In Englisch In Italiano Auf Deutsch
Dom Pielgrzyma im. Św. Józefa
Dołącz do nas na Facebook'u
Sobota IX tygodnia Okresu Zwykłego
2 Tm 4,1-8; Mk 12,3 8-44
https://www.swietyjozef.kalisz.pl/main/homilieBiskupa.gif
 

HOMILIA Biskupa Seniora Stanisława Napierały I Pielgrzymka do św. Józefa Bractw Kurkowych Okręgu Centralnego RP

Bóg jest naszym Ojcem, który nas kocha miłością miłosierną

 

Drogi Księże Prałacie Jacku, Pasterzu Parafii, Kustoszu Sanktuarium św. Józefa, Kapelanie Kaliskiego Bractwa Kurkowego.

Szanowni i Drodzy Delegaci Kurkowych Bractw Strzeleckich Okręgu Centralnego z Waszymi Pocztami Sztandarowymi z Panem Prezesem Janem.

Bracia i Siostry, wszyscy tu zgromadzeni.

 Nasz Pan, Jezus Chrystus objawił nam Boga, który jest i stworzył cały świat, jako naszego Ojca. Mamy do Niego mówić: "Ojcze nasz". Mamy wiedzieć, że On, nasz Ojciec w niebie kocha nas i zależy Mu na każdym czlowieku, szczególnie zależy Mu na tych, którzy od Niego odeszli, nieraz bardzo daleko, zapomnieli o Nim, którzy są nazywani grzesznikami.

Pan Jezus w przypowieści o synu marnotrawnym, której co dopiero wysłuchaliśmy, właściwie w przypowieści o dwóch synach, ukazał miłość miłosierną Boga, naszego Ojca. Młodszy syn, zwany marnotrawnym roztrwonił cały majątek, żył rozrzutnie, zadawał się z nierządnicami. Spadł na samo dno, umierał z głodu. Jakże pragnął posilić się tymi strąkami, które otrzymywały świnie, ale mu nikt ich nie dawał. Na szczęście w pewnej chwili poszedł po rozum do głowy i powiedział sobie: Przecież u mojego ojca tylu jest najemników i wszyscy mają dostatek, a ja tutaj z głodu umieram. Wstanę, pójdę do ojca i powiem mu: ojcze, zgrzeszyłem, nie jestem już godzien nazywać się twoim synem, przyjmij mnie jako jednego z najemników. Zrób mnie twoim parobkiem. Tak postanowił i tak uczynił. Poszedł. Nie spodziewał się, że Ojciec oczekiwał na jego powrót. Gdy tylko zobaczył, że wraca wybiegł mu naprzeciw, rzucił mu się na szyję, ucałował go. Syn nie miał już czasu powiedzieć Ojcu tego, co sobie postanowił. Ojciec o nic go nie pytał, niczego mu nie wymawiał. Cieszył się i kazał innym się cieszyć. Polecił wyprawić ucztę, bo ten syn umarł, a ożył, zagubił się, a odnalazł się więc trzeba się radować (por. Łk 15, 11 – 32).

To jest przypowieść, opowiadanie w ustach Pana Jezusa o Bogu, który kocha człowieka, zwłaszcza grzesznika.

Słowo Boże dzisiejszej Liturgii mówi wiele o Bożym miłosierdziu. W pierwszym czytaniu prorok Micheasz odzywa się z oddali wieków i oznajmia, że Bóg nie żywi gniewu, lec ma upodobanie w miłosierdziu  i dodaje: Bóg bierze grzechy nasze i je rzuca w głębokości morskie (por. Mi 7, 14 – 15. 18 – 20). Taki jest nasz Bóg.

Bracia i Siostry,

Któż z nas jest bez grzechu? Wszyscy grzeszymy i nieraz nawiedza nas niepokojąca myśl: Jak to będzie, gdy stanę przed Bogiem? Temy pytaniu towarzyszy niekiedy lęk, depresja, a nawet rozpacz. Nigdy nie zapomnijmy, że Bóg jest Ojcem, który nas kocha. Paradoksalnie kocha więcej tych, którzy grzeszą. Niech któś nie rozumie tych słów opacznie. Niech sobie nie mówi, że może prowadzić teraz złe życie, bo wystarczy mu jeszcze czasu, by się nawrócić. Taka postawa byłaby grzechem zuchwalstwa w nadziei miłosierdzia Bożego. 

Dobrze zrobiliście, że przybyliście tu dziś w pielgrzymce. Wybraliście miesiąc marzec, a więc piękny miesiąc poświęcony św. Józefowi. Wybraliście tę świątynię, Sanktuarium, miejsce, które z woli Bożej naznaczone jest obecnością i działaniem św. Józefa. Ośmielam się powiedzieć, że przywiódł tu Was Duch Święty. A Święty Józef, jak mi się wydaje, chce abyście z tej pielgrzymki zabrali jako dar tą radosną nadzieję: że Bóg jest naszym Ojcem i kocha nas. Bóg nas kocha chociaż jesteśmy grzesznikami i więcej jest radości w niebie, z jednego grzesznika, który się nawraca niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych (por. Łk 15, 7).