o pokój na świecie. Zapraszamy wszystkich, którzy chcą odpowiedzieć na wezwanie Maryi.

 

Matko Boża, rozlej na całą ludzkość działanie Twojego Płomienia Miłości teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

 

 

tekst: Daria Kędzierska